Rosyjski akcent w nowelizacjach Strategii Bezpieczeństwa Narodowego Polski i Ukrainy

Yaroslav Matiychyk – Dyrektor Wykonawczy, Grupa Studiów Strategii i Bezpieczeństwa

W tym historycznym czasie jak Ukraina, tak i Polska, przeżywają dość trudne czasy rozwoju wewnętrznego. Na Ukrainie strategiczną pozycję określa Polityka reform, proces Narodowego renesansu mentalnego, desorpcja sowieckiego i rosyjskiego obciążenia. W Polsce o sytuacji strategicznej decyduje proces wchłaniania ogólnoeuropejskiego kontekstu politycznego i przyswajania doświadczeń instytucjonalnego delegowania części suwerenności Unii Europejskiej. Jednak wspólnym w sytuacji strategicznej dla obu państw jest jednak wymierna mobilizacja społeczeństw w związku ze wzrostem w regionie Wielkiej Europy Wschodniej czynnika rosyjskiego,w istocie, zagrożenia egzystencjalnego. Różnica polega na tym, że takie zagrożenie dla Kijowa jest już bezpośrednie, a dla Warszawy — nadal pośrednie. Analogicznie, jak Ukraina, tak i Polska potrzebują doskonałego wzmocnienia stabilności instytucjonalnej własnych społeczeństw. Właśnie to one priorytetowo traktują zgodnie z własną polityką bezpieczeństwa narodowego. W tym kierunku warto zauważyć, że mogą osiągnąć wielki sukces, uciekając się do synergii wysiłków, działając w zgodzie i ambitnie. Nadzieję na to inspirują tegoroczne nowelizacje określających dokumentów z zakresu bezpieczeństwa narodowego obu państw — odpowiednich Strategii.

Biorąc pod uwagę doświadczenie bycia w obozie socjalnym, a następnie zrozumienie zakresu ambicji rosyjsko-radzieckich, oba państwa są świadome – apetyty Moskwy nie ograniczą się do «strefy buforowej» lub «sfery wyjątkowych interesów». Polska Strategia opiera się zatem na pierwotnych przepisach, że Federacja Rosyjska prowadzi ćwiczenia wojskowe, które opierają się na scenariuszach konfliktu z NATO, szybkim rozmieszczeniu jednostek wojskowych, a nawet użyciu broni jądrowej”.

Odzwierciedla to Ukraińska Strategia Bezpieczeństwa Narodowego, w której zarysowuje się również horyzont «agresywnych ambicji» Rosji i mówi, że «Rosja używa regionu Morza Czarnego i Kaspijskiego okupowanego przez Krym jako «mostu»  na Bałkany, w basenie Morza Śródziemnego, na Bliski Wschód i do Afryki Północnej».

Taka ogólna ocena dwóch państw — z których jedno już cierpi z powodu rosyjskiej agresji, a drugie znajduje się na wschodniej flance NATO i jest potencjalnym celem rosyjskich ataków – ostry sygnał dla reszty świata: w XXI wieku, w Centrum Europy, na skrzyżowaniu ważnych ścieżek cywilizacyjnych, gospodarczych i kulturowych, agresor, który kieruje się wyobrażeniami o pokoju i wojnach przez imperialistyczne wyobrażenia XIX wieku i dąży do ekspansji.

Ważna nowelizacja zarówno ukraińskiej, jak i polskiej Strategii Bezpieczeństwa Narodowego dotycząca tego, jakich narzędzi używa taki agresor. W Ukraińskiej Strategii (która powstała na podstawie zdobytych w wojnie z Rosją doświadczeń) mówi się, że «…aby wzmocnić pozycję w Europie, Federacja Rosyjska stosuje «broń energetyczną i informacyjną», próbuje wpływać na wewnętrzną sytuację polityczną w państwach europejskich, żywi długotrwałe konflikty, zwiększa obecność wojskową w Europie Wschodniej». Polska Strategia świadczy o tym, że Warszawa jest świadoma takich wyzwań, a także widzi zagrożenie w tym, że «Federacja Rosyjska prowadzi działania o charakterze hybrydowym, które stanowią ryzyko konfliktu i obejmują wielowymiarowe działania z wykorzystaniem środków niemilitarnych (w tym cyberataków, dezinformacji) mających na celu destabilizację struktur państw i społeczeństw zachodnich oraz wywołanie luki między sojusznikami». Innymi słowami, nie zważając na skłonność do dyrektyw sprzed ponad kilkuset lat, Moskwa używa całkiem nowoczesnych narzędzi i środków.

W końcu zarówno w Polsce, jak i na Ukrainie są przekonani, że brak jedności Zachodu stwarza luz, z którego stara się skorzystać Rosja. Ukraińska Strategia Bezpieczeństwa Narodowego definiuje je w następujący sposób: «Rosną wyzwania dla Transatlantyckiej i europejskiej jedności, co może prowadzić do eskalacji istniejących i pojawienia się nowych konfliktów. Sytuacją stara się skorzystać Federacja Rosyjska». Polska w swojej definicji tych wyzwań idzie jeszcze dalej i mówi o «destabilizacji struktur państw i społeczeństw zachodnich oraz ustanowienie podziału między sojusznikami» i podkreśla wzrost strategicznej rywalizacji między Stanami Zjednoczonymi, Chińską Republiką Ludową i Federacją Rosyjską, co wpływa na cały system międzynarodowy».

Otóż jak pokazują strategiczne dokumenty Warszawy i Kijowa, na tle rosyjskich agresywnych ambicji, wzmocnionych instrumentariuszem agresji, zaburzenie funkcjonowania «zbiorowego Zachodu» stwarza warunki do sukcesu rosyjskich podejść. Zdrowy rozsądek sugeruje, że dostępne i potencjalne ofiary wielowymiarowej rosyjskiej agresji powinni zjednoczyć się przed wspólnym wrogiem.

Równocześnie warto zwrócić uwagę na taki moralny i ideologiczny aspekt rozwoju stosunków ukraińsko-polskich. Pomimo powyższego, wielu może mieć wrażenie, że u podstaw obecnego zbliżenia i zaufania Kijowa i Warszawy leży coś nieszlachetnego, nieufnego, niskiego. I nie chodzi o to, że rosyjskie zagrożenie wydaje się zbyt mityczne – nie – jest prawdziwe i poważne, i jest na wyciągnięcie ręki. A chodzi o to, że na pewno, najbardziej nieprzyjemne jest zrozumienie (w tradycji archaicznego realizmu), że ono jest katalizatorem wzrostu naszej jedności. Jednak w rzeczywistości tak nie jest. A raczej — to nie jest do końca prawda. Ponieważ łączy nas nie tyle strach przed zatraceniem się w bezwzględnym rosyjskim barbarzyństwie, a lęk przed utratą dusz narodowych pełnych wartości wolności i demokracji, aspiracji do wzmocnienia cywilizacji europejskiej, podobieństwa postaw życiowych, które są mentalnie wspólne dla naszych społeczeństw.

Publikacja wyraża jedynie poglądy autora/ów i nie może być utożsamiana z oficjalnym stanowiskiem Ministerstwa Spraw Zagranicznych RP