Panel dyskusyjny na temat ukraińskich reform podczas X Forum Europa – Ukraina w Rzeszowie

Przed panelem „Wyzwanie dla Europy, zadanie dla Ukrainy. Reformy na Ukrainie – w oczekiwaniu na przełom” odbyła się jedna z rozmów Rzeczypospolitej, prowadzonych przez redaktora Bogusława Chrabotę. Zapytał Dmytro Shymkiva, Zastępcę Przewodniczącego Administracji Prezydenta Ukrainy o poparcie dla członkostwa w UE i NATO na Ukrainie. Shymkiv stwierdził, że wynosi ono odpowiednio ponad 70% i ponad 60%. „A jak w tej kwestii działa administracja prezydenta?” pytał Chrabota. „W strategii prezydenckiej do roku 2020 integracja europejska gra pierwsze skrzypce przy reformie kraju” odparł Shymkiv. Podkreślił, że Ukraina pragnie stać się członkiem UE, ale nastąpi to dopiero po upływie czasu, a nie jak boją się niektóre rządy UE, od razu.

Debatę poprowadził dziennikarz Polskiego Radia Piotr Pogorzelski, który na wstępie przedstawił panelistów i zachęcił do rozmowy o proeuropejskich osiągnięciach administracji ukraińskiej do tej pory.

Shymkiv odniósł się do polityki antykorupcyjnej na Ukrainie, którą uznał za najważniejszy krok w kierunku integracji europejskiej. „W tej chwili na Ukrainie codziennie ktoś jest aresztowany pod zarzutami korupcyjnymi, a urzędnicy są zobowiązani do cyfrowych deklaracji majątkowych” mówił polityk. Za inne osiągnięcie uznał reformy zamówień publicznych.

Hanne Severinsen, Posłanka Duńskiego Parlamentu w latach 1984-2007 oraz Menedżer Projektu Helsińskiego Komitetu Praw Człowieka w Danii uznała, że obserwacje wskazują na to, iż Ukraina skutecznie pozbyła się dawnego radzieckiego systemu prokuratury, który uskuteczniał korupcję i trzymał kraj w miejscu. „Jest jeszcze wiele do zrobienia, ale Ukraina jest na dobrej drodze” dodała Severinsen. Była posłanka podkreśliła również, że bardzo trudno jest zmieniać zakorzeniony system polityczny, kiedy stawką dla twórców reformy jest utrata mandatów w wyborach.

Redaktor Pogorzelski zapytał Petera Wagnera, Przewodniczącego Grupy Wsparcia dla Ukrainy przy Komisji Europejskiej, o to czy zjawisko „zmęczenia Ukrainą” występuje w instytucjach UE. Niemiec zaprzeczył, zwracając uwagę, że po raz pierwszy w historii kraju, na Ukrainie reformy następują konsekwentnie bez względu na zmianę rządów. „Jest to coś co wzmacnia wolę Komisji do wspierania długoterminowych projektów Kijowa” mówił Wagner.

Były premier Litwy, Andrius Kubilius, stwierdził, że uważnie przygląda się poczynaniom Ukrainy i porównuje je z własnymi doświadczeniami, kiedy Litwa kandydowała do UE po odzyskaniu niepodległości. „Moja ocena ostatnich 3 lat reform na Ukrainie jest pozytywna, bo agresja rosyjska została zahamowana, a Ukraińcy mają jasne plany reform i je wdrażają” ocenił Kubilius. Wskazał jednak na zagrożenia związane z polityką Władimira Putina, który wyczekuje zmian w elektoracie Ukrainy, by lepiej wykorzystać momenty słabości systemu politycznego tego państwa.

„Chciałbym powiedzieć, że widzimy zmiany, przede wszystkim na poziomie lokalnym, gdzie hromady otrzymały swoje budżety i mogą wreszcie kreować rzeczywistość” ocenił Krzysztof Stanowski, Prezes Zarządu Fundacji Solidarności Międzynarodowej. Argumentował, że fiskalna decentralizacja na Ukrainie to jeden z głównych mechanizmów emancypacji społeczeństwa obywatelskiego na Ukrainie, a to jeden z najważniejszych kroków na drodze integracji europejskiej. „Dalsze poszerzanie tego procesu oraz rozwój mediów lokalnych pozwolą na rozciągnięcie reform na całe terytorium państwa ukraińskiego” podsumował Stanowski.

Panel podsumowały komentarze dwóch specjalistów z Zachodu. Marc Berenson, Ekspert przy Instytucie Rosyjskim King’s College w Londynie, zaznaczył, że nie uważa Ukrainy za kraj podzielany. Skupił się na kluczowym, jego zdaniem, procesie odbudowy zaufania społecznego. Integracja z UE byłaby ważnym krokiem na drodze do zmiany mentalności i sposobu prowadzenia życia społecznego. W znaczeniu instytucjonalnym, potrzebne są mechanizmy kontrolne, takie jak NIK w Polsce.

Francisco De Borja Lasheras, Dyrektor Biura Europejskiej Rady Spraw Zagranicznych w Madrycie, bardziej sceptycznie odniósł się do kwestii reform antykorupcyjnych na Ukrainie, stwierdzając, że efekty nie są tak widoczne jak sugerował Shymkiv. Zwrócił uwagę na fakt, że technokracji, którzy uruchomili proces reform nie pełnią już swoich funkcji, a toczące się procesy uległy stagnacji w 2016 roku. Wyraził również obawy, że realna demokracja lokalna na Ukrainie dopiero się tworzy, a ryzyko braku rotacji władz w dalszym ciągu istnieje.