Nowa twarz niemieckiej CDU, czyli żadnych eksperymentów

Dorota Kafara

Annegret Kramp Karrenbauer jest nową przewodniczącą CDU. Tym samym zakończyła się era Angeli Merkel, która stała na czele tej partii przez 18 lat. Nieco ponad połowa z 1001 delegatów zjazdu partyjnego oddała swój głos po raz kolejny na kobietę. Byłą premier Kraju Saary, związaną niemal od trzech dekad z CDU, która z racji długiego nazwiska znana jest w mediach jako AKK.

„Keine Eksperimente”, czyli żadnych eksperymentów – slogan umieszczony na plakacie wyborczym z wizerunkiem Konrada Adenauera,  będący hasłem przewodnim kampanii wyborczej CDU w 1957 roku stał się najsłynniejszym hasłem wyborczym w historii Niemiec. Można by rzec, że przyświeca ono naszym zachodnim sąsiadom w czasie wyborów przywódców politycznych. Kierując się tą logiką, wynik głosowania przewodniczącego CDU był do przewidzenia. Kramp Karrenbauer uchodziła za faworyta głosowania, cieszyła się również mocnym wsparciem Angeli Merkel. Jej najpoważniejszy konkurent, Friedrich Merz zdobył 482 głosy, tylko 35 mniej, co w rzeczy samej stanowi nieznaczną przewagę. Media podkreślają, że pojedynek pomiędzy trzema kandydatami był wprawdzie zaciekły, ale uczciwy i zgodny z politycznym „fair play”. Co więcej, obaj przegrani, Jens Spahn i Friedrich Merz od razu zadeklarowali wolę współpracy z nową przewodniczącą. A tematów do pracy i naglących problemów jest wiele, spośród nich najbardziej palącą kwestią jest jasne stanowisko CDU wobec uchodźców.[1]

Niemieccy komentatorzy podkreślają, że partii pod nowym przywództwem nie czeka rewolucja, ale istnieje ryzyko silnych podziałów zagrażających jedności ugrupowania, a tym samym nadszarpnięcia i tak już ostatnio osłabionego wizerunku CDU. Niektórzy komentatorzy wręcz zarzucali delegatom biorącym udział w wyborach „brak odwagi, aby dokonać ostrego cięcia”.

Wybór nowej przewodniczącej był szeroko komentowany w światowych mediach.

„The Daily Telegraph” zwraca uwagę, że Angela Merkel jest nadal urzędującą kanclerz – rezygnacja z ubiegania się o reelekcję na stanowisko przewodniczącego CDU jest częścią jej strategii „wycofywania się na raty” z niemieckiej polityki. Zdaniem Marka Almonda, strategia ta jest bardzo ryzykowna z punktu widzenia polityki międzynarodowej. Nad Europą zawisło widmo bezkrólewia i przedłużające się, stopniowe wycofywanie się Angeli Merkel z roli lidera unijnej polityki może pogłębiać ten problem.[2]

Artykuł w podobnym tonie ukazał się w czeskich „Hospodarskich nowinach”. Martin Ehl uznał rezygnację Merkel za „złą wiadomość dla Europy”, zaś komentując wybór nowej przewodniczącej CDU podkreślił, że Europa potrzebuje „silnego przywództwa a najlepiej, jeśli to będzie niemiecko-francuski tandem”.

Piotr Jendroszczyk na łamach „Rzeczpospolitej” zwrócił uwagę, że za rządów Merkel, CDU znacznie przesunęło się z partii konserwatywnej i prawicowej w partię środka, głównie za sprawą polityki migracyjnej. Dziennikarz podkreśla, że CDU słabnie w całym kraju: w sondażu z połowy października, przeprowadzonym na zlecenie „Frankfurter Allgemeine Zeitung”, CDU, wspólnie z bawarską CSU, mogłaby liczyć zaledwie na 26 procent głosów. A wszystko to, po ubiegłorocznym, najgorszym w historii wyniku obu siostrzanych partii, które zdobyły w wyborach parlamentarnych 32,9 procent głosów” – zaznaczył Jendroszczyk.[3]

Oddzielenie funkcji przewodniczącego rządzącej partii od urzędu kanclerskiego jest niewątpliwie decyzją bez precedensu. Ogłaszając swoją rezygnację, kanclerz Merkel argumentowała, że robi to „dla dobra CDU”. Kwestią otwartą jest, czy odchodząca kanclerz nie będzie miała zakusów aby mimo wszystko sterować partią z tak zwanego „tylnego siedzenia”. To z pewnością będzie wyzwanie dla Annegret Kramp Karrenbauer. Pozostaje wierzyć, że nowa przewodnicząca zdoła silnie uchwycić ster największego niemieckiego ugrupowania i dobrze poprowadzić partię do kolejnych wyborów w 2021 roku.

[1] https://www.focus.de/politik/deutschland/so-kommentiert-deutschland-akk-wahlsieg-die-gefahr-ist-akut-dass-die-wahl-kramp-karrenbauers-die-volkspartei-spaltet_id_10039382.html

[2] https://www.telegraph.co.uk/news/2018/10/29/angela-merkels-legacy-polarised-germany-now-verging-ungovernable/

[3] https://www.rp.pl/Analizy/181029217-Kiedy-odejdzie-Angela-Merkel.html