Rozwój kolei a Zielony Ład

Dorota Kafara

W Brukseli trwają prace nad budżetem Unii Europejskiej. Jak zapowiada komisarz ds. transportu Adina-Ioana Valean, w projekcie przewidziano dodatkowe środki na infrastrukturę kolejową. Wspieranie kolei i zwiększanie sieci połączeń jest częścią strategii Komisji Europejskiej w realizacji ambitnego planu zakładającego neutralność klimatyczną Europy do 2050 roku. Na uwagę zasługuje między innymi wspieranie dalekobieżnych połączeń kolejowych, w tym tych nocnych, jako alternatywy dla, często nieekologicznej, podróży samolotem. Tymczasem przed szereg wyszły władze Luksemburga, które zaoferowały mieszkańcom bezpłatne przejazdy koleją.

Z wyjątkową inicjatywą wobec swoich obywateli wystąpił Luksemburg – aby zachęcić ludzi do przesiadki z samochodu na pociąg, jako pierwszy kraj na świecie wprowadził od pierwszego marca 2020 roku bezpłatną kolej.[1] Ma to rozładować olbrzymie weekendowe korki, z którymi mały Luksemburg boryka się od lat.

Program „Zielonego Ładu“ ma m.in służyć wsparciu sektora transportowego w Europie, a tym samym walce ze zmianami klimatycznymi, podkreśla unijna komisarz ds. transportu Adina-Ioana Valean: – W tym procesie powinniśmy wspierać różne środki transportu, ale kolej odgrywa tu decydującą rolę z racji na niską emisyjność, a tym samym zapotrzebowanie społeczne na połączenia kolejowe. Transport samochodowy jest największym emitentem CO2 do atmosfery –  aż 73%, za nim plasuje się transport samolotowy i morski (po 13%) – kolej, z racji na zelektryfikowanie emituje zaledwie 1.6% CO2.

Na przeszkodzie w realizacji tego planu stoją ogromne różnice w rozwoju sieci kolejowej pomiędzy krajami członkowskimi UE – Aby je zminimalizować, kraje ze słabiej rozwiniętą siecią połączeń mają dostać wsparcie w ramach programu Connecting Europe Facility  z unijnego Funduszu Spójności.

Jak podkreśla komisarz Valean, bardzo ważne jest dokonanie dokładnej analizy możliwości, zanim przystąpimy do podejmowania dużych inwestycji: – Należy dokonać pełnej liberalizacji rynku kolejowego, zapewnić jego konkurencyjność, co zapewni podróżującym komfort i odpowiedni poziom usług.

Rzeczywiście, jest jeszcze ogromne pole do pracy i całe mnóstwo paradoksów – warto podać chociażby przykład połączenia kolejowego Wiedeń – Bruksela, kiedy pociąg stoi 30 minut w Akwizgranie, ponieważ sieci nie są kompatybilne i maszyniści muszą się wymienić z racji na barierę językową. Kolejny przykład z pogranicza polsko-niemieckiego – podróżujący z Niemiec do Szczecina pociągami regionalnymi od 10 lat skarżą się na niedostosowanie czasowe połączeń do potrzeb: o ile z Berlina czy Angermunde można łatwo dotrzeć do Pasewalk, do polskiego Szczecina już dojechać trudno, ponieważ pociągi regularnie odjeżdżają 2-3 minuty za wcześnie a im pozostaje czekanie 2 godzin na następny.[2] Takich paradoksów jest całe mnóstwo i skutecznie zniechęcają one do podróży pociągiem.

Aby nie pozostać w nastroju pesymizmu, są też i pozytywne przykłady zmian w tym sektorze – jak na przykład nocne połączenia kolejowe, które aktualnie przeżywają swój renesans: m.in. po 16 latach przerwy w połowie stycznia zostało przywrócone nocne połączenie pomiędzy Wiedniem i Brukselą, obsługiwane przez austriackie linie kolejowe ÖBB. Władze firmy zapowiadają, że wkrótce nocnym pociągiem będzie można również dojechać ze stolicy Austrii do Berlina i Zurychu. Austriacki przewoźnik nie jest jedynym, który „na nowo” odkrywa miłość Europejczyków do podróży koleją, a tym samym wnosi swój wkład w ochronę klimatu. [3]

Nadmierne, nieuzasadnione ekonomicznie, podróże samolotem rujnują środowisko i należy robić wszystko, aby móc zminimalizować liczbę nieefektywnych połączeń lotniczych. Świadomość tego problemu jest jednak różna w zależności od poziomu rozwoju danego kraju. Sytuację tę obrazuje fakt, że w języku szwedzkim już na dobre zaadoptował się wyraz „flygskam”, czyli wstyd wywołany lataniem.[4] Oznacza to, Szwedzi częściej niż np. Polacy zastanawiają się czy warto w podróż udać się samolotem czy może wybrać inny środek transportu. Jeszcze w latach 60. transport lotniczy był dostępny wyłącznie dla najbogatszych, dziś na tanie bilety stać niemal każdego. Demokratyzacja lotnictwa przynosi ludziom mnóstwo przyjemności, ale również skutków ubocznych.

Nie wszystkie kraje jak Luksemburg stać na zaoferowanie swoim obywatelom bezpłatnej kolei. Warto jednak zainwestować w połączenia kolejowe i na nowo zachęcić mieszkańców Europy do podróży pociągiem po starym kontynencie. To jeden z tematów agendy VI Europejskiego Kongresu Samorządów w Karpaczu. Goście kongresu będą rozmawiać także na temat nowoczesnych połączeń samolotowych, samochodowego tranzytu towarów a także niskiej emisji gazów cieplarnianych, którą można osiągnąć dzięki transformacji komunikacji.

Źródła:

[1] https://www.n-tv.de/panorama/Luxemburg-macht-Bus-und-Bahn-kostenlos-article21610820.html

[2] https://www.nordkurier.de/pasewalk/weil-der-zug-nach-polen-schon-weg-ist-2938575402.html

[3] https://www.dw.com/de/europas-green-deal-und-die-eisenbahn/a-52277823

[4]https://www.onet.pl/?utm_source=noizz.pl_viasg_noizz&utm_medium=referal&utm_campaign=leo_automatic&srcc=ucs&pid=94819fc6-dc9e-4631-be99-9b5e67a8d70c&sid=b9d49135-2d06-49f0-8a58-46b831027a53&utm_v=2