Skuteczna obrona przed COVID-19 – czy istnieje?

Kilka dni temu świat obiegła wiadomość, że opracowywana przez koncern Pfizer szczepionka jest w 90% skuteczna. Potwierdzenie tej tezy wymaga jeszcze jednak długich badań. Tymczasem badacze z uwagą i niepokojem przyglądają się długości utrzymywania się odporności przeciwko koronawirusowi u osób, który przeszły zakażenie. Dotychczasowe obserwacje wskazują, że przeciwciała utrzymują się jedynie przez kilka miesięcy, najczęściej od trzech do siedmiu miesięcy co pokazuje, że uzyskanie tzw. „odporności stadnej” może być praktycznie niemożliwe.

 

Podsumowanie:

  • Badanie REACT przeprowadzone przez Imperial College w Londynie
  • Kto może zachorować powtórnie na COVID
  • Brak przeciwciał częściej występuje u osób chorujących na COVID-19 bezobjawowo
  • Czym są i jaką rolę pełnią w organizmie Limfocyty T

Zgodnie z najnowszymi badaniami prowadzonymi przez Imperial College w Londynie liczba osób z wykrywalnymi przeciwciałami spadła o 26 procent w całej Anglii w okresie od czerwca do września 2020 r. Podczas gdy pod koniec czerwca przeciwciała wykryto tylko u 6 procent osób, w sierpniu liczba ta spadła do 4,8 procent, a w połowie września jeszcze bardziej do 4,4 procent. Stwierdzono, że poziom przeciwciał zaczyna się zmniejszać w ciągu trzech do czterech tygodni po tym, jak po raz pierwszy stały się wykrywalne, a u osób starszych – po 65 roku życia i osób z infekcjami bezobjawowymi spadają gwałtownie. Ponadto badanie wykazało, że poziomy przeciwciał spadały wolniej u pracowników służby zdrowia i domów opieki co może być związane z regularnie powtarzającą się lub ciągłą ekspozycją na wirusa w tych miejscach.

Wyniki badania REACT-2 podkreślają potrzebę wynalezienia szczepionki, aby powstrzymać pandemię i pokazują, że uzyskanie tzw. odporności stadnej jest w zasadzie niemożliwe. Co ciekawe, członkowie zespołu REACT stwierdzili, że nie ma żadnych dowodów sugerujących, że wirus ten działa inaczej niż inne koronawirusy, takie jak przeziębienie, które zwykle naraża osoby na ponowne zakażenie po upływie 6-12 miesiący. Zdaniem profesor Wendy Barclay, szefowej Imperial Department of Infectious Disease w Imperial College  każdy wirus ma inną księgę strategii, która zmienia się przez lata współistnienia wirusa z gospodarzem- człowiekiem. Strategia ta koliduje ze sposobem działania naszego układu odpornościowego, a ta grupa wirusów potrafi dość skutecznie powstrzymywać organizm człowieka przed wytwarzaniem długotrwałych, skutecznych przeciwciał. Taka jest prawdopodobnie też i strategia ewolucyjna tego koronowirusa.

Naukowcy podkreślili, że nadal nie wiadomo, jaki poziom przeciwciał jest potrzebny do zapewnienia odporności na ponowne zakażenie, ale ostrzegli, że możliwe jest, że osoby ponownie zakażone mogą „przetrwać epidemię”. „Przy niektórych udokumentowanych ponownych infekcjach – a obecnie badanych jest tylko kilka z nich – ilość wydalanego wirusa jest dość wysoka, co sugeruje możliwość dalszej transmisji, a zatem ponowne zakażenie ludzi może dać im możliwość na przetrwanie epidemii”- powiedziała prof. Barclay.

Eksperci wstępnie zasugerowali, że poziom przeciwciał wymagany do wykrycia za pomocą testów zastosowanych jest podobny do wymaganego progu ochrony. Badania podkreślają potrzebę szczepionki. Według badaczy wszystkie szczepionki, które obecnie zmierzają w kierunku testów, opierają się na zupełnie innych mechanizmach stymulacji odpowiedzi immunologicznej niż zakażenie samym wirusem. „Dobra szczepionka może być lepsza niż odporność naturalna. Testowanych jest bardzo wiele nowych technologii szczepionek, które, mamy nadzieję, mogą wywołać długotrwałe przeciwciała niewymagające tak częstego wzmacniania” – twierdzą badacze.

Przeciwciała odgrywają ważną rolę w mechanizmach obronnych organizmu, który broni się przed drobnoustrojami, które przedostały się do organizmu. Istnieją jednak jeszcze inne możliwości obrony przed zachorowaniem. Ważną rolę w obronie pełnią m.in. limfocyty T, które są odpowiedzialne za komórkową odpowiedź odpornościową.

Limfocyty są wytwarzane w czerwonym szpiku kostnym, a potem dojrzewają w grasicy, skąd trafiają do krwi obwodowej oraz narządów limfatycznych. Utrzymują się w organizmie od kilku miesięcy do kilku lat. Występuje kilka typów limfocytów. Wspomagają odpowiedź humoralną (w płynie bezkomórkowym) i komórkową (współdziałając m.in. makrofagami i granulocytami oraz innymi limfocytami). Stymulują też wytwarzanie przeciwciał bezpośrednio skierowanych przeciwko zarazkom. Dzięki tym mechanizmom w układzie odpornościowym może wytworzyć się tzw. „pamięć immunologiczna” związana z koronawirusem SARS-CoV-2. Osoby, które już nie wytwarzają przeciwciał, mogą zatem lepiej odpowiedzieć na zakażenie lub przynajmniej łagodniej przechodzić chorobę COVID-19.

Zdaniem naukowców z Imperial College kluczowe jest, abyśmy lepiej zrozumieli, jaki poziom przeciwciał jest potrzebny do zapewnienia odporności na ponowne zakażenie. A taką wiedzy posiądziemy najszybciej w ciągu kilku miesięcy.

 

Działanie sfinansowane ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018-2030 PROO.