Przedterminowe wybory w Hiszpanii

Izabela Niedziałek

W czerwcu ubiegłego roku rządzący od sześciu lat premier Mariano Rajoy z prawicowej Partii Ludowej (PP) przegrał wotum nieufności zgłoszone przez opozycję. Po porażce prawicy nowym premierem został lider Hiszpańskej Socjalistycznej Partii Robotniczej (PSOE) – Pedro Sanchez, który otrzymał wsparcie ze strony populistycznej partii Podemos oraz regionalnych nacjonalistów.  Już od momentu zaprzysiężenia Sancheza na premiera mówiło się, że nie będzie miał łatwego zadania, ponieważ w parlamencie zasiada jedynie 84 deputowanych partii PSOE.

Problemy i brak poparcia dla Sancheza potwierdziło ostatnie głosowanie dotyczące tegorocznego projektu budżetu. Tylko 159 posłów z 350 członków Kongresu Deputowanych zagłosowało za nowym projektem budżetowym przygotowanym przez rząd, tym samym projekt nie został przyjęty. Za projektem głosowali posłowie z PSOE, Unidos Podemos, Nacjonalistycznej Partii Basków oraz ugrupowania Compromís. Pomimo trwających od miesięcy negocjacji z partiami katalońskimi ostatecznie rządowi Sancheza nie udało się zdobyć ich poparcia.

Projekt budżetu zakładał  między innymi zwiększenie wydatków na renty i emerytury o co najmniej 1,6% oraz na inwestycje na infrastrukturę kolejową i drogową. Ponadto rząd Sancheza zaproponował  wzrost o ponad 6% wydatków na regiony i wspólnoty autonomiczne, z czego na rozwój i wsparcie Katalonii mało zostać przeznaczone 800 milionów euro.

Po odrzuceniu przez niższą izbę parlamentu tegorocznego budżetu, premier Hiszpanii zadecydował, że jego rząd nie będzie pracował nad zmianami ani nowym budżetem i zdecydował się na rozpisanie nowych, przedterminowych wyborów parlamentarnych. Swoją decyzję argumentował w następujący sposób: – Wybierając między nierobieniem niczego i dalszym trwaniem bez budżetu a udzieleniem głosu Hiszpanom, wybieram to drugie. Hiszpania musi dalej iść naprzód, z tolerancją, szacunkiem, umiarkowaniem i zdrowym rozsądkiem.

Wybory mają się odbyć 28 kwietnia 2019. Decyzja premiera wydaje się być słuszną, ponieważ od czerwca 2018, czyli od przejęcia władzy przez Sancheza, rząd nie ma praktycznie władzy. W obecnej kadencji parlamentu nie udało się stworzyć koalicji.

Najnowsze badanie Instytutu Badań Opinii Publicznej (CIS) dostarcza dobre wiadomości dla Hiszpańskiej Socjalistycznej Partii Robotniczej (PSOE). Wyniki badania potwierdzają, że socjaldemokraci cieszą się obecnie największym zaufaniem wśród obywateli: 76% ich wyborców z 2016 roku twierdzi, że w następnych wyborach ponownie oddadzą na nich swój głos. Dla porównania  62% wyborców, którzy zagłosowali na Ciudadanos deklaruje, że po raz kolejny poprze partię, 63% obywateli na Podemos i 54% na Partię Ludową (Partido Popular). Ankieta daje socjalistom wzrost o 3,4% w porównaniu do stycznia bieżącego roku i przewagę nad PP ponad 16 punktami. PSOE przekroczyłaby nawet sumę głosów (32%) PP i Ciudadanos.

PSOE przyciągałaby również wyborców z innych partii, a zwłaszcza ze strony konkurenta po lewej stronie. 15% wyborców Unidos Podemos twierdzi, że teraz będą głosować na PSOE. To najlepsza liczba dla Socjalistów od czerwca zeszłego roku, kiedy Pedro Sánchez został premierem. Dane te są podwójnie cenne dla partii, ponieważ badanie zostało przeprowadzone w pierwszych dniach lutego, w momencie, kiedy istniała szansa, ze projekt budżetu zostanie przyjęty i nie mówiło się jeszcze o przedterminowych wyborach. Dla Sancheza oznacza to, że przy tak wysokim poparciu może liczyć na zwycięstwo w wyborach.

Inną dobrą wiadomością dla PSOE jest to, że nastąpiła wyraźna wymiana wyborców między PSOE a Ciudadanos. Rok temu sytuacja była odwrotna. Socjaliści stracili głosy na rzecz partii z centrum. Według danych CIS w kwietniu 2018 roku 8% wyborców PSOE powiedziało, że będzie głosować na Ciudadanos. Teraz sytuacja jest zupełnie inna. Dane z lutego mówią, że 6% osób, które głosowały na obywateli w 2016 roku, głosowałoby teraz na PSOE, podczas gdy tylko 4% popierających partię socjaldemokratyczną głosowałoby teraz na partię Alberta Rivery.

Premier wzywa do absolutnej i maksymalną mobilizacji partii. Ich ambitnym planem jest aby jego partia nie tylko wygrała kwietniowe wybory, po raz pierwszy od 2008 roku, ale także zdobyła większość w parlamencie. Jest to duże wyzwanie dla PSOE, ponieważ istnieje możliwość sojuszu pomiędzy PP, Ciudadanos i Vox, która jeśli zdobędą dużo mandatów, może zagwarantować im większość w Kongresie.

Partia Sancheza musi teraz pomyśleć także o możliwych koalicjach. Nie wiadomo jak po zagłosowaniu przeciwko projektowi budżetu będzie wyglądała teraz sytuacja między PSOE a partiami katalońskimi. Eksperci widzą szansę w koalicji z Obwatelami, którzy cieszą się wysokim poparciem, a obecnie mają 32 mandaty. Sytuacja między Sanchezem i liderem Partii Obywatelskiej – Albertem Riverą, jest wyjątkowo napięta. Według sondaży, jeśli PSOE i Ciudadanos połączyłoby siły, mogłyby łącznie liczyć na 164-172 miejsc w parlamencie.

Należy pamiętać, że dane CIS pochodzą z pojedynczej ankiety. Istnieje około 3000 badań, a ich wyniki są obarczone błędami i odchyleniami. Niemniej jednak średnia liczba sondaży przeprowadzanych i publikowanych w dzienniku El País również wskazuje na wzrost poparcia dla PSOE w ostatnich tygodniach.

Źródło:

https://elpais.com/politica/2019/02/28/actualidad/1551371081_254221.html

https://www.elmundo.es/espana/2019/03/01/5c785bbffdddffa5be8b46d3.html