Nowy krajobraz administracyjny po reformie regionów w Norwegii

Sergiusz Moskal

Norwegowie zmierzają w kierunku od decentralizacji do centralizacji. Od 1 stycznia 2020 roku bowiem obowiązuje w Norwegii nowy podział administracyjny. Dotychczasowa klasyfikacja regionalna obejmująca dziewiętnaście województw (fylke) została zastąpiona zaledwie jedenastoma jednostkami samorządu terytorialnego wyższego szczebla.

Decyzję o reformie regionalnej norweski parlament przegłosował jeszcze w czerwcu 2017 r. Pierwszym rezultatem zmian zaproponowanych przez Storting było zintegrowanie dwóch dotąd odrębnych regionów leżących w środkowo-zachodniej części Norwegii – Północnego i Południowego Trøndelag w jeden organizm administracyjny zwany odtąd Trøndelag. Nowy byt rozpoczął swoje funkcjonowanie już od 1 stycznia 2018 r. Formalne powołanie nowego regionu poprzedziło głosowanie najwyższych lokalnych władz Fylkesting. W obu odrębnych dotychczasowych zagłosowano za integracją.

Zupełnie odmienny przebieg miało zaś referendum w jednych z najdalej wysuniętych na północ regionów Norwegii Finnmark dotyczący fuzji z regionem Troms. Finnmark znany choćby z zamieszkującej go populacji norweskich Lapończyków jako jedyny zdecydował się na tę formę demokracji bezpośredniej. Wynik referendum nie pozostawił najmniejszych złudzeń, co do planów władz centralnych w Oslo – 87 % mieszkańców zagłosowało przeciwko połączeniu regionów. Storting nie uchylił swojej pierwotnej decyzji ignorując tym samym vox populi. Ówczesna minister ds. samorządu lokalnego Monica Mælend stwierdziła, że władze lokalne nie mają instrumentów prawnych, by zakwestionować decyzję parlamentu krajowego. Tym samym od półtora miesiąca funkcjonuje połączony administracyjnie region pod nazwą Troms og Finnmark (Troms i Finnmark).

Trudno zatem dziwić się, że implementacja postanowień reformy wywołała lawinę dyskusji w Norwegii i szereg kontrowersyjnych opinii. Przykład Finnmark nie był zresztą odosobniony. Przedmiotem ożywionej debaty stał się również parlamentarny plan utworzenia superregionu wokół Oslo. Viken, bo taką nazwę przyjął od 1 stycznia bieżącego roku, powstał z połączenia trzech dotychczasowych regionów Akershus, Buskerud i Østfold. Leżący formalnie na terytorium Viken region stołeczny Oslo pozostał niezależną jednostką samorządu terytorialnego, choć na jego terenie ulokowano główne organy administracyjne regionu. Dwa pozostałe ośrodki centralne stanowią stolica dotychczasowego regionu Buskerud – Drammen oraz leżący na terenie byłego już regionu Østfold – Sarpsborg. Siedzibą Fylkesting jest położone 40 km od stolicy Drammen. Po reformie Viken stało się najliczniejszym skupiskiem ludzkim w rzadko przecież zaludnionej Norwegii. Populacja nowo utworzonego regionu wynosi prawie 1,3 miliona mieszkańców i stanowi 25% populacji całego kraju.

W wyniku reformy w niezmiennym kształcie utrzymały się jedynie cztery województwa – Oslo, Rogaland, Møre og Romsdal oraz Nordland. Pozostałych siedem nowych jednostek utworzono z dotychczasowych piętnastu regionów. Przy czym co do zasady nowy byt tworzony był z dwóch regionów. Wyjątek stanowi wspomniane wyżej Viken, które jest efektem połączenia aż trzech województw.

Reforma regionów nie byłaby możliwa bez szerokiego kompromisu politycznego. Wszakże wraz ze zmianami administracyjnymi duża część zadań właściwych dotąd władzom centralnym została scedowana na aparat regionalny. Rząd Erny Solberg musiał w związku z tym podpisać specjalne porozumienie z Chrześcijańską Partią Ludową. Przedmiotem umowy było pięćdziesiąt punktów dotyczących przeniesienia odpowiedzialności na władze w regionach.