Polityczne plany Rumunii na rok 2020

Bartosz Radomski

Po wyborach prezydenckich pod koniec ubiegłego roku, zakończonych ponowną kadencją Klausa Iohannisa, ale także po niespodziewanym powołaniu liberalnego rządu, rok 2020 przynosi wiele napięć i wyzwań w polityce rumuńskiej. Rumuni wybiorą nowych merów i parlamentarzystów. Partia PSD szuka sojuszników i nowego przywództwa, zaś USR i PLUS testują kandydatów do pokonania Gabrieli Firei. Partia PNL mówi z kolei o wcześniejszych wyborach.

Pierwszym ważnym wydarzeniem politycznym tego roku będzie kongres PSD w lutym, kiedy socjaldemokraci wybiorą nowy zespół kierowniczy partii. Jednocześnie chcą także przyjąć kodeks postępowania dla członków partii oraz wprowadzić kilka poprawek do statutu.

Drugie ważne wydarzenie dotyczyć będzie ugrupowania USR, którego przedstawiciele również chcą zorganizować kongres. Jak zapewnia prezes partii, Dan Barna, celem ma być zdefiniowanie doktryny.

Obie partie, PSD i USR, muszą również wziąć pod uwagę możliwość sojuszy. Istnieją pewne problemy w umowie między USR i PLUS. Należy także rozważyć ewentualną współpracę z PNL, zwłaszcza podczas wyborów lokalnych tego lata.

Przedstawiciele PSD myślą z kolei o sojuszu z ALDE lub z Pro Romania, a może nawet z obiema partiami, szczególnie jeśli myślą o zwycięstwie w wyborach lokalnych.

Nie wiadomo jeszcze, czy wybory lokalne odbędą się w jednej, czy w dwóch turach. Pewnym jest, że USR chciałaby wybierać merów w dwóch turach, ale istnieje niewielkie prawdopodobieństwo, że projekt ten przejdzie przez parlament lub zostanie przyjęty w takiej czy innej formie przez rząd. PSD nawet już ogłosiło, że złoży wniosek o wotum nieufności podczas tej sesji parlamentarnej, zwłaszcza jeśli rząd przedstawi tę propozycję lub zdecyduje się na zobowiązanie do odpowiedzialności za wybór merów w dwóch turach.

Również w kontekście wyborów lokalnych niepewnym jest, kto będzie odpowiednim kandydatem do urzędu mera w Bukareszcie, o ile uda się wystawić odpowiedniego kandydata. Ten wybór będzie najtrudniejszy, ale celem jest pokonanie przecież Gabrieli Firei.  W tej chwili problemy występują nawet w sojuszu USR-PLUS, ponieważ każda z grup ma swojego kandydata – odpowiednio: Nicușora Dana i Vlada Voiculescu – i musi wybierać między nimi. Ponadto liberałowie analizują również kilka wariantów kandydatów i dopiero wtedy okaże się, czy trzy partie porozumieją się i ostatecznie będą mogły wystawić wspólnego pretendenta do tej funkcji. Jeśli chodzi o socjaldemokratów, już ogłosili, że będą wspierać Gabrielę Firea w wyścigu o urząd mera stolicy.

Jesienią z kolei odbędą się wybory parlamentarne, które powinny doprowadzić do rekonfiguracji większości w parlamencie, ale także powołania nowego rządu. Stanie się tak, jeśli nie dojdzie wcześniej do przedterminowych wyborów. Ostatecznie jest to tylko hipoteza wysunięta zarówno przez liberałów, jak i przedstawicieli USR. Wkrótce okaże się, czy uda im się przekonać wystarczającą większość w parlamencie, i czy będą gotowi zrezygnować z obecnych mandatów, by rozpisać przedterminowe wybory.

Ewolucja wydarzeń na rumuńskiej scenie politycznej i jej ostateczny wynik w roku 2020 w dużej mierze będą zależeć od zaplanowanych na ten rok wyborów lokalnych oraz kongresu partii PSD. Ewentualna fuzja USR-PLUS i przedterminowe wybory parlamentarne w dwóch turach, w tym momencie, nadal stoją pod znakiem zapytania.

Źródła:

https://www.digi24.ro/stiri

https://romanialibera.ro/politica