(Nie)chciane „odłączenie się” Północnych Włoch

Jakub Romaniuk

Koronawirusowi udało się zdziałać to, czego przez wiele lat politycy regionalnych ruchów z północy Włoch nie byli w stanie osiągnąć – odłączyć tę część od reszty kraju. Skutki są jednak zgoła odmienne od tych, których życzyliby sobie pomysłodawcy Ligi Północy – kwarantanny, odizolowane od reszty świata miasteczka, puste półki w sklepach, chaos.

źródło: Polityka.pl

Lombardia – małe Chiny we Włoszech

Według oficjalnych danych podanych w poniedziałek przez szefa Włoskiej Obrony Cywilnej oraz Specjalnego Komisarza ds. wirusa Covid-19 – Angelo Borrellego, liczba zarażonych koronawirusem wynosi 1577, 41 osób zmarło, zaś 83 osoby zostały wyleczone. Co warte uwagi, aż 984 ludzi zarażonych Covid-19 zamieszkuje Lombardię. Następne w kolejności są Emilia-Romania (285) i Wenecja Euganejska (263). Jak widać różnica jest gigantyczna i przytłaczająco niekorzystna dla najbogatszego regionu Włoch.

Co mogło jednak spowodować tak szybki rozwój wirusa na tak szeroką skalę w tym właśnie miejscu? Można doszukiwać się różnych przyczyn. Nie jest tajemnicą, że początkowe działania włoskich służb medycznych nie były trafione, a nawet miejscami lekceważące. Władze regionu wraz w władzami centralnymi przerzucają się odpowiedzialnością za taki stan rzeczy. W dalszym ciągu nie wiadomo, kto jest „pacjentem zero” i przywiózł wirusa do Włoch. Jednak jego obecność w Lombardii, biorąc pod uwagę fakt, że pochodzi on z Chin, nie powinna szczególnie dziwić. Ten region Włoch zamieszkuje najwięcej przedstawicieli mniejszości chińskiej. Dodatkowym skojarzeniem z Państwem Środka może być obecność licznych pól ryżowych w Lombardii. Charakterystyczna dla tego regionu jest wysoka wilgoć oraz pojawiająca się często o poranku mgła, skrywająca Mediolan i jego okolice. Być może jest to kolejny czynnik wpływający na rozwój wirusa? Warto, by tej teorii przyjrzeli się bardziej uprawnieni do tego typu rozważań eksperci.

Winnych brak

Szerokim echem odbiło się niedawne wystąpienie przewodniczącego regionu Lombardia – Attilo Fontany. Nagrał on krótką wypowiedź ze swojego biura dotyczącą aktualnej sytuacji z Covid-19, podczas której ogłosił, że sam poddaje się kwarantannie. Przed kamerą wystąpił w maseczce, obiecując, że będzie chronił obywateli Lombardii na każdy możliwy sposób i licząc, że sytuacji szybko się poprawi. Ten sam Fontana (przedstawiciel Ligi Północy) niejednokrotnie wdawał się w utarczki słowne z premierem Giuseppe Conte, bowiem obaj panowie od jakiegoś czasu przerzucają się odpowiedzialnością za tak znaczący rozwój wirusa we Włoszech. Conte uważa, że zawiodły rozwiązania na szczeblu regionalnym, zaś regiony są zdania, iż to brak odpowiednich ustaleń władz centralnych jest winny tak dramatycznej sytuacji w kraju.

Innym ciekawym zjawiskiem jest rosnące we włoskich mediach społecznościowych (a czasem i tradycyjnych) zadowolenie z pojawiających się przypadków zarażenia koronawirusem w innych krajach. Wygląda to trochę tak, jakby Włosi rozpaczliwie szukali pocieszenia w informacji, że nie są jedyni w Europie. Szkoda tylko, że zapominają przy tym, że znakomita większość przypadków zachorowań w innych krajach spowodowana jest „przywiezieniem” wirusa właśnie z ich kraju.

Turyści rezygnują, hotelarze płaczą, gospodarka cierpi

Obecność Covid-19 we Włoszech może mieć opłakane skutki dla gospodarki państwa. Najbardziej ucierpi oczywiście sektor turystyki. W związku z rozwojem wirusa na Półwyspie Apenińskim, wiele osób odwołuje swój planowany wcześniej przyjazd. Sytuacja jest o tyle poważna, że dotyczy nie tylko północnych Włoch, ale całego kraju. Rzecz jasna, najdotkliwiej odbije się to na Lombardii oraz Wenecji Euganejskiej. W szczególnie nieciekawym położeniu znalazła się Wenecja. Po niedawnej powodzi, która spowodowała ogromne straty dla miasta, zmuszona była przerwać przynoszący ogromne zyski karnawał, a teraz spotyka się z masowymi rezygnacjami mających zasilić lokalny budżet turystów.

Gdy premier Conte apeluje do włoskiej telewizji RAI o złagodzenie tonu, nie da się nie zauważyć, że ciągle rosnąca (i to w wysokim tempie) liczba zarażonych oraz zmarłych świadczy o tym, że sytuacja ciągle nie została opanowana. Włosi masowo wykupują płyny do dezynfekcji oraz maseczki. W aptekach brakuje już tych artykułów, podobnie jak w supermarketach najbardziej potrzebnych artykułów spożywczych. Jak zawsze jednak w trudnych sytuacjach nie brakuje również osób, które bezinteresownie pomagają innym, stając się zwykłymi bohaterami, których Włochy teraz bardzo potrzebują. To choćby aptekarze i studenci medycyny udostępniający wszystkim obywatelom receptury płynów dezynfekujących, czy włączający się (bez wynagrodzenia) w kampanie społeczne najbardziej lubiani prowadzący włoskie programy telewizyjne, w których to uświadamiają Włochów jak postępować w tej trudnej dla ich kraju sytuacji.

Źródła:

https://www.repubblica.it/cronaca/2020/03/01/news/coronavirus_zaia_al_lavoro_su_emendamenti_con_lombardia_e_emilia_romagna-249948746/?ref=RHPPTP-BH-I249998895-C12-P1-S1.8-T2

https://lab.gedidigital.it/gedi-visual/2020/coronavirus-i-contagi-in-italia/?ref=RHPPTP-BH-I249998895-C12-P1-S1.8-T2