Nowa sytuacja, stare problemy. Legalizacja pobytu ukraińskich migrantów w Polsce w czasie pandemii COVID 19

Benjamin Cope, Myrosława Keryk, Fundacja „Nasz Wybór” (Warszawa)

 

Pandemia COVID 19 w wywarła wielki wpływ na proces legalizacji pobytu i pracy ukraińskich migrantów w Polsce, zaostrzając już istniejące problemy. W tym artykule przeanalizujemy wpływ, jaki na Ukraińców w Polsce miały wyzwania związane z pandemią i opiszemy, w jaki sposób odpowiedziały na nie poszczególne państwa.

Rządy poszczególnych państw dość sprzecznie reagowały na wyzwania, związane z pandemią COVID 19 w kontekście migracji. Z jednej strony państwa zamknęły granice w celu ograniczenia rozpowszechnienia się choroby poprzez hamowanie aktywnego przemieszczania się ludzi. Z innej – rządy poszczególnych państw wprowadziły specjalne ustawy i rozwiązania logistyczne, mające na celu zatrzymanie migrantów zarobkowych w kluczowych dla gospodarki sektorach, np. rolnictwie, logistyce, opiece, którym bez pracy migrantów groziłoby bankructwo.

Działania polskiego rządu również wpisują się w ten schemat. Rząd ogłosił zamknięcie granic 15 marca 2020 r. Wkrótce taką decyzję podjęła również strona ukraińska. Doprowadziło to do krótkotrwałych, masowych i niebezpiecznych, ze względu na pandemię, kolejek na granicy polsko-ukraińskiej. W ramach „tarczy antykryzysowej” polski rząd w dniu 7 kwietnia wprowadził wyjątki w ustawodawstwie, przewidujące możliwość legalnego pobytu migrantów na termin do 30 dni po ogłoszeniu zakończenia stanu epidemii. Rozporządzenie dotyczyło migrantów, którzy na czas wprowadzenia stanu zagrożenia epidemiologicznego legalnie przebywali w Polsce. Ta potrzebna decyzja pokazała możliwość osłabienia reguł migracyjnych.

Warto jednak podkreślić, że niektóre przepisy, obowiązujące w czasie pandemii, były postrzegane jako nieprzejrzyste i dyskryminacyjne. Jeśli chodzi o przekroczenie granic, Polaków i Ukraińców obowiązują różne zasady, nawet jeśli osoby, przekraczające granice podróżują jednym samolotem lub autobusem. Np. Ukraińców, przekraczających granicę z Polską (z wyjątkiem niektórych kategorii) obowiązuje kwarantanna. Polacy natomiast są zwolnieni z tego obowiązku. A reguły zmieniają się bardzo często i zazwyczaj bez uprzedzenia czy logicznych podstaw. Nieprzewidywalność i niekonsekwentność tych rozporządzeń w dużym stopniu wpływa na mobilność transgraniczną stałych migrantów zarobkowych.

W ramach reżimu bezwizowego obywatele Ukrainy mogą przyjeżdżać do Polski na termin do 180 dni i mają prawo do podjęcia pracy, zawierając z pracodawcą umowę na wykonanie określonego zadania.  Takie ułatwienie w dostępie do rynku pracy bez wątpienia sprzyja zwiększeniu ukraińskiej migracji zarobkowej do Polski. Jednak taka praca z założenia nosi charakter tymczasowy, co przewiduje konieczność częstego przekraczania granicy. Taka forma zatrudnienia sprzyja działalności pośredników na rynku pracy, którzy łączą pracodawców z Polski i pomagają w rozwiązaniu kwestii formalnych (np. agencje ds. tymczasowego zatrudnienia). Takie wymogi prawne zmuszają migrantów do wykorzystania czasu swojego pobytu w Polsce na ciągłą pracę, co często jest sprzeczne z nowymi zasadami bezpieczeństwa i troską o zdrowie w czasie pandemii. COVID 19 również negatywnie wpłynął na sytuację finansową tymczasowych pracowników, którzy często nie posiadają ubezpieczeń zdrowotnych i tych, którzy mieli zapewnione przez pracodawcę zakwaterowanie. Często wraz ze stratą miejsca pracy ci pracownicy tracili też miejsce zamieszkania.

Jak już wspominano wyżej, pracownicy otrzymują pozwolenie na pracę wyłącznie na konkretnie określone stanowisko (lub obowiązki) u określonego pracodawcy. Zasada ta wywołuje sporo problemów w czasie pandemii, dlatego że zwiększa zależność pracownika od pracodawcy, co jeszcze bardziej się zwiększa podczas upadku ekonomicznego, kiedy migranci tymczasowi są zwalniani w pierwszej kolejności. Dla samych migrantów zarobkowych i dla zabezpieczenia ich stabilności ekonomicznej i społecznej możliwość zmiany miejsca pracy z sektorów, które w wyniku pandemii znalazły się w sytuacji kryzysowej, np. branży usług czy gastronomii, na pracę w miejscach, gdzie potrzeba dodatkowej siły roboczej jest największa. Poza tym kryzys wymusza na pracownikach podjęcie dodatkowych wysiłków, żeby dostosować się do nowych warunków i nowych wymogów w miejscu pracy. Często praktyki stosowane w zakładach pracy w czasie obostrzeń pandemicznych nie ustępują po zakończeniu kryzysu (np. przedłużony czas pracy czy zmniejszenie liczby pracowników przy utrzymaniu takiego samego nakładu pracy itd.). W związku z tym przywiązanie pracownika do konkretnego miejsca pracy utrudnia zagwarantowanie praw pracowników, a w obliczu pandemii sprzyja zatrudnieniu w tzw. „szarej strefie”.

Otrzymanie pozwolenia na pobyt i pracę może rozwiązać szereg problemów, o których była mowa wyżej. Jednak jeszcze przed pandemią szereg urzędów wojewódzkich ds. cudzoziemców często przekraczało 90-dniowy termin na rozpatrzenie spraw. Z początkiem pandemii proces przyjmowania dokumentów został w ogóle wstrzymany. Jednak efektywna działalność tego systemu leży w interesie nie tylko migrantów, ale społeczeństwa w całości. W czasie, kiedy ze względu na COVID wiele sfer życia przeniosło się do przestrzeni cyfrowej, a komunikacja odbywa się zdalnie, migranci powinni mieć możliwość elektronicznego złożenia dokumentów niezbędnych do kontynuacji swojego legalnego pobytu.

Pandemia pokazała, że migranci powinni mieć łatwy dostęp do jasnej, aktualnej i wiarygodnej informacji w ich języku ojczystym. Wielką rolę również odgrywają kanały dostarczenia tej informacji. W czasie decentralizacji zapewnienie takiej komunikacji jest trudne, w związku z tym instytucje państwowe (np. urzędy pracy, instytucje publiczne na różnych poziomach i inne), organizacje pozarządowe, pracodawcy i związki zawodowe oraz wspólnoty migrantów muszą pracować razem, w ramach wspólnej i konsekwentnej polityki migracyjnej. Powinniśmy też pamiętać, że migranci przyjeżdżają do Polski na studia. I studenci również odczuli negatywne skutki pandemii poprzez zamknięcie akademików i niepewność co do trybu studiów.

Pandemia nadal trwa i nie wiadomo jakie skutki będzie miała na migrację Ukraińców do Polski w perspektywie długoterminowej. Migranci, którzy przebywają w Polsce legalnie od początku ogłoszenia stanu zagrożenia epidemiologicznego, korzystają ze specjalnego ustawodawstwa antykryzysowego, które pozwala im przebywać w Polsce 30 dni po zakończeniu epidemii. Pracując w Polsce, emigranci sprzyjają restrukturyzacji polskiej gospodarki. Warto jednak pamiętać, że migranci bardzo ostro czują niepewność co do dalszego rozwoju sytuacji. Kryzys doprowadził do szczególnych i nieoczekiwanych zmian i jesteśmy przekonani, że przegląd ustaw i praktyk, mających na celu integrację ukraińskich migrantów w polskie społeczeństwo, powinien stać się priorytetem dla zabezpieczenia wspólnego bezpieczeństwa i zdrowia.

Publikacja wyraża jedynie poglądy autora/ów i nie może być utożsamiana z oficjalnym stanowiskiem Ministerstwa Spraw Zagranicznych RP