Rozwój współpracy biznesu z samorządami na rzecz efektywności energetycznej i redukcji niskiej emisji

Walka z zanieczyszczeniem środowiska wymaga nie tylko rozwiązań systemowych. Równie ważne są działania jakie podejmują w tym względzie samorządy. A stoją przed nimi nie lada wyzwania. Od elektryfikacji transportu miejskiego poprzez modyfikację miksu energetycznego, a na podniesieniu efektywności procesów przetwarzania energii skończywszy. Czy wsparcie samorządów przez biznes ma szansę zaowocować szybką poprawą stanu środowiska naturalnego? O tym dyskutowano w trakcie panelu „Rozwój współpracy biznesu z samorządami na rzecz efektywności energetycznej i redukcji niskiej emisji”, który odbył się podczas XXIX Forum Ekonomicznego w Krynicy Zdroju.

Ciekawym przykładem współpracy samorządu z biznesem są działania podwarszawskiej gminy Tarczyn. Jej burmistrz Barbara Galicz, za jeden z priorytetów obrała sobie przyciągnięcie biznesu. Gmina robi to z sukcesami. Jaki jest przepis na skuteczne działanie w Tarczynie?

W gminie podjęto m. in. uchwalę zmieniającą plan zagospodarowania przestrzennego. Wskazano w nim miejsca dla biznesu. Efekt: przyciągnięto do współpracy konsorcjum polsko – irlandzkie, które na powierzchni 65 ha buduje 350 budynków pasywnych (fotowoltaika, ale nie tylko). Gmina buduje także własną oczyszczalnie ścieków.

– Podjęliśmy uchwalę zwalniającą biznes od podatków – w zależności od liczby zatrudnionych  – na rok, 2 lub 3 lata. Przyciągnęliśmy Euroland – firmę z branży oświetleniowej, która produkuje oświetlenie energooszczędne. Jak się nam to udaje? Każdy przedsiębiorca, który się zgłosi jest indywidualnie prowadzona/pilotowana – wyliczała Barbara Galicz burmistrz Tarczyna.

W Tarczynie na bieżąco uzbraja się tereny – budują drogi i infrastrukturę etc. Podpisano też umowę z Wojewódzkim Urzędem Ochrony Środowiska. Dzięki temu uzyskano dopłatę do termomodernizacji – w zależności od dochodów. Obecnie trwa wymiana starych pieców na piece zasilane gazem i innym czystym paliwem.

Artur Michalski, Zastępca Prezesa Zarządu NFOSiGW przyznał, że samorząd terytorialny to dla jego instytucji najważniejszy oprócz biznesu partner. – Jesteśmy otwarci na współpracę, do tego mamy mocne wsparcie Ministra Ochrony Środowiska i Ministra Energii. Pojawiają się wciąż nowe rozwiązania. Właśnie ruszył nowy program adresowany do osób fizycznych „Mój prąd”. Działa od 3,4 dni, a już spłynęły pierwsze wnioski. Ściśle współpracujemy z samorządami. Na inwestycje przeznaczone jest 100 mld zł (program na 10 lat). Jesteśmy otwarci na nowości. Za chwile powstanie pierwsza elektrownia geotermalna. Wchodzimy też w elektromobilność.

Według Michalskiego przeszkodą w szybszym rozwoju, jest wciąż zbyt wysoka cena niektóre technologii.

Jednak na wielu polach ta cena spada, co z kolei powoduje, że samorządy coraz chętniej inwestują w wymianę „źródeł ciepła”. O tym, że sektor ciepłownictwa rozwija się bardzo dobrze przekonany jest Jacek Szymczak, Prezes Zarządu – Izba Gospodarcza Ciepłownictwo Polskie (IGCP). – Zajmujemy obecnie pierwsze lub drugie miejsce w UE (55 tys. MWat, 400 przedsiębiorców z koncesją). Około 14% energii cieplnej pochodzi z kogeneracji. Jesteśmy partnerem lokalnym, działającym na rynkach lokalnych. Warto pamiętać, że w istocie całe zanieczyszczenie to wysoka i niska emisja. Główny emitent zanieczyszczeń to lokalne kotły i paleniska. Ludzie wciąż palą wszystko co da się spalić. Dlatego inwestycje to jedno, a edukacja to kolejne wyzwanie.

Według przedstawicieli branży ciepłowniczej przyszłością i zarazem wyzwaniem dla niej jest magazynowanie energii. W Polsce, być może ze względu na zbyt wysokie koszty, nie ma opracowanej dla tego typu inwestycji technologii biznesowej. Obecnie ciepło jest magazynowane, na 24h.- Podsumowując: współpraca z samorządowcami jest kluczowa. Współpraca  z biznesem kolejna ważna kwestia. Potrzebne są duże środki, żeby zrealizować inwestycje – zakończył swoją wypowiedź Jacek Szymczak, dodając, że problemem jest brak odpowiednich regulacji dla sieci ciepłowniczych.       – Dość powiedzieć, że sam proces inwestycyjny trwa obecnie 24 miesiące!

Podobnego zdanie był Laszlo Orlos, dyrektor zarządzający Western Balkans Green Finance Center.  –  Jeśli chodzi o Węgry, to chcemy doprowadzić do sytuacji gdzie duża ilość podmiotów będzie zmuszona się angażować. W tym oczywiście ważnym elementem jest biznes, społeczność. To oni się przyczyniają do tworzenia miejsc pracy.

W ubiegłym roku Budapeszt przyjął strategie klimatyczną. Tamtejsze działania dość szybko przyniosły efekty. – Możemy się pochwalić, że Budapeszt został wybrany najbardziej przyjaznym miastem w Europie Centralnej wg Europena Intelligence Union – przypomniał Laszlo Orlos.

Na Węgrzech Centralny Bank Węgier, który wspiera działania pro ekologiczne, wspiera także banki komercyjne. Zdaniem Orlosa ważne jest podejmowanie ryzyka i długofalowe działanie. Dzięki współpracy  z sektorem prywatnym następuje redukcja kosztów. Problemem jest skalowalność. Rząd węgierski będzie robił więcej, by tego typu działania miały większą skalę.

Na zakończenie senator Artur Warzocha wymienił cele, jakie stawiają przed sobą parlamentarzyści w temacie zmniejszenia zanieczyszczenia powietrza. – Chcemy by nasz działania obliczone na wsparcie partnerstwa publiczno – prywatnego gwarantowały rozwój regionalny, wzmacniając jednocześnie potencjał lokalnych społeczności i firm. Obecnie  można tworzyć klastry energetyczne, co ma zagwarantować zrównoważony rozwój, doprowadzić do redukcji niskiej emisji. Ważna też jest wymiana informacji i doświadczeń nt. potrzeb wspólnot lokalnych i możliwości lokalnego biznesu.

Niniejszy materiał został dofinansowany ze środków Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Za jego treść odpowiada wyłącznie Fundacja Instytut Studiów Wschodnich.