„Od rozwoju zależy, czy Polska będzie czempionem nie tylko Europy, ale i gospodarki światowej”

„Nie ma w tej chwili dla Polski, dla polskiego rządu, większego priorytetu niż rozwój. Od tego zależy nasza przyszłość, od tego zależy, czy Polska będzie czempionem nie tylko Europy, ale i gospodarki światowej; od tego zależą sukcesy naszych obywateli, funkcjonowanie naszego państwa, jego pozycja na świecie” – podkreśliła premier rządu Beata Szydło, otwierając dyskusję „Polskie czempiony w globalnej gospodarce” na XXVI Forum Ekonomicznym.

Beata Szydło odwołała się do programu PiS, który stał się podstawą programu rządu oraz planu na rzecz odpowiedzialnego rozwoju, określanego jako plan wicepremiera Mateusza Morawieckiego. Ma on wyjść naprzeciw przedsiębiorcom i wzmocnić ich rozwój – zarówno małych i średnich firm, jak i dużych, konkurujących na globalnym rynku.

„Chcemy, żeby polska gospodarka rozwijała się szybciej, lepiej, żeby dawała szansę, i żeby ci, którzy dzisiaj są małymi, stawali się średnimi, średni dużymi, a duzi – firmami o zasięgu globalnym. To najbardziej lakoniczne, ale najprostsze skrótowe stwierdzenie i pokazanie, którą drogą idziemy” – wyjaśniła premier.

Autorem tej filozofii – jak mówiła – jest minister finansów Paweł Szałamacha. To pokazuje, że filozofia i podejście obecnego rządu do was, do przedsiębiorców i do gospodarki również się zmienia – bo do tej pory ministrowie finansów raczej byli hamulcowymi. Nasz minister finansów razem z ministrem rozwoju mają dbać o to, by rozwój był szybszy i żeby mali byli średnimi, średni stawali się dużymi, a duże firmy podbijały świat” – powiedziała Szydło.

Podkreśliła, że pojęcie patriotyzmu gospodarczego, do niedawna uważane przez niektórych za przestarzałe i mało nowoczesne, dziś weszło do słownika polskich polityków i przedsiębiorców. „To sformułowanie, którym określamy (…) promowanie Polski przez gospodarkę, poprzez przemysł. Czy może być lepsza promocja, czy może być coś bardziej fantastycznego?” – pytała szefowa rządu.

Zaznaczyła, że praktyczna realizacja patriotyzmu gospodarczego to zadanie dla przedsiębiorców, natomiast aparat państwowy – jak mówiła – jest od tego, żeby im to ułatwiać i usuwać przeszkody.

„Jeśli uda nam się stworzyć taką machinę współpracy, która będzie doskonale się rozumiała, będzie wyczuwała nawzajem potrzeby, jeżeli będzie potrafiła odpowiedzieć na zapotrzebowanie otoczenia, wstrzeliwać się w te punkty na mapie świata, które dzisiaj są bez biało-czerwonej flagi; jeżeli będziemy potrafili znaleźć produkt czy usługę, który tam będzie skutecznie konkurował – to wspólnie osiągniemy sukces” – mówiła Szydło.

Pomocą w tym ma być właśnie plan odpowiedzialnego rozwoju, dający – według premier – szansę na to, żeby każdy kto ma pomysł i chce działać, mógł to realizować. Zadaniem rządu ma być przygotowanie dobrych projektów ustaw, dobrych rozwiązań oraz tworzenie dobrego klimatu i dobrej atmosfery dla przedsiębiorczości.

Uczestniczący w sesji „Polskie czempiony w globalnej gospodarce” szefowie wiodących polskich firm podkreślali, że mimo dystansu wciąż dzielącego Polskę od najbardziej rozwiniętych gospodarek świata, polskie firmy mają szansę na zdobycie pozycji na światowych rynkach – choć często taką pozycję wypracowuje się przez kilkadziesiąt lat.

Prezes PKN Orlen Wojciech Jasiński zaznaczył, że działając na zagranicznych rynkach – niemieckim, czeskim czy litewskim – polski paliwowy gigant musi funkcjonować w tamtejszym porządku prawnym, co wymaga odpowiednich, wysokich kompetencji. Według prezesa, przy odpowiedniej polityce rządu oraz kompetencji i świadomości załogi, taka ekspansja polskich firm jest możliwa.

Prezes największego polskiego banku, PKO BP, Zbigniew Jagiełło zauważył, że sektory takie jak paliwowy czy bankowy są na świecie w określony sposób uporządkowane, stąd nie ma możliwości, by w bardzo krótkim czasie stać się światowym graczem. Większa szansa na to – zdaniem prezesa – jest w nowych branżach, np. informatycznej; szczególnie, jeżeli podstawą wzrostu firmy w początkowym okresie może być nie kapitał, a innowacyjne rozwiązanie. Jagiełło uznał za niezwykle ważne, iż państwo ma plan, w ramach którego firmy – także te duże – mogą szukać możliwości rozwoju i konkurowania na świecie.

Adam Góral, prezes Asseco Poland – spółki informatycznej, która 80 proc. przychodów pozyskuje z rynków zagranicznych, przypomniał, że jego firma wzrosła m.in. dzięki zaangażowaniu na Słowacji. Zachęcał inne polskie firmy, by rozpoczynając ekspansję zagraniczną zaczynały od integrowania innych firm, np. w ramach państw Grupy Wyszehradzkiej.

Góral ocenił, że przedsiębiorcy potrzebują wsparcia państwa, które swoim autorytetem może uwiarygadniać niektóre marki, aspirujące do działania na zagranicznych rynkach. „Ostatni rok w sensie intencji (wsparcia przedsiębiorców – PAP) jest kapitalny; jeżeli nie do końca jesteśmy zadowoleni z postępów, to trochę też nasza wina, przedsiębiorców” – ocenił prezes Asseco, argumentując, że niektórym firmom wystarcza, że są „bogatsze od kolegów” – tracą ambicję dalszego wzrostu, dzięki zagranicznej ekspansji. „Zadbajmy, żeby ci wielcy chcieli dalej rosnąć, żeby pociągali za sobą średnich i małych, bo tylko tych wielkich stać na wysiłek eksportowy” – podsumował Góral.

Onet/PAP