Śmieci dostały kosza

Paulina Sudoł

Na ulicach, przystankach, w parkach i skwerach. Kosze na śmieci na stałe wpisały się w uliczny krajobraz i dzisiaj trudno wyobrazić sobie bez nich funkcjonowanie miejskiej przestrzeni. Kto decyduje o ich liczbie, wyglądzie i rozmieszczeniu?

Z pozoru błaha sprawa korzystania z miejskich koszy na śmieci nabiera znaczenia, kiedy na horyzoncie nie widać żadnego, a w naszych rękach pozostaje zużyty bilet, papierek czy ogryzek po jabłku. O gęstości rozmieszczenia koszy na śmieci, ich pojemności i częstotliwości opróżniania, co do zasady decyduje rada miasta. W Warszawie te kwestie zostały określone w „Regulaminie utrzymania czystości i porządku na terenie m.st. Warszawy”. Na wewnętrznych drogach osiedlowych, w ogrodach, parkach, bulwarach, a nawet na terenie miejskiej plaży, śmieci należy wyrzucać do koszy ulicznych. Do tego celu mogą być przeznaczone również inne pojemniki, ważne by wszystkie one spełniały odpowiednie wymagania, tj. posiadały objętość nie mniejszą niż 20 litrów (w przypadku zbierania odpadów komunalnych) lub 80 litrów (przy selektywnym zbieraniu odpadów).

Kosze i pojemniki powinny być wykonane z materiału trudnopalnego i posiadać konstrukcję uniemożliwiającą wydostawanie się z nich odpadów pod wpływem wiatru, deszczu i innych czynników zewnętrznych. Na podstawie obserwacji można jedynie spekulować, że tymi ostatnimi (czynnikami zewnętrznymi) są wrony, które do perfekcji opanowały sztukę opróżniania ulicznych koszy. Kosze na śmieci rozmieszcza się m.in. przy oznakowanych przejściach dla pieszych, przystankach komunikacji miejskiej, parkingach, ciągach komunikacyjnych, terenach zielonych, a także w miejscach o dużym natężeniu ruchu pieszego, w taki sposób by tego ruchu nie zakłócać.

Radni Warszawy, w przeciwieństwie do swoich kolegów z Poznania nie zdecydowali się, na określenie odległości, w jakich kosze na śmieci powinny być ustawione (w Poznaniu kosze na śmieci na chodnikach, terenach zielonych (w tym parkach) i osiedlach powinny znajdować się w odstępach nie większych niż 100 metrów). W kwestii opróżniania koszy, warszawski Regulamin wskazuje jedynie, że to na administratorze terenu przeznaczonego do użytku publicznego (lub na właścicielu), na którym kosz się znajduje ciąży obowiązek zapewnienia odbioru śmieci. W samej Warszawie (zgodnie z informacjami Zarządu Oczyszczania Miasta) znajduje się 26 tysięcy koszy na śmieci, z czego 12 tysięcy obsługiwane jest właśnie przez ZOM. 12 tysięcy warszawskich koszy na śmieci opróżnianych jest codziennie raz lub nawet dziesięć razy. Pieczę nad pozostałymi koszami sprawują urzędy odpowiednich dzielnic wraz z Zarządem Terenów Publicznych. Nie można zapomnieć jednak o tym, że opieka to nie tylko opróżnianie koszy, to również dbanie o ich czystość, estetykę i odpowiednia konserwacja.

Niektóre miasta, tak jak Rzeszów, zdecydowały się na ozdobienie ulicznych koszy na śmieci motywem kwiatowym (decyzję w tej sprawie miał podjąć sam prezydent miasta po powrocie z delegacji z Dubaju), inne – jak Wrocław – testują „kosze inteligentne”, które automatycznie wysyłają informację o swoim przepełnieniu. Wprowadzane są też kosze selektywne – umożliwiające segregację śmieci. Jedno jest pewne, w polskich miastach nie ma jeszcze takiego kosza, który sam zbierałby śmieci z chodników i ulic. Odpowiedzialność w tym zakresie wciąż spoczywa na nas – mieszkańcach.

 

 

 

Źródła:

UCHWAŁA NR LXI/1631/2018 RADY MIASTA STOŁECZNEGO WARSZAWY z dnia 8 lutego 2018 r. w sprawie Regulaminu utrzymania czystości i porządku na terenie m.st. Warszawy

http://zom.waw.pl/aktualnosci/kosz-na-smieci-niezbedny-w-czystym-miescie