Ochrona ekosystemów Morza Bałtyckiego

Morze Bałtyckie narażone jest na oddziaływanie wielu negatywnych czynników, takich jak między innymi silna presja ze strony zlewni, nadmierna eksploatacja ryb, wysokorozwinięty transport i wycieki substancji ropopochodnych. W 2005 roku Międzynarodowa Organizacja Morska nadała Bałtykowi status szczególnie wrażliwego obszaru morskiego, co w praktyce wymusiło nałożenie dodatkowych restrykcji związanych z żeglugą morską. Jakie działania w obliczu niepokojących informacji o gwałtownym ocieplaniu się wód oraz zalewie plastiku, należy podjąć, aby powstrzymać dewastację i poprawić stan ekologiczny największego akwenu Europy Środkowo-Wschodniej?

 

Panel w ramach Forum Ochrony Środowiska – ścieżki tematycznej XXIX Forum Ekonomicznego w Krynicy – rozpoczął się wypowiedzią moderatora dyskusji – Macieja Kazienko, który przybliżył obecną sytuację ekologiczną Morza Bałtyckiego. Zaznaczył on, że w tym zakresie nastąpił duży postęp, do czego – jeśli chodzi o stronę polską –  przyczynił się Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Szczególnie wspomógł on budowę oczyszczalni ścieków oraz kanalizacji sanitarnych. Prowadzący rozmowę dodał, że nasz kraj dzięki tym działaniom i dotychczasowemu wsparciu instytucjonalnemu może się cieszyć m. in. czystymi plażami i poprawą sytuacji ekologicznej akwenu.

Jako pierwsza w dyskusji głos zabrała Wioletta Sokół – dyrektor Instytutu Współpracy Regionalnej i Transgranicznej Morza Bałtyckiego. Podkreśliła, że troska o czystość wód jest ściśle związana z działaniem różnych sektorów, w tym przemysłu i turystyki. Za szczególnie krytyczne obszary uznała zlewnie rzek, które zawierają najwięcej szkodliwych substancji oraz fitoplanktonu. Jako rozwiązanie problemu zaproponowała budowę instalacji natleniających (po wcześniejszym porozumieniu zainteresowanych podmiotów). Wymieniła też sposoby przeciwdziałania zanieczyszczeniom Bałtyku. Wskazywała na wagę zrównoważonego rozwoju, inwestycji w popularyzację  ekologii jako elementu kształcenia oraz  konieczność poszukiwania innowacyjnych rozwiązań. Jako przykład konkretnego działania podała technologię, dzięki której można uzyskiwać energię z  przetwarzania fitoplanktonu.

Z kolei Per Stålnacke – dyrektor ds. badań w Norweskim Instytucie Badań nad Bioekonomią NIBIO ocenił, że od lat 90-tych udało się zrobić bardzo wiele dobrego dla stanu wód w Bałtyku. Zmniejszono ilość azotanów i innych substancji szkodliwych. Wszelkie sukcesy osiągnięto dzięki współpracy międzynarodowej państw nadbałtyckich.

Anatolij Kalina, dyrektor Parku Narodowego Mierzeja Kurońska w Rosji rozwinął w swojej wypowiedzi wcześniej poruszony wątek możliwości wykorzystania fitoplanktonu w energetyce. Podobnie do przedmówców ocenił, że wszystkie kraje nadbałtyckie powinny być zaangażowane we współpracę na rzecz czystości wód.

Przedstawiciel władz samorządowych, Arkadiusz Klimowicz, burmistrz Darłowa, odmiennie od reszty gości ocenił stan bałtyckich wód. Przyznał, że plaże są czyste, jednak według jego opinii  politycy polscy nie doceniają powagi sprawy dotyczącej degradacji akwenu. Według burmistrza kwestie czystości wód bałtyckich nie dotyczą jedynie środowiska, ale i ekonomii. Według przytaczanych przez niego danych,  PKB z samej turystyki wynosi 6%, natomiast z rolnictwa 3%.  Na tej podstawie ocenił, że w Polsce powinno się promować nadmorską turystykę, a żeby tego dokonać, wcześniej należy zainicjować działania proekologiczne. Wśród najpoważniejszych problemów wymienił zatopione na dnie morza substancje chemiczne – groźną i wciąż niebezpieczną spuściznę po II Wojnie Światowej. Zwrócił także uwagę na problem sporów prawnych odnośnie występujących w wodach substancji ropopochodnych i braku zdefiniowania, kto odpowiada za ich usunięcie.

Per Stålnacke polemizował z opiniami Arkadiusza Klimowicza. Podczas gdy jego przedmówca postulował położenie akcentu na turystykę, gość z Norwegii  podkreślił konieczność skupienia się na sektorze rolnym, który wpływa na czystość wód, a jednocześnie daje wielu osobom miejsca pracy.

Na koniec dyskusji ponownie głos zabrała Wioletta Sokół, która podkreśliła, że edukacja ekologiczna jest kluczowym czynnikiem, a wprowadzenie profesjonalnego i systemowego monitoringu Zalewu Wiślanego jest jednym z istotnych elementów koniecznych w systemowym podejściu do przeciwdziałania zanieczyszczeniom Bałtyku.

 

Niniejszy materiał został dofinansowany ze środków Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Za jego treść odpowiada wyłącznie Fundacja Instytut Studiów Wschodnich.