Przesunięcie wektora w Radzie Europy. Norwegowie za zniesieniem sankcji wobec Rosji

Sergiusz Moskal

Po aneksji Krymu w 2014 roku Norwegia nie szczędziła słów krytyki pod adresem władz w Moskwie. Pięć lat później pięcioro norweskich delegatów do Rady Europy jednogłośnie opowiedziało się za przywróceniem Rosji prawa głosu w Zgromadzeniu Parlamentarnym. Zwolennikiem zmiany polityki wobec wschodniego mocarstwa był też sekretarz generalny Rady – Thorbjørn Jagland. Skąd wynika zmiana optyki Norwegów?

Jagland zaakcentował potrzebę włączenia Rosji w procesy decyzyjne Zgromadzenia Parlamentarnego już 7 kwietnia. W wywiadzie udzielonym Financial Times, były premier Norwegii stwierdził explicite, że sankcje powinny zostać uchylone. Zdaniem Jaglanda powtórne prawo głosu powinno być przyznane Rosji nawet pomimo toczącego się wciąż konfliktu na Ukrainie. Sekretarz generalny argumentował, że za takim rozwiązaniem stoi przede wszystkim chęć uniknięcia sytuacji, w której Rosja zostałaby zawieszona i wykluczona z udziału w pracach Rady Europy. Scenariusz nakreślony przez Jaglanda stał się bardzo prawdopodobny w obliczu wycofania się przez Rosjan z opłacania składek członkowskich w odwecie za pozbawienie ich prawa głosu w Zgromadzeniu Parlamentarnym. Według przepisów dwuletni okres przerwy w opłacaniu składek skutkuje zawieszeniem i wykluczeniem państwa uchylającego się od opłat. Jagland zwrócił ponadto uwagę, że zachodzi konieczność zapobieżenia opuszczenia Rady Europy przez Rosję, która byłaby skłonna do takiego ruchu w obliczu podtrzymania sankcji. Takie posunięcie mogłoby w opinii Jaglanda doprowadzić do wykształcenia się linii podziału na Starym Kontynencie. Zaostrzanie konfliktu z Rosją w sytuacji, w której Europa mierzy się z ogromnym wyzwaniem jakim jest Brexit, doprowadziłoby jedynie do kolejnego wzrostu napięć.

Forpoczta zmiany kursu i powrót Rosjan do gry

17 maja na posiedzeniu Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy uzyskano wstępne porozumienie, które miało stanowić podwaliny pod powrót Rosji do prac Zgromadzenia w charakterze pełnoprawnego członka. Ingjerd Schou, liderka norweskiej delegacji do Rady Europy, uznała wypracowane wówczas stanowisko za „najważniejsze i historyczne”.  Reprezentantka Partii Konserwatywnej Høyre stwierdziła wówczas, że w Europie targanej wybuchami nastrojów nacjonalistycznych i nawet nazistowskich, niezwykle istotne jest, by takie organizacje jak Rada Europy były adwokatami rozwiązywania sporów. Schou co prawda wskazała, że proces może być żmudny i nastręczać wielu kłopotów, ale pierwszy krok został wykonany.

26 czerwca głosami 118 delegatów do Zgromadzenia Parlamentarnego uchylono odebranie Rosji prawa głosu. 62 przedstawicieli oddało swój głos przeciw, a 10 wstrzymało się. Obok Norwegii decyzję poparło większość państw Europy Zachodniej, ale również Czechy, Słowacja i Turcja. Jak łatwo było przewidzieć, przeciwko zagłosowała: Ukraina, kraje bałtyckie i Polska. Wśród zachodnioeuropejskich sojuszników tych ostatnich znalazła się Wielka Brytania i Szwecja. Neutralne stanowisko zajęły między innymi: Białoruś, Węgry, Grecja i państwa bałkańskie. Rosjanie wrócili do gry.

Idealizm vs. Merkantylizm, czyli mnogość skrajnych opinii

Jak nietrudno się domyślić rozstrzygnięcie z 26 czerwca spolaryzowało opinię publiczną nie tylko w Norwegii, ale i w całej Europie. Ingjerd Schou utrzymuje, że głos poparcia jest wyrazem oczekiwań wobec Rosji i stawienia czoła krytyce oraz skonfrontowaniu się z innymi członkami Rady. Trudno o dialog, kiedy jedna ze stron jest nieobecna. W jej opinii najbardziej pożądanym rozwiązaniem jest obecność wszystkich członków na posiedzeniach Zgromadzenia Parlamentarnego. To umożliwia konfrontację i wymianę argumentów. Schou podkreśliła również, że decyzja zgromadzenia umożliwia ponowne objęcie 147 milionów Rosjan jurysdykcją Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasbourgu. Ten aspekt był zresztą często podnoszony przez zwolenników uchylenia sankcji. Geir Flikke profesor Uniwersytetu w Oslo i ceniony ekspert spraw rosyjskich, komentując decyzję Zgromadzenia Parlamentarnego wspomniał o głosach dochodzących ze środowiska rosyjskich organizacji pozarządowych. Tamtejsi aktywiści zwrócili uwagę, że utrzymanie w mocy dotychczasowych sankcji wywołałoby wiele negatywnych konsekwencji. Pomimo negatywnej oceny samego przedmiotowego rozstrzygnięcia, norweski naukowiec przyznaje, że Rada Europy stanęła przed dużym dylematem. W podobnym tonie wypowiedział się również Daniel Holtgen, rzecznik sekretarza generalnego. Zwracając uwagę na aspekt praw człowieka stwierdził, że beneficjentami decyzji będzie przede wszystkim 147 milionów Rosjan, którzy odzyskali dostęp do sądu w Strasburgu.

