Polityka energetyczna w Europie Środkowo-Wschodniej. Konsekwencje projektu Nord Stream 2

Nord Stream 2 to kluczowy projekt z perspektywy polskiego bezpieczeństwa energetycznego. Rosja i Niemcy mocną prą do zbudowania rur przesyłowych, które ominą terytorium Ukrainy i Polski, co poważnie zagrozi pozycji krajów Europy Środkowo-Wschodniej.

Debatę poprzedziła prezentacja Romualdasa Petkeviciusa z NATO Energy Security Center of Excellence. Petkevicius podkreślił, że projekt Nord Stream 2 jest skrajnie niebezpieczny politycznie z punktu widzenia Ukrainy i państw Europy Środkowo-Wschodniej. Z drugiej strony zaznaczył, że współcześnie bezpieczeństwo energetyczne to nie tylko ropa i gaz, ale w coraz większym stopniu energia elektryczna. Bezpieczeństwo jej przesyłu na wypadek kryzysu jest niezmiernie istotne dla całej wschodniej flanki NATO. Z punktu widzenia bezpieczeństwa energetycznego Europa wciąż podzielona jest wzdłuż linii Łaby na bezpieczniejszy Zachód i mniej bezpieczny Wschód.

Rozmowa moderowana przez Wojciecha Jakóbika skupiła się na problemie Nord Stream 2 i ewolucji rynku surowców energetycznych. Zderzyły się podczas niej perspektywy ekonomiczna i bezpieczeństwa. Dr Mariusz Ruszel zwrócił uwagę, że gazociągi Nord Stream 1 i 2 zewnętrzny gracz wykorzystuje do rozbijania jedności Zachodu. Po wybudowaniu NS2 Niemcy staną się gigantycznym hubem gazowym absorbującym 300 miliardów metrów sześciennych gazu, podczas gry całe europejskie zużycie wynosi około 400 miliardów metrów sześciennych. Zdaniem Ruszela projekt ten bardzo osłabi szczególnie Słowację i Ukrainę. NS2 może także spowodować konflikt pomiędzy Unią Europejską i USA. Możliwości terminali LNG w Europie to 200 miliardów metrów sześciennych. Korzystamy z nich w zaledwie 30%. Doktor Ruszel wrócił także uwagę, że równolegle z gazociągiem mogą powstawać na przykład instalacje światłowodowe wykorzystywane do celów wojskowych.

Myhajło Honczar (Ukraina) zwrócił uwagę na wykorzystanie przez Rosję infrastruktury cywilnej do celów wojskowych. Przywołał przykład mostu w Cieśninie Kerczeńskiej oraz platform wydobywczych w północno-zachodniej części Morza Czarnego, gdzie Rosjanie zbudowali instalacje wojskowe. Zdaniem Honczara Federacja Rosyjska wykorzysta NS2 do demonstrowania swojego panowania na Bałtyku. Ukraiński ekspert przewiduje również kłopoty związane z uzgodnieniem skrzyżowania Nord Streamu z projektowanym gazociągiem Baltic Pipe.

Simon Blakey  (Wielka Brytania) zaprezentował perspektywę ekonomiczną. Podkreślił, że gaz z Rosji pokrywa zaledwie 25% zapotrzebowania Europy. Przypomniał też, że już w latach ’90 ubiegłego wieku kwestia importu gazu z Rosji wywoływała zadrażnienia w relacjach europejsko-amerykańskich. Z drugiej strony Blakey uznał, że rozdzielenie operatorów gazociągów od sprzedawców gazu zmniejsza zagrożenia związane z działalnością Gazpromu. Prognozuje, że w najbliższych latach będzie znacząco rosła rola LNG i gazu rosyjskiego, kosztem spadającego wydobycia własnego państw europejskich. Nie uważa jednak kontraktów z Rosją za szczególnie niebezpieczne. Podkreśla znaczenie cen jako kluczowego czynnika na rynku gazu.

Robert Sperfeld (Niemcy) przypomniał, że Fundacja Boella, którą reprezentuje sprzeciwia się budowie NS2. Gaz w Niemczech w ponad 90% jest wykorzystywany w ciepłownictwie a nie produkcji energii elektrycznej. Wzrost zużycia gazu nie powoduje więc zmniejszenia zużycia węgla brunatnego. Celem nadrzędnym powinna być dekarbonizacja gospodarki. Skonkludował, że budowa NS2 nie leży w interesie Niemiec a tylko niektórych niemieckich firm.

Myhajło Honczar podsumowując stwierdził, że w Europie niczym u Orwella wszyscy są równi, ale niektórzy równiejsi. I zapytał, dlaczego Rosja nie zgadza się na tranzyt gazu z Turkmenistanu przez Ukrainę? Dodał, że nie widzi szans na porozumienie ukraińsko-rosyjskie w kwestii tranzytu gazu.

Debata dowiodła, że dostrzegając zagrożenia ze strony Rosji i próby uzależnienie Europy od dostaw gazu, analitycy środkowoeuropejscy eksponują przede wszystkim kwestie bezpieczeństwa. Analitycy z państw zachodnich efektywność biznesową i ekologiczną polityki energetycznej.