Serbskie wybory w czasach pandemii – partia prezydenta pozostaje przy władzy

Anna Kurowska, Instytut Studiów Wschodnich

21 czerwca w Serbii odbyły się wybory parlamentarne, które pierwotnie miały się odbyć w kwietniu. W cieniu epidemii koronawirusa Serbowie zdecydowali, że większość miejsc w serbskim Zgromadzeniu Narodowym zajmie ugrupowanie urzędującego prezydenta Aleksandra Vučićia.

 

Aleksandar Vučić, lider zwycięskiej Serbskiej Partii Postępowej (SNS). Źródło: Wikipedia, autor European People’s Party (CC BY 2.0).

Podsumowanie:

  • Po 2 miesiącach oczekiwania, w Serbii odbyły się wybory parlamentarne;
  • Bezapelacyjnym zwycięzcą wyborów jest ugrupowanie urzędującego prezydenta Aleksandra Vučićia;
  • Ugrupowania opozycyjne najpierw zbojkotowały wybory, teraz znajdują się poza parlamentem;
  • Zadania przed nową „starą“ władzą.

Według wstępnych niedzielnych wyników Serbska Partia Postępowa (SNS) uzyskała blisko 62% wszystkich oddanych głosów. Oprócz tego ugrupowania w skład Zgromadzenia Narodowego wejdą jeszcze: Socjalistyczna Partia Serbii (SPS) oraz Serbski Sojusz Patriotyczny (SPAS). Otrzymały one odpowiednio: 10,37% i 3,64%. Pozostałe miejsca w parlamencie zajmą przedstawiciele list mniejszości narodowych: Związku Węgrów z Wojwodiny, listy Muamera Zukorlića, listy Sulejmana Ugljanina oraz z koalicji partii albańskich. Inne startujące ugrupowania nie przekroczyły progu wyborczego. Państwowa Komisja Wyborcza w Serbii udostępniła również informację, że frekwencja wynosiła blisko 51%.

Wybory zostały zbojkotowane przez wielu przedstawicieli opozycji. Zarzucali oni partii rządzącej dążenie do wygranej nawet za cenę zdrowia obywateli oraz brak możliwości przeprowadzenia rzetelnej, opartej na demokratycznych zasadach kampanii. Krytyka spadła również na głowę państwa, której już od pewnego czasu zarzuca się dążenia totalitarne.

Wielu obserwatorów serbskiej sceny politycznej zauważa, że po niedzielnych wyborach opozycja praktycznie całkowicie zniknie ze Zgromadzenia Narodowego, a Aleksandar Vučić jeszcze bardziej umocnił swoją władzę. Bojkot wyborów nie zmienił jednak sytuacji, na co liczyła ta część opozycji, która zdecydowała się nie przystąpić do głosowania.

Prezydent zarzuca ugrupowaniom, które nie stanęły do wyborów, że ich „bojkot“ spowodowany był tylko chęcią uniknięcia zatrważająco niskiego wyniku. Stwierdził również, że te partie, którym nie udało się wejść w skład nowego parlamentu ale zdobyły pewną liczbę głosów, mają jeszcze przed sobą jakąś polityczną przyszłość – w przeciwieństwie do ugrupowań nawołujących do bojkotu wyborów.

Co oznacza zwycięstwo umacniającej swoją władzę partii prezydenta Vučićia? Po ostatnich ustaleniach dotyczących ponownego rozpoczęcia rozmów między Belgradem a Prisztiną mówi się o coraz bardziej możliwej realizacji projektu „wymiany terytoriów“. Kwestia Kosowa oraz brak stanowczych działań Serbii wobec tej prowincji (Serbia do tej pory nie uznała niepodległości Kosowa) zawsze była jednym z głównych zarzutów opozycji wobec Vučićia. Z drugiej strony, od normalizacji stosunków z Prisztiną zależy dalszy proces integracji europejskiej Serbii.  Wysoki przedstawiciel Unii do spraw zagranicznych i polityki bezpieczeństwa Josep Borrell oraz komisarz do spraw sąsiedztwa i rozszerzenia Olivér Várhelyi w swoich oświadczeniach wyrazili nadzieję, że nowo wybrany rząd będzie kontynuował wprowadzanie reform niezbędnych dla dalszej integracji Serbii ze strukturami unijnymi.

Wynik wyborów parlamentarnych nie spotkał się z pozytywną reakcją przedstawicieli Postępowego Sojuszu Socjalistów i Demokratów w Parlamencie Europejskim. Tanja Fajon oraz Vladimir Bilčik, europosłowie ze Słowenii i Słowacji który pośredniczyli w międzypartyjnych rozmowach na temat poprawy warunków wyborczych w Serbii oświadczyli, że Unia Europejska nie powinna otwierać kolejnych rozmów akcesyjnych z Serbią a same wybory nazwali „kpiną z demokracji”. Obserwatorzy OBWE ocenili, że wybory przeprowadzono sprawnie, ale zaniepokojenie może budzić dominacja partii rządzącej w przekazach medialnych.

Przed Serbią stoi teraz mnóstwo wyzwań. Dalsza walka z kryzysem spowodowanym epidemią COVID-19, rozwiązanie sporu z Kosowem, nowa rzeczywistość parlamentarna bez dotychczasowej opozycji czy wciąż żywe protesty przeciwko władzy Vučićia nie znikną z przestrzeni publicznej z dnia na dzień, nawet mimo dobrego wyniku partii rządzącej.

 

Źródła: