Wokół zielonego Bałtyku
Barbara Dąbkowska, 16 marca 2010
Zieleń bałtyckich wód nie jest bynajmniej oznaką jej czystości - jest to objaw jej silnej eutrofizacji, a taka barwa wody jest wynikiem wykwitu alg, który sprawia, że woda traci przejrzystość, staje się mętna i pełna toksycznych sinic. Wszystko to jest wynikiem zanieczyszczenia i dowodem na to, że Bałtyk jest jednym z najbardziej zanieczyszczonych mórz na świecie. Kwestie ekologiczne, problemy związane ze zbyt intensywną eksploatacją tego akwenu (transport, zanieczyszczenia chemiczne spływające z lądu, zbyt intensywne połowy ryb, zanieczyszczenia mechaniczne, powojenne pozostałości itd.) są bardzo istotnym problemem dla państw całego regionu Morza Bałtyckiego oraz testem na ich zdolność do transgranicznej współpracy i koordynacji działań zaradczych.
Heterogeniczny gospodarczo, społecznie i kulturowo region Morza Bałtyckiego składa się z 9 państw z bezpośrednim dostępem do morza oraz z gospodarczo i kulturalnie silnie z nimi związanych Norwegii i Islandii – geopolitycznie jest to więc 11 państw liczących niemal 100 milionów mieszkańców. Obszar ten zyskał w ostatnim czasie nowe znaczenie na scenie europejskiej. Dwie główne instytucje działające na rzecz współpracy to międzyrządowa Rada Państw Morza Bałtyckiego oraz jej parlamentarnym odpowiednik Konferencja Parlamentarna Morza Bałtyckiego. Oba są szeroko krytykowane za brak realnych sukcesów i znajdują się obecnie w procesie transformacji. W Unii Europejskiej region Morza Bałtyckiego traktuje się jako testowy makroregion, któremu umożliwia się i finansuje wspólne inicjatywy skierowane ku synchronizacji regulacji i działań mających wyrównywać ich poziom gospodarczy.
Strategia Unii Europejskiej (do której należy 8 z 11 państw należących do regionu) dla regionu Morza Bałtyckiego powstała w drugiej połowie 2009 roku i dotyka takich kwestii, jak ochrona środowiska, energia, zmiana klimatu, demografia – na nie przeznacza też środki finansowe. Są to tematy aktualne, jednak wymagające nowego podejścia i konkretnych środków zaradczych. Nie będzie prawdziwej wartości dodanej strategii bez dopasowania jej do realnych potrzeb państw nią objętych. To właśnie one, poprzez wypracowywanie wspólnych stanowisk muszą dostosowywać strategię do swoich potrzeb. Strategia zatwierdzona została w bardzo trudnym dla regionie czasie gospodarczego osłabienia, ale jej założenia opracowywane były przez lata dobrobytu i z perspektywy nieprzerwanego wzrostu gospodarczego. Wyzwaniem staje się zatem nie tylko jej wdrożenie, ale również jej umiejętne modyfikowanie.
Czystość Bałtyku i poprawa jego obecnego stanu były tematami Szczytu na rzecz Działań dla Morza Bałtyckiego, który odbył się 10 lutego 2010 roku w Helsinkach. Zaproszenie fińskiej Pani prezydent Tarji Halonen i premiera Mattiego Vanhanenego do aktywnego udziału w spotkaniu i złożeniu konkretnych deklaracji przyjęte zostało przez zaskakującą ilość głów państw, biznesmenów, przedstawicieli NGOsów oraz delegacji ministerialnych z całego regionu Morza Bałtyckiego. Obecni byli m.in. król Szwecji Carl XVI Gustaf, prezydenci Litwy i Łotwy, premierzy Danii i Norwegii, Estonii, Rosji i Polski (Waldemar Pawlak), Komisarz ds. polityki regionalnej Johannes Hahn, ministrowie ochrony środowiska. Obecność Władimira Putina na szczycie w Helsinkach była niewątpliwym dowodem wzrostu znaczenia Morza Bałtyckiego dla Rosji, która do tej pory marginalizowała jego rolę w swej polityce zagranicznej i nie wykazywała zainteresowania ekologicznymi hasłami dotyczącymi współpracy. Dziś, m.in. za sprawą Nord Stream i związanych z nim kontrowersji, wydaje się, że bałtyckie kwestie energetyczne i transportowe są dla Rosji na tyle ważne, że aktywne uczestnictwo w innych dziedzinach współpracy jest niezbędne, by utrzymać swe relacje handlowe i budować ogólny pozytywny wizerunek. Na szczycie w Helsinkach zaprezentowano ponad 130 „bałtyckich deklaracji”, które dobrowolnie składane były przez przedstawicieli wszystkich sektorów, jako odpowiedź na Bałtycki Plan Działań HELCOM - Komisji Helsińskiej. Siemens, IBM, Bain & Company Nornic, Swedish Shipowners’ Association zobowiązują się do działania na rzecz ochrony Bałtyku, wprowadzania korzystnych dla ekosystemu innowacji.
Potrzeba współpracy i synchronizacji nie jest już tylko na etapie biurokratycznych ustaleń. Przedsiębiorcy, samorządowcy i politycy widzą potrzebę skoordynowanych działań, przyjaznej ustawodawczości, zwiększonej uwagi i nakładów finansowych na problemy Bałtyku. Centro-prawicowa dominacja w większości państw jest pomocna w ustalaniu i kształtowaniu wspólnej agendy politycznej dla regionu i tworzenia przyjaznych ram działania dla sektora prywatnego i pozarządowego. By czerpać korzyści z potencjału, jaki ma nadbałtycki region nie wypada ignorować jego problemów a proekologiczna retoryka staje się standardem zarówno w biznesie, jak i polityce.