Inny z członków norweskiej delegacji do Rady Europy Petter Eide komentując decyzję Zgromadzenia Parlamentarnego stwierdził, że z samego założenia sankcje były błędem. Jako jeden z nielicznych zwrócił też przytomnie uwagę na kwestię umocowania takiego organu jak Rada Europy do nakładania sankcji. Eide podniósł bowiem fakt, że tego rodzaju kroki powinna podejmować Rada Bezpieczeństwa ONZ czy Unia Europejska.  Przyznał też, że zerwanie Rosji z Radą Europejską pociągnęłoby ze sobą głównie negatywne implikacje.

Wśród kontestujących ostatnie postanowienie, jednym z najczęściej przywoływanych zarzutów są pieniądze. Brytyjczycy stwierdzili zresztą expressis verbis, że Rada Europy się „sprzedała”. Roczna składka w przypadku Rosjan wynosi około 30 milionów dolarów i jest najwyższą spośród wszystkich krajów członkowskich.  Zastępca sekretarza generalnego Norweskiego Komitetu Helsińskiego mówi wręcz o szantażu, jakiemu uległa Rada w związku z wycofaniem się z opłat przez Moskwę. Gunnar Ekeløve-Slydal krytycznie przyjął decyzję Rady o uchyleniu sankcji. Ponadto uważa on, że Rada powinna zrobić krok wstecz. Kwestionuje zasadność nałożenia sankcji i ich późniejszego cofnięcia w sytuacji, kiedy sankcje te nie przyniosły jeszcze żadnych rezultatów.

Pożyteczny idiota

Obiektem krytyki stał się też sam Thorbjørn Jagland, którego kadencja sekretarza generalnego upływa we wrześniu tego roku. Prawdopodobnie najcięższą artylerię, co nie uszło uwadze norweskiej prasy, wytoczył Jakub Janda, który stoi na czele Kremlin Watch działającego w ramach czeskiego think tanku European Values. Janda określił Jaglanda mianem rosyjskiego pożytecznego idioty, który działa w imieniu Rosji zamiast pracować na rzecz swojej własnej instytucji. Jego zdaniem Norweg służy realizowaniu rosyjskich interesów w Radzie Europy i wielokrotnie wspierał rosyjskie stanowisko. W związku z tym Jandzie nasuwa się pytanie, czy lojalność Jaglanda ogranicza się jedynie do Kremla czy służy sprawie obrony praw człowieka? Janda zarzucił również sekretarzowi generalnemu doprowadzenie do olbrzymiego wzrostu rosyjskich wpływów w Radzie Europy. Rosjanie mieli też zinfiltrować europejską biurokrację. Jako koronny przykład rosyjskiego oddziaływania wskazuje Aleksandra Gessela, będącego drugą najważniejszą postacią w Radzie, który w opinii Jandy jest rzecznikiem interesów Moskwy.

Jednomyślność Norwegów głosujących za uchyleniem sankcji wobec Rosji może budzić u co poniektórych zrozumiałe zdziwienie, u innych zaś nawet głęboką dezaprobatę. Niemniej jednak tamtejsze władze od wielu lat próbują prowadzić konsekwentną politykę wschodnią. Politykę, która wynika z pragmatyzmu i daleko jej do resentymentów. Naturalnie nie pozostają obojętni wobec rosyjskiego zagrożenia militarnego czy ponadprzeciętnej aktywności na płaszczyźnie wojny informacyjnej. Rosyjska polityka zagraniczna i wojskowa jest poddawana drobiazgowej analizie przez tamtejsze instytuty. Jednak wspólna granica na dalekiej północy i wykształcona na drodze długoletniej tradycji skłonność do mediacji nakazują im poszukiwanie dróg dialogu z potężnym sąsiadem. Czasem przynosi to bardzo dobre rezultaty, czego najlepszym przykładem może być Norwesko-Rosyjska Komisja Graniczna. Innym razem próby okazują się bezowocne. Norwegowie jednak zdają sobie sprawę, że prowadzenie polityki wschodniej nacechowanej emocjonalnie i obliczonej na konfrontację, najczęściej prowadzi donikąd.

Źródła:

https://www.nettavisen.no/nyheter/–thorbjorn-jagland-er-russlands-nyttige-idiot/3423658011.html

https://www.aftenposten.no/norge/i/0ngoK6/Norsk-delegasjonsleder-vil-at-Russland-skal-vare-til-stede-pa-motene-for-a-konfronteres

https://www.abcnyheter.no/nyheter/politikk/2019/04/11/195569691/ingjerd-schou-historisk-beslutning-om-russland-og-europaradet

https://www.abcnyheter.no/nyheter/politikk/2019/06/25/195589013/russland-fikk-stemmeretten-tilbake-i-europaradet

https://www.aftenposten.no/verden/nyhetsanalyse/i/g7rLG9/Europaradet-opphever-sanksjoner-mot-Russland-Det-er-en-seier-for-Jagland