Seria katastrof naturalnych na Bałkanach

Anna Kurowska

W Polsce w ostatnim czasie tematem numer jeden – zaraz po kwestii wyborów do Parlamentu Europejskiego – były intensywne opady deszczu, które spowodowały podwyższony stan wód oraz miejscowe zalania. Sytuacja, szczególnie poważna na południu kraju, postawiła w stan gotowości wszystkie służby. Do podobnej sytuacji doszło również w Bośni i Hercegowinie. Jak podają regionalne media na Bałkanach, na północy oraz w środkowej części kraju ogłoszono stan klęski żywiołowej. Z kolei w ostatnią sobotę Albanię nawiedziło trzęsienie ziemi.

Władze miasta Tuzla w Bośni i Hercegowinie zdecydowały się ogłosić stan nadzwyczajny w sobotę wieczorem, kiedy stan rzek podniósł się do tego stopnia, że woda uszkodziła kilka budynków, mostów, dróg oraz infrastrukturę kanalizacyjną. W samym centrum miasta woda, której poziom przekroczył dopuszczalne maksima o pół metra, uszkodziła most na rzece Jale. W związku z tym, władze miasta zadecydowały o wstrzymaniu ruchu w okolicach mostu, gdyż w tym momencie niemożliwe jest oszacowanie poziomu strat i zniszczeń.

Kolejne przekazywane informacje nie napawają optymizmem – poziom wody w rzece Sawie jest podwyższony na całej długości kantonu Posavskiego. Z kolei w gminie Busovača woda zniszczyła stary most kolejowy. Stan klęski żywiołowej został ogłoszony również między innymi w miejscowości Čelić. Rzeka Spreča w punkcie kontrolnym (Karanovac) przekroczyła stan 395 centymetrów, gdzie wszelkie działania związane z ochroną przeciwpowodziową wprowadzane są tam już przy stanie 300 centymetrów. Woda, która wystąpiła z koryta rzeki zalała około 150 hektarów obszarów rolniczych, choć nie spowodowała zniszczeń budynków mieszkalnych.

Albanii udało się uniknąć niszczącego działania wody, jednak w sobotę rejon na południowy wschód od stolicy kraju – Tirany, nawiedziło trzęsienie ziemi o sile 5,4 stopni w skali Richtera. W regionie Korczy, gdzie znajdowało się epicentrum pierwszego wstrząsu (łącznie w ciągu niemal dwóch godzin doszło do kilku wstrząsów), uszkodzonych zostało przynajmniej 5 budynków mieszkalnych. Do kolejnych, już lżejszych wstrząsów doszło ponownie w okolicach Korczy a także w rejonie przygranicznym z Grecją. Albania znajduje się w strefie bardzo podatnej na wstrząsy. Większość z nich jednak nie jest odczuwalna. Mimo zaistniałej sytuacji, Ministerstwo Obrony Albanii nie zdecydowało się na wprowadzenie stanu wyjątkowego w częściach kraju dotkniętych sobotnimi wstrząsami.

Mieszkańcy Bośni i Hercegowiny wyczekują zatem końca opadów deszczu oraz powrotu poziomu wód w rzekach do normalnego stanu, aby móc ocenić ewentualne straty. Ostatnia wielka powódź na Bałkanach miała miejsce w 2014 roku i dotknęła wtedy głównie Bośnię i Hercegowinę oraz Serbię, a także – w dużo mniejszym stopniu – Chorwację oraz Rumunię. Straty poniesione w wyniku klęski żywiołowej oceniano na około 3 miliardy euro. Jednym z miast, które najbardziej ucierpiało w trakcie tej powodzi – określanej jako największa klęska żywiołowa od końca XIX wieku – był serbski Obrenovac, który został zniszczony w bardzo dużym stopniu.

http://ba.n1info.com/Vijesti/a348067/Ostecen-most-izmedju-Filozofskog-fakulteta-i-zgrade-Gradske-uprave-u-Tuzli.html

http://ba.n1info.com/Vijesti/a348057/U-porastu-vodostaji-nekoliko-rijeka-u-BiH.html

http://rs.n1info.com/Region/a488368/Zemljotres-u-Albaniji-ostecene-kuce.html

http://www.rts.rs/page/stories/sr/story/11/region/3542787/serija-zemljotresa-u-albaniji.html