Opinia ekspercka: Imigracja lekarstwem na trudności rekrutacyjne polskich firm

Aż 35% pracodawców zgłasza problemy ze znalezieniem odpowiednich kandydatów na polskim rynku pracy. Wobec powiększających się niedoborów kadrowych i rosnącej puli wakatów, już 38% firm rozważa zatrudnienie pracowników z Ukrainy.

W 2016 roku odnotowano napływ 1,3 mln cudzoziemców, którzy przyjechali na podstawie oświadczeń do pracy w Polsce. Obecnie ponad 90% imigrantów świadczących pracę w Polsce pochodzi z Ukrainy, a ich udział w rynku systematycznie rośnie. Jest to spowodowane zapotrzebowaniem pojawiającym się na polskim rynku pracy. W wielu miejscach w naszym kraju pracownicy z Ukrainy stanowią dziś jedyne rozwiązanie na rosnące niedobory kadrowe.. Z taką sytuacją mamy do czynienia choćby w Wielkopolsce, na Śląsku, Dolnym Śląsku, w Małopolsce czy na Mazowszu. Ukraińcy najczęściej znajdują zatrudnienie w sektorach niewymagających wysokich kwalifikacji: w rolnictwie, przemyśle produkcyjnym i przetwórczym, transporcie, logistyce, a także w sektorze budowlanym.

Co równie istotne, w Polsce obserwujemy mechanizm tzw. imigracji komplementarnej, a więc wypełniania przez pracowników zza granicy luk, które są nieobsadzone na polskim rynku pracy. Oznacza to, że przybysze do naszego kraju nie stanowią konkurencji dla rodzimych pracowników, a jedynie wypełniają nieobsadzone stanowiska.  Zarówno z naszych badań jak i doświadczeń rynkowych wynika, że pracownicy z Ukrainy mają zbliżone oczekiwania finansowe do Polaków. 74% polskich firm oceniło, że imigranci liczą na stawki zbliżone do obowiązujących wśród rodzimy pracowników. Co równie istotne to 97% pracodawców, którzy obecnie zatrudniają pracowników zza granicy, było zadowolonych z ich zatrudnienia i pozytywnie oceniali ich współpracę z polską częścią zespołu.

Krzysztof Inglot, Pełnomocnik Zarządu Work Service S.A. – partnera X Forum Europa – Ukraina