Rekonstrukcja rządu we Francji

Francuski rząd do wymiany. Kilkoro ministrów żegna się ze swoimi stanowiskami, robią miejsce kolejnym politykom. Stanowiska opuściło tak wielu członków gabinetu, że możemy mówić o małym politycznym trzęsieniu ziemi nad Sekwaną.

Prezydentura Emmanuela Macrona jest dla wielu rozczarowująca. Obiecywane reformy (likwidacja podatku od majątku dla najbogatszych, zwiększenie obciążeń dla emerytów i liberalizacja kodeksu pracy) nie przynoszą zamierzonych rezultatów. A w tle poważnej polityki mnożą się żałosne incydenty-pyskówki, w jakie Macron wdaje się z niezadowolonymi ludźmi z tłumu. A to zganił nastolatka, że ten zwrócił się do niego po imieniu, a to uskarżającemu się na swój los bezrobotnemu odparował, że praca leży na ulicy, czy wreszcie w konfrontacji z ubożejącymi emerytami kazał brać przykład z hartu ducha generała de Gaulle’a.

W sierpniu swoją rezygnację ogłosił minister środowiska i znany działacz ekologiczny Nicholas Hulot, zawiedziony brakiem realizacji obietnic prezydenta Francji. W październiku w jego ślady poszedł Gérard Collomb, minister spraw wewnętrznych, wieloletni mer drugiego największego miasta Francji – Lyonu i przez lata prominentny polityk Partii Socjalistycznej. Głównym powodem jego odejścia miała być tzw. afera Benalli. Alexandre Benalla to były wicedyrektor kancelarii Pałacu Elizejskiego i bliski protegowany Emmanuela Macrona, który przebrany za policjanta wziął udział w brutalnym tłumieniu pierwszomajowych zamieszek. Mimo, że prezydent wiedział o tym groteskowym, lecz bynajmniej nieśmiesznym incydencie, zwolnił Benallę dopiero po ujawnieniu sprawy przez media niemal dwa miesiące później. Wywiązała się tego afera, której skutkiem było uruchomienie komisji śledczej w Zgromadzeniu Narodowym.

Po dwóch tygodniach zawieszenia, będącego następstwem dymisji Collomba, w miniony wtorek Pałac Elizejski ogłosił rekonstrukcję rządu. Trzej ministrowie i sekretarz stanu opuszczą rząd w następstwie dymisji. Oznacza to cztery istotne zmiany. Christophe Castaner, w obozie Macrona od samego początku, obejmuje tekę po Collombie. Będzie miał u swego boku, w charakterze sekretarza stanu, Laurenta Nuñeza, który dotychczas stał na czele Dyrekcji Generalnej ds. Bezpieczeństwa Wewnętrznego (DGSI). Sam Castner był natomiast sekretarzem stanu ds. relacji z parlamentem i przewodniczącym prezydenckiej partii LREM – La République en marche! Z kolei Jacqueline Gourault, która była przyboczną Collomba, została awansowana na ministra spójności terytorialnej, gdzie zastąpiła Jacques’a Mézarda, który odszedł z rządu. Będą ją wspomagali dwaj nowi ministrowie: Sébastien Lecornu, wcześniej sekretarz stanu przy Ministrze Ekologii i Solidarności, który będzie odpowiedzialny za stosunki z władzami lokalnymi oraz Julien Denormandie, dotąd sekretarz stanu w Ministerstwie Spójności Terytorialnej, a odtąd Minister Polityki Miejskiej i Mieszkalnictwa. To trio będzie miało za zadanie przywrócenie relacji zaufania, poważnie nadszarpniętego, z lokalnymi władzami. Françoise Nyssen na stanowisku ministra kultury zostanie zastąpiona przez Francka Riestera, deputowanego, byłego członka Republikanów, założyciela ruchu „Agir” i specjalistę do spraw audiowizualnych. Stéphane Travert odchodzi z Ministerstwa Rolnictwa, gdzie zastąpi go były bliski zwolennik François Hollande’a Didier Guillaume. Marc Fesneau, protegowany Jacqueline Gourault, będzie odpowiedzialny za relacje z parlamentem. Christelle Dubos zostaje sekretarzem stanu przy ministrze zdrowia. Agnès Pannier-Runacher zostaje mianowana sekretarzem stanu przy ministrze gospodarki i finansów. Gabriel Attal dołącza do Ministerstwa Edukacji Narodowej i Młodzieży. Wreszcie sekretarz stanu ds. gospodarki cyfrowej Mounir Mahjoubi, dotychczas podległy bezpośrednio premierowi, zostaje sekretarzem stanu przy ministrze gospodarki i finansów.