Nowe zagrożenia i metody wojny hybrydowej (relacja)

O sposobach przeciwdziałania zagrożeniom tzw. wojny hybrydowej, narzędziach, które wykorzystuje się zarówno do ataków jak i obrony, rozmawiali uczestnicy panelu dyskusyjnego pierwszego dnia Forum w Rzeszowie.

W debacie moderowanej przez łotewskiego dziennikarza Gintsa Amoliņša udział wzięli:

Dimitri Teperik, Dyrektor, Międzynarodowe Centrum Badań nad Obronnością, Estonia
Oleksandr Korenkow, Dyrektor, Centrum Badań nad Bezpieczeństwem, Ukraina
Bożena Kamińska, Poseł, Sejm RP, Polska
Zbigniew Gryglas, Poseł, Sejm RP, Polska
Nikolaus von Twickel, Dziennikarz, Niemcy

 

Oleksandr Korenkow przedstawił statystki dotyczące zamachów na Ukrainie od początku lat 90-tych. Rosja wykorzystuje terroryzm jako jeden ze elementów wojny hybrydowej. Jest to więc, jego zdaniem, nowy element strategii prowadzenia walk. W prowadzeniu wojny hybrydowej najważniejsze są zasoby informacyjne, a terroryzm pełni rolę pomocniczą.

Nikolaus von Twickel, zauważył, że obecnie bardzo często nadużywamy terminu „wojna hybrydowa”. Przekaz Ukrainy, która czuła się atakowana, mówiła o inwazji rosyjskiej, nie przełożył się na reakcję Zachodu, jakiej oczekiwaliby Ukraińcy. Problemem obecnie nie jest brak zdolności obronnych, a brak zainteresowania ze strony Zachodu sytuacją na Ukrainie.

Dimitri Teperik zgodził się z opinią, że termin „wojna hybrydowa” jest nadużywany. Rosja biednieje i to odbija się na jej zachowaniach, właśnie z tego względu stara się ona wprowadzić chaos informacyjny w Europie. Agresja w zakresie informacji poprzedza często ataki cybernetyczne.

Nie chcemy ani niedoszacować, ani przeszacować działań Kremla  – powiedział szef estońskiego centrum. Reżim kremlowski znajduje nasze słabe punkty i wykorzystuje swoje szerokie instrumenterium ataków. W Estonii istnieje definicja „wrogiej propagandy” i „szkodliwej dezinformacji”. Nasza reakcja wobec tego typu zagrożeń i ataków musi być systematyczna.

Pani poseł Bożena Kamińska stwierdziła, że na wschodzie Ukrainy mamy do czynienia z regularną wojną. Jako Europa powinniśmy być przygotowani na ataki cybernetyczne ze strony Rosji. Tworzy ona pewnego rodzaju teren buforowy w regionach państw z którymi jest w konflikcie – takim przykładem jest Abchazja i Południowa Osetia w przypadku Gruzji oraz Donbas – w przypadku Ukrainy.

Poseł Zbigniew Gryglas podkreśliił, że nie jesteśmy dostatecznie przygotowani na obecne i potencjalne zagrożenia. Nie zgodził się on z tezą, że nadużywamy terminu „wojna hybrydowa”. Co innego znaczy ona bowiem w różnych miejscach: na Ukrainie, w państwach bałtyckich, w Niemczech, we Francji.

[Wojna hybrydowa] zaczyna się od działań miękkich, później dochodzą ataki cybernetyczne, wspieranie ruchów ekstremistycznych, następnie pojawiają się działania terrorystyczne, a na końcu tradycyjna agresja. Wojna hybrydowa w pełnym przekroju miała i ma miejsce na Ukrainie – od elementów miękkich poprzez tak zwane zielone ludziki, po obecną regularną wojnę.
Zachód powinien mieć na uwadze to, że to co się dzieje na Wschodzie może kiedyś być również i jego udziałem. Potrzeba nam wspólnych, jednolitych działań by powstrzymać Rosję – podsumował poseł.