Opinia: Hiszpańska Nowa Normalność

Ruth Ferrero-Turrión, Uniwersytet Complutense w Madrycie

Po prawie trzech miesiącach zamrożenia, jednego z najbardziej rygorystycznych w Unii Europejskiej, hiszpański rząd odwołał 21 czerwca stan wyjątkowy.  Dla mieszkańców Hiszpanii były to miesiące niepewności i rozpaczy. Jednakże, chociaż znaczna większość była świadoma niebezpieczeństw przebywania na zewnątrz, istniała grupa ludności, która nie zgadzała się z decyzją o zamknięciu i od połowy maja domagała się pozwolenia na wyjście. Większość z nich to zwolennicy partii opozycyjnych, znajdujących się po prawej stronie hiszpańskiej sceny  politycznej.

 

Ruth Ferrero-Turrión podczas Forum Ekonomicznego w 2015 roku.

Kilka tygodni przed ogłoszeniem stanu wyjątkowego, rząd centralny przyjął progresywną procedurę odmrażania, która została podzielona na trzy fazy. Przechodzenie z jednej fazy do drugiej oznaczało, że terytoria zwiększały swobodę przemieszczania się, a gospodarkę można było reaktywować. Niektóre regiony hiszpańskie (Hiszpańskie Wspólnoty Autonomiczne) z niecierpliwością czekały na wkroczenie do trzeciej fazy, w szczególności był to rząd Wspólnoty Madrytu.

Po zakończeniu lockdownu wszystkie kompetencje wstrzymane przez rząd centralny, takie jak mobilność wewnątrz i międzyregionalna, powróciły do ​​Regionów, co oznacza, że ​​od 21 czerwca są one odpowiedzialne za kwestie polityczne i utrzymywanie kontroli nad wirusem. Ponadto nadal rząd centralny jest odpowiedzialny za zezwolenie na otwarcie turystyki lub ponowne uruchomienie różnych sektorów gospodarki.

W międzyczasie sfera polityczna nie pozostawała spokojna. W przeciwieństwie do państw sąsiadujących opozycja jest nastawiona bardzo agresywnie wobec działań podjętych przez rząd. Oskarżała nawet premiera Sáncheza o łamanie praworządności na korzyść stanu alarmowego. Poza tym, stanowisko skrajnie prawicowej partii opozycyjnej (VOX), jest bardzo surowe, natomiast konserwatyści (PP) pokazują swoją dwulicowość. Znajdują się oni w wahającej dynamice pomiędzy radykalną i skrajną krytyką rządu a bardziej ugodowym stanowiskiem, które pozwala im akceptować dekrety regulujące nową normalność.

Ta nowa normalność to w zasadzie końcowa faza odmrożenia, w której do czasu opracowania szczepionki ludzie będą mogli żyć w pewnych ograniczonych warunkach i dużą indywidualną odpowiedzialnością. Wśród tych ograniczeń jest między innymi noszenie masek wewnątrz pomieszczeń i na zewnątrz przy dużych zgromadzeniach lub utrzymanie 1,5 metra odległości. Przyjęto również sankcje dla osób, które łamią przepisy dotyczące bezpieczeństwa epidemiologicznego.

Hiszpania była jednym z krajów w Europie najbardziej dotkniętych pandemią koronawirusa. Od początku marca zmarło ponad 28 tysięcy osób. Globalna niepewność, najpierw ekspansja, następnie powstrzymywanie wirusa, a teraz potencjalne nowe fale wraz z absolutną niewiedzą o tym, jak rozwija się ten wirus i jakie pozostawia skutki w organizmie i społeczeństwie, wywołały jedną z najbardziej dramatycznych sytuacji w UE od czasów grypy hiszpańskiej na początku XX wieku.

W ciągu najbliższych dwóch lat będziemy zmuszeni do zmiany naszego stylu życia we wszystkich kontekstach, od osobistych do zawodowych. Ulegną zmianie nie tylko relacje między ludźmi, ale także między państwami. W Unii Europejskiej byliśmy już świadkami silnego kryzysu solidarności między państwami członkowskimi w  związku z walką z koronawirusem.  To dramatyczny moment dla Europy, ale także szansa na odbudowę fundamentów projektu europejskiego. Wśród nich solidarności, praw człowieka, praworządności. Miejmy nadzieję, że wszystkie nasze rządy będą o nie walczyć, zarówno wewnątrz państw narodowych, jak i w całej Unii.