Strona główna >> Artykuły >> Nowa strategia Unii Europejskiej w niemieckiej perspektywie

Nowa strategia Unii Europejskiej w niemieckiej perspektywie

Mirosław Skórka, 18 marca 2010

Przewodniczący Komisji Europejskiej Jose Manuel Barroso przedstawił w środę nową strategię rozwoju Unii Europejskiej do roku 2020. Dokument ten był początkowo przyjęty w Polsce z dezaprobatą później jednak jego ocena nieco zmieniła się. Warto przyjrzeć się temu dokumentowi i zawartym w nim tezom, również w perspektywie oceny jego celów i treści dokonanych przez niemieckich ekspertów.

Celem „Strategii 2020" jest przyspieszenie tempa wzrostu gospodarczego Unii Europejskiej oraz zwiększenie liczby miejsc pracy. Wedle Barroso, strategia ta ma doprowadzić do wzrostu PKB w Unii do średniego poziomu co najmniej 2% rocznie. Unia Europejska powinna wedle tej strategii czuwać nad poziomem rozwoju każdego kraju i reagować jeśli jakiś kraj zejdzie z tej drogi.

Nowa strategia powinna uniemożliwić pojawienie się w przyszłości takich problemów jakie obecnie przeżywa Grecja poprzez szybsze ujawnianie oraz zdecydowaną reakcję na obniżanie tempa wzrostu oraz zwiększanie się zadłużenia publicznego. Europa przeżywa obecnie okres deficytu wzrostu, i to może być groźne dla jej przyszłości. Dlatego trzeba już dzisiaj zacząć budować nowy model gospodarki, oparty na wiedzy, na zmniejszeniu emisji gazów oraz wysokim poziomie zatrudnienia.

Komisja Europejska sformułowała główne cele na 2020: zatrudnienie, badania, ochrona środowiska, edukacja oraz walka z ubóstwem. 75% wszystkich zdolnych do pracy pomiędzy 20 a 64 rokiem życia powinno znaleźć zatrudnienie. 3% PKB całej Europy powinno być inwestowanych w badania i rozwój. Co najmniej 40% wszystkich młodych ludzi powinno ukończyć studia zaś liczba osób, które przerwały edukację przed jej zakończeniem powinna spaść do poziomu poniżej 10%.

Komisja Europejska będzie dążyć do tego, aby liczba ludzi biednych w Europie zmniejszyła się z 80 do 60 mln. W kwestii ochrony klimatu Komisja potwierdziła poprzednie założenia - emisja gazów cieplarnianych powinna zmniejszyć się o 20% w stosunku do emisji z roku 1990. udział energii odnawialnych powinien zwiększyć się do poziomu 20%, zaś zużycie energii na jednostkę PKB powinno zmniejszyć się o 20%. Nowa „Strategia 2020" ma zamienić Strategię Lizbońską, która dlatego że chciała realizować zbyt wiele celów, w znacznej mierze została uznana za nie możliwą do zrealizowania. Przezwyciężanie przyczyn jak i skutków obecnego kryzysu gospodarczego wymaga bardziej ścisłej współpracy państw i rządów.

Ta deklaracja Barroso została uznana za kolejny krok w kierunku stworzenia tzw. rządu gospodarczego Europy. Idea ta spotkała się jednak ze stanowczym sprzeciwem Kanclerz Angeli Merkel. Skrytykowała ona urzędników Brukseli za chęć powiązania nadzoru nad realizacją zamierzonych celów strategicznych i realizacją Paktu Stabilizacyjnego i Paktu Wzrostu. Oprócz tego Merkel uznała za zupełnie zbędne tworzenie tzw. rządu gospodarczego  Unii w kształcie zaproponowanym przez Jean-Claude Junkera, przewodniczącego Grupy Ministrów Finansów Unii Europejskiej. Odrzuciła ona zaproponowany właśnie przez niego projekt wzmocnionej koordynacji polityki gospodarczej w strefie euro. Zamierza ona przedstawić problem na poziomie szefów rządów i odmówić pełnomocnictw Grupie Junkera w tej sprawie. Wedle pani Kanclerz, polityka gospodarcza rządów powinna trzymać się jak najdalej od sankcji jako instrumentów używanych dla realizacji Paktu Stabilizacyjnego. Stoi to w tej materii w wyraźnej sprzeczności z punktem widzenia zarówno Junkera jak i Barroso.

Spór o tzw. „rząd gospodarczy Unii" ciągnie się od mniej więcej 20 lat. Jest to spór o model kierowania gospodarką pomiędzy Francją a Niemcami. Koncepcja ściślejszej koordynacji polityki gospodarczej była podstawą dla wprowadzenia wspólnej waluty i sięga ona roku 1988 oraz osoby ówczesnego Przewodniczącego Unii - Jacques Delors'a. Francuzi dążyli wówczas do powiązania polityki pieniężnej nie tylko z koordynacją polityki budżetowej, ale także na przykład z polityka płacową i podatkową. Niemcy natomiast występowały przeciwko takiej koncepcji, ponieważ dążyły do zachowania niezależności polityki finansowej ale także występowały przeciwko ingerencji Unii w kwestię taryf. Inną obawą, którą żywiły Niemcy było aby nie zaniedbywać konsolidacji budżetu pod pretekstem że to Unia zamiast państwo musiałaby troszczyć się o ożywienie gospodarki.

„Strategia 2020" przewiduje jednak inne rozwiązanie. Zakłada ona przypisanie konkretnych celów do poszczególnych krajów. Dlatego właśnie udział wydatków na badania powinien zostać ustalony w sposób sztywny na poziomie 3%, poziom zatrudnienia na 75%. To jednak będzie możliwe jedynie wówczas, jeśli będzie to oparte na solidnym budżecie oraz zagwarantuje funkcjonowanie konkurencyjności.

Podobne propozycje Komisja robiła już wcześniej. Jednak dopiero w Traktacie Lizbońskim otrzymała ona odpowiednie instrumenty, aby kontrolować wprowadzanie ich w życie. Nowe regulacje Traktatu pozwalają bowiem na to aby pod hasłem „Governance" urzędnicy Brukseli „czuwali" nad polityką gospodarczą poszczególnych krajów członkowskich. Już wcześniej państwa członkowskie uzgodniły „Główne kierunki polityki gospodarczej". Obecnie Komisja może każdy kraj „upomnieć" jeśli wedle jej oceny, odstępuje od tych założeń. Urzędnicy Komisji zastosowali takie instrument na krótki czas wobec Grecji. To nie pociąga za sobą żadnych sankcji lecz pozwala wskazywać na zagrożenia oraz obligować do zastosowania realnych programów naprawczych. Jednak Komisja stara się również o to, aby te instrumenty nacisku nie zdewaluowały się, a więc konieczne jest ich przełożenie na konkrety, jeśli zostaną one zignorowane.

Rząd Federalny w Niemczech stara się jednak pozostawić sobie decydujący wpływ zarówno na formowanie zasad prowadzenia polityki gospodarczej jak i zachować realne wpływ na to co i jak dzieje się w gospodarkach krajów Unii, zwłaszcza strefy euro. Ostatni kazus Grecji oraz jej oczekiwania, że Niemcy powinny pomóc wyjść z kryzysu, wzbudziły szeroką debatę w Niemczech. Dosyć lekceważący stosunek do dyscypliny finansowej, fałszowanie danych makroekonomicznych przy jednoczesnym „uwiązaniu" do wspólnej waluty stworzyły poważne wyzwanie dla Europy. Niemcy mówią wyraźnie - musicie dać sobie radę, bo nie może być tak, że Niemiec pracujący do 67 roku życia utrzymuje greckiego 55-letniego emeryta.

powrót

 

 
Projekt i wykonanie: blueangels.pl
Kontakt | Mapa strony | Forum Ekonomiczne © 2009 | Polityka prywatności
Facebook
Festiwal Biegowy Festiwal Biegowy
Facebook