Opinia: Uszczelnienie podatku akcyzowego w branży alkoholowej w Polsce

Jan Krzysztof Ardanowski, Poseł na Sejm RP, były minister rolnictwa i rozwoju wsi

Alkohol jest ważnym produktem rolniczym. Próba jego dyskryminowania jest nieuzasadniona. Oczywiście walczmy z alkoholizmem, jako ze zjawiskiem patologicznym, w którym ludzie słabi, stając się uzależnionymi od alkoholu, niszczą swoje relacje społeczne, stają się zawodni w pełnieniu swoich funkcji rodzinnych i zawodowych. Wprowadzenie akcyzy, jako specjalnego, ekstraordynaryjnego podatku od alkoholowej używki, miało wzmocnić dochody z tej formy państwowej propinacji i stabilizować zaporową  cenę alkoholu. W tzw. „ międzyczasie” pojawiła się dysproporcja w zakresie opodatkowania alkoholi mocnych i piwa, czy raczej tego, co za nie jest uważane. Argumentem za zmniejszeniem obciążeń fiskalnych piwa, przekładających się na jego niską cenę, był argument za unikalnością tego napoju, jego związkami z tradycją słowiańską, a także z wartością kulturową, zakorzenioną w historii poszczególnych regionów, reprezentowanych przez małe browary regionalne. Niestety, nie ma to związku z masową produkcją browarów, będących własnością kilku światowych koncernów. Mieszaniny kilku składników, alkoholizowanych dodatkiem spirytusu, nie można nazwać piwem, szczególnie w ujęciu kulturowym, regionalnym. W związku z tym uważam, że wielkość opodatkowania napojów alkoholowych powinna być proporcjonalna do zawartości czystego alkoholu, ze stworzeniem mechanizmu ulg  dla piwa, które spełniałoby doprecyzowane przez ministra rolnictwa, lub przedstawicieli branży piwowarskiej i spirytusowej, wyróżniki tradycji, regionalizmu i dziedzictwa kulturowego. Większość tanich  wyrobów „piwopodobnych” nie jest de facto piwem w historycznym, tradycyjnym ujęciu, lecz produktem rozpijania społeczeństwa, szczególnie jego najwartościowszej części, czyli młodzieży, kierującej się ceną produktu zawierającego alkohol, a nie jego cechami. Oczywiście, jestem świadomy, że kilka międzynarodowych koncernów, które opanowały polskie browarnictwo, wykorzysta swoje wpływy polityczne i medialne, także związki zawodowe, przekonane, że bronią miejsc pracy, bez głębszej refleksji, co do charakteru zjawiska rozpijania społeczeństwa przez uprzywilejowane opodatkowanie tzw. piwa, do walki z moimi poglądami. Ale trudno: Amicus Plato, sed veritas Amica magis…

 

 

Debata Rzeczpospolitej i Instytutu Studiów Wschodnich: Uszczelnienie podatku akcyzowego w branży alkoholowej w Polsce ratunkiem dla budżetu państwa