„Polska: zastój czy rozwój? Praca, praworządność, inwestycje, innowacje”

Dr Sławomir Dudek, główny ekonomista FOR

Polityka gospodarcza państwa nie może być krótkowzroczna, musi uwzględniać wyzwania długookresowe, wychodzące poza horyzont jednej kadencji, a nawet poza jedną dekadę, między innymi z uwagi na trwający i pogłębiający się kryzys demograficzny w Polsce.

Rozwój gospodarczy to bieg długodystansowy z przeszkodami. Niestety nasi decydenci mylą rozwój gospodarczy ze sprintem. Z taką sytuacją mamy do czynienia w ostatnich latach. Niedawno politycy zachwycali się rewizją prognozy wzrostu PKB przez agencję ratingową S&P do ponad 5% r/r w 2022 r., a nie zauważyli, że ta agencja na 2024 r. prognozuje dla Polski wzrost już tylko o ok. 2%.

Rząd w ostatnich latach skupił się na rozdawnictwie i transferach socjalnych do nieaktywnych zawodowo. Do tego dokłada się niszczenie instytucji i upaństwowienie gospodarki. Rozdawnictwo na krótką metę podbija konsumpcję i zwiększa wzrost gospodarczy. Niestety inwestycje firm są w zapaści. Kryzys demograficzny dławi rynek pracy. Zamiast inwestować w innowacje i sprzyjać prywatnym firmom, zwiększamy dotacje do nierentownego górnictwa i rozbudowujemy państwowe molochy. To to nie ma nic wspólnego z rozwojem gospodarczym. Dosyć szybko ten sprint odbił się wzrostem inflacji, wzrostem długu publicznego, a w przyszłości może skończyć się zastojem. To tak jak w biegu długodystansowym: jeżeli ktoś bezmyślnie, bez żadnej strategii wyrwie na starcie, jak w sprincie, nie ma szans na końcowy sukces. Tak i w zarządzaniu gospodarką, potrzebujemy strategicznego, przemyślanego podejścia, i dobrego przygotowania, treningów (tj. reform). Musimy rozłożyć siły na cały bieg i inwestować w najlepszych, efektywnych zawodników, a nie w działaczy i ich kolegów. Reformy, tak jak plany treningowe, muszą być kompletne, realne, a przede wszystkim realizowane.

W czasie biegu musimy mieć na oku czołówkę, a nie grupę maruderów. Naszym celem jeżeli chodzi o poziom rozwoju gospodarczego powinny być Niemcy, czy kraje północy, a nie kraje południa, które oddalają się od najbogatszych członków EU, zaniżając średnią unijną. W ostatnich latach Polsce udało się podgonić poziom rozwoju do średniej unijnej bo część zawodników stanęła, lub nawet biegnie w drugą stronę.

Ekonomiści i organizacje międzynarodowe, m.in. Komisja Europejska, OECD, czy IMF już od dawna rekomendują polskim „trenerom gospodarczym” konkretne działania, które należy podjąć aby podtrzymać rozwój gospodarczy. Niestety te rekomendacje są selektywnie wybierane i realizowane na pokaz. Większość z istotnych, rozwojowych rekomendacji jest ignorowanych, np. kwestie niskiego wieku emerytalnego, upaństwowienia gospodarki, deregulacji prawa gospodarczego, braku praworządności, czy braku niezależności wymiaru sprawiedliwości.

Rząd nie ma wiarygodnej strategii ani planu. Krajowy Plan Odbudowy pod względem odpowiedzi na pytanie jak poradzić sobie z wyzwaniami długookresowymi naszej gospodarki, mocno rozczarował. W części diagnostycznej w miarę dobrze definiuje wyzwania, ale w części realizacyjnej  nie jest to plan, a tym bardziej strategia. Jest to taka „lista zakupów”. Z kolei ogłoszony przez rząd „Polski Ład” jest jedynie dokumentem propagandowo-politycznym.

Polityka gospodarcza państwa nie może być krótkowzroczna, musi uwzględniać wyzwania długookresowe, wychodzące poza horyzont jednej kadencji, a nawet poza jedną dekadę, między innymi z uwagi na trwający i pogłębiający się kryzys demograficzny w Polsce. Kontynuacja rozwoju gospodarczego wymaga domknięcia luk rozwojowych i luk będących wynikiem błędnej polityki gospodarczej:

  • Luki zatrudnienia (bardzo wysoka bierność zawodowa),
  • Luki praworządności (brak przewidywalności prawa, niesprawność i brak niezależności wymiaru sprawiedliwości, brak dialogu społecznego przy tworzeniu prawa),
  • Luki inwestycji (stopa inwestycji znacząco niższa niż przeciętnie w UE),
  • Luki innowacyjnej (bariery rozwoju i nadmierne regulacje dla firm innowacyjnych).

W raporcie FOR „Polska: zastój czy rozwój? Praca, praworządność, inwestycje, innowacje.” odpowiadamy na pytania w jakim kierunku pójdzie polska gospodarka? Jakie są możliwe scenariusze i jakich reform potrzebujemy, by dogonić Zachód? Jak domknąć powyższe luki rozwojowe? Od czego zależy wzrost gospodarczy? Opisujemy rozwój Polski po socjalizmie i w czasach rządów obecnej koalicji. Pokazujemy scenariusz ostrzegawczy: dlaczego bez reform nie dogonimy zachodu? Definiujemy scenariusz reform: co zrobić aby dogonić Niemcy, aby Polska wciąż się szybko rozwijała.

Dzięki odpowiednim reformom PKB na mieszkańca mógłby być o ponad 10% wyższy niż w scenariuszu ostrzegawczym. Wychodząc od modelu OECD, stanowiącego podstawę scenariusza ostrzegawczego, szacujemy, że domknięcie luki w stopie zatrudnienia, podniesienie wieku emerytalnego oraz zniesienie barier dla wzrostu innowacyjnych, efektywnych przedsiębiorstw dzięki większemu natężeniu konkurencji rynkowej, poprawie praworządności oraz reformie podatkowej pozwoliłyby Polsce na osiągnięcie poziomu między 87 a 98% PKB na mieszkańca Niemiec, co efektywnie zlikwidowałoby różnice w poziomie życia.

https://for.org.pl/pl/publikacje/raporty-for/polska-zastoj-czy-rozwoj-praca-praworzadnosc-inwestycje-innowacje