Największe wyzwania dla polskiego bezpieczeństwa energetycznego

 

Jak zapewnić nieprzerwaną dostępność źródeł energii? Jak długo jeszcze ceny gazu będą szybowały? Jaki wpływ na poziom bezpieczeństwa energetycznego ma narastający problem zagrożeń cybernetycