Pierwsza tura wyborów prezydenckich w Macedonii Północnej

Anna Kurowska

Za nami pierwsza tura wyborów prezydenckich w Macedonii Północnej (do niedawna noszącej jeszcze nazwę Macedonii). Niedzielne głosowanie nie przyniosło ostatecznego rozstrzygnięcia tego, kto zostanie głową państwa. W drugiej turze wyborów, zaplanowanej na 5 maja, o głosy walczyć będą Gordana Siljanovska (przedstawicielka prawicowej i opozycyjnej partii VMRO DPMNE) oraz Stevo Pendarovski (reprezentant rządzącej socjaldemokratycznej i proeuropejskiej koalicji ). Tegoroczne wybory prezydenckie są bardzo ważnym sprawdzianem przede wszystkich dla rządzącej partii premiera Zorana Zaeva.

Obserwatorzy zgodnie twierdzą, że nieznaczna wygrana Pendarovskiego w pierwszej turze nad Siljanovską (nieoficjalne wyniki wskazywały na zaledwie 41% zdobytych przez niego głosów) nie jest zadowalającym rezultatem dla rządzącej koalicji. Znaczna przewaga – lub wygrana w pierwszej turze – kandydata partii rządzącej miała być potwierdzeniem akceptacji społeczeństwa dla zmian, które niedawno zaszły w państwie. Tegoroczne zakończenie wieloletniego konfliktu z Grecją, skutkujące m.in. zmianą nazwy na „Macedonia Północna”,  odbiło się szerokim echem w regionie. Nie brakowało ostrych sprzeciwów zarówno ze strony macedońskiej, jak i greckiej, a ich reprezentanci nie chcieli zaakceptować porozumienia zawartego przez premierów Zaeva i Tsiprasa.

Obie strony próbowały przekuć brak rozstrzygnięcia oraz nikłą różnicę głosów w swoje zwycięstwo. Przedstawiciel rządzącej koalicji Aleksandar Kiracovski stwierdził, że uzyskana przez Pendarovskiego przewaga oznacza niemal pewną jego wygraną w nadchodzącej drugiej turze wyborów. Co ciekawe, podobne zdanie (z drobną tylko różnicą co do nazwiska zwycięzcy) ma opozycyjna VMRO DPMNE. Sekretarz generalny partii Igor Janushev zaznaczył, że wynik ten oznacza, że nikt nie może postępować wbrew woli narodu (nawiązanie do sprzeciwów wobec zawarcia porozumienia z Grecją i porażki wcześniejszego referendum) oraz że Macedonię (już Macedonię Północną) czeka nowa – kolejna – polityczna wiosna.

Macedonia Północna  nie ma również szczęścia jeżeli chodzi o frekwencję w czasie wyborów/referendów. W niedzielnym głosowaniu udział wzięła najniższa procentowo liczba obywateli od 1991 roku, kiedy to kraj uzyskał niepodległość i odbyły się pierwsze wolne wybory.  Z kolei tegoroczne referendum dotyczące zmiany nazwy państwa na obowiązującą obecnie Macedonię Północną zostało uznane za nieważne właśnie ze względu na zbyt niską frekwencję obywateli. Eksperci i analitycy obawiają się, że podobny scenariusz może się powtórzyć w przypadku drugiej tury wyborów prezydenckich.

Oprócz dwóch głównych kandydatów – Pendarovskiego oraz Siljanovskiej – w wyścigu udział brał również przedstawiciel mniejszości albańskiej, Blerim Reka. Mimo, że zdobył tylko niecałe 11% wszystkich głosów, wiadomo, że głosy mniejszości albańskiej będą miały bardzo duże znaczenie w kolejnej turze wyborów. Prawdopodobnie nie zadecydują one o ostatecznym zwycięstwie, ale zdobycie poparcia w okręgach wyborczych z albańską mniejszością będzie ważnym krokiem ku wygranej. Jednak Reka zapowiada, że nie będzie „handlował” głosami swoich wyborców, co prawdopodobnie oznacza, że nie poprze publicznie żadnego z kandydatów startujących w drugiej turze wyborów. Wart odnotowania jest fakt, że obywatele Macedonii Północnej pochodzenia albańskiego również nie ruszyli do urn tak ochoczo, jakby tego chcieli kandydaci. Z obliczeń wynika, że w porównaniu z wyborami parlamentarnymi z 2017 aż 110 000 mniej przedstawicieli mniejszości albańskiej zdecydowało się wziąć udział w głosowaniu. Będącej w koalicji albańskiej Demokratycznej Unii na rzecz Integracji (Democratic Union for Integration) nie udało się zatem zachęcić swoich wyborców do udzielenia poparcia Pendarovskiemu, zwolennikowi porozumienia macedońsko-greckiego.

Ustępujący z urzędu prezydent Gjorge Ivanov był jednym z najbardziej zagorzałych przeciwników porozumienia między Skopje a Atenami. To, kto obejmie po nim stanowisko, jest zatem bardzo znaczące dla rozwoju polityki (zarówno wewnętrznej jak i zagranicznej) Macedonii Północnej. Dla premiera Zorana Zaeva niezwykle ważne jest posiadanie „po swojej stronie” głowy państwa. Byłoby to zwieńczeniem jego starań o otwarcie drogi ku NATO i Unii Europejskiej dla Macedonii Północnej, a otwarte poparcie jego polityki w tej kwestii ze strony prezydenta znacznie ułatwiłoby mu działania. Z kolei wygrana kandydata, który jest przeciwny prozachodniej polityce Zaeva, byłaby utwierdzeniem opozycji w przekonaniu, że ugoda z Grecją jest jawnym działaniem wbrew woli narodu. Kolejny kryzys polityczny w tym małym, bałkańskim państwie wisi zatem w powietrzu. Czy Macedonia Północna jest w stanie go przezwyciężyć?

 

https://balkaninsight.com/2019/04/24/north-macedonia-presidential-hopefuls-compete-for-albanian-votes/

https://balkaninsight.com/2019/04/21/first-round-of-north-macedonia-presidential-vote-ends-in-draw/

https://balkaninsight.com/2019/04/23/north-macedonia-result-leaves-ruling-parties-shaken/

https://www.theguardian.com/world/2019/apr/22/north-macedonia-presidential-election-goes-to-runoff-as-name-change-divides