Sesja plenarna „Od globalizacji do patriotyzmu gospodarczego. Europa w poszukiwaniu nowych dróg rozwoju” [RELACJA]

Sesją plenarną pod hasłem „Od globalizacji do patriotyzmu gospodarczego. Europa w poszukiwaniu nowych dróg rozwoju” rozpoczął się drugi dzień XXVI Forum Ekonomicznego w Krynicy. Przedstawiciele rządów, organizacji międzynarodowych, a także praktycy biznesu debatowali nad zagrożeniami, które niesie obecny kryzys w Unii Europejskiej dla wspólnego rynku oraz możliwościach rozwoju dla przedsiębiorstw w trudnych warunkach konkurencji. Zagrożenia, które niesie za sobą obecna sytuacja geopolityczna przekłada się w dużej mierze na koniunkturę gospodarczą, a także sytuację finansową wielu krajowych, jak i globalnych spółek.

Christian Friis Bach, Podsekretarz Generalny ONZ, Sekretarz Wykonawczy w Europejskiej Komisji Gospodarczej ONZ ostrzegał przez możliwością dezintegracji, nie tylko na polu europejskim.

– Jesteśmy w punkcie zwrotnym. Mamy do czynienia z kryzysem gospodarczym, migracyjnym, klimatycznym. Obserwujemy załamanie się zaufania pomiędzy państwami, wycofywanie się z systemu ONZ – mówił.

Z kolei Jan Mládek czeski Minister Przemysłu i Handlu przypomniał, że globalizacja jest łatwiejsza do zaakceptowania przez małe kraje, jak Czechy.

– Historycznie nie byliśmy tymi, którzy tworzyli prawo, tylko tymi, którzy się temu prawu poddawali. Duże państwa nie są przyzwyczajone do tego, żeby cokolwiek im narzucać. Ale zawsze powinniśmy być “na fali”, jakakolwiek by ona nie była – dodał, przyznając, że warto czerpać z zalet globalizacji, jednak kraje potrzebują jednocześnie wypracowania własnej ścieżki rozwoju.

Rokas Masiulis, minister ds. energii na Litwie skupił się na  wadach wspólnego rynku. Jego zdaniem, „jeden schemat nie sprawdza się w każdej branży”.

– Globalizacja sprawdza się w handlu, ale nie w energetyce. Na Litwie była ona kartą przetargową polityków. Nasz kraj, który sąsiaduje z Rosją, w dużej mierze był od niej zależny – mówił panelista.

Dawid Jackiewicz, minister skarbu, przekazał wyrazy uznania dla Litwy która konsekwentnie realizuje politykę uniezależniania się energetycznego. Jego zdaniem, wśród krajów Unii nie ma pełnej gotowości do zacieśniania się integracji, sprzeciw, także w formie patriotyzmu gospodarczego, „rozumiany nie jako sprzeciw wobec UE, ale świadomość, że w tak skonstruowanej Unii, gdzie o pozycji państwa świadczy siła gospodarcza, trzeba stawiać na swoje przedsiębiorstwa.”. Podkreślał, że ważnym aspektem jest niezależność od regulacji europejskich.

– Unia Europejska przeżywa obecnie najpoważniejszy kryzys w swoich dziejach. Być może nie da się go rozwiązać – zastanawiał się Jackiewicz.

Penelope Naas, Dyrektor i Regionalny Menedżer ds. International Public Affairs and Sustainability, UPS Europe S.A. podkreślała z kolei, że obecnie w gospodarce trwa cyfrowa transformacja, z której firmy próbują korzystać.

– Staramy się rozwijać w sposób zrównoważony, chcemy rosnąc i obsługiwać klientów. Ale dochodzi do szybszych zmian, niż kiedykolwiek. Dwadzieścia trzy lata temu postawiliśmy na wspólny europejski rynek, pozwoliło nam to zainwestować kolejne 2 mld dolarów, aby poprawić jakość naszej obsługi – mówiła.

Naas dodała, że żałuje, że Brytyjczycy podjęli decyzję co do opuszczenia UE, jednak „dostęp do europejskiego handlu nadal będzie dla Brytyjczyków priorytetem”

Zgodę co do wspólnego kierunku działań politycznych i gospodarczych wyraził Adam Sawicki, prezes zarządu T-Mobile Polska.

– Nie ma sprzeczności pomiędzy patriotyzmem narodowym a gospodarczym. Firmom europejskim udawało im się znajdować na liście 20 największych firm. Obecnie jest ich dwie, zaś jeszcze kilka lat temu było ich znacznie więcej – przyznał.

Przytoczył przykład Szwecji, z której pochodzi wiele firm globalnych: IKEA, Volvo, Ericcson, Tetra Pack i odniosły one globalny sukces.

– W Europie nie ma wspólnego rynku cyfrowego. Wyzwaniem jest, aby stworzyć strategie, która pozwoli nam dogonić Stany Zjednoczone – dodał Sawicki.

Paulina Błaziak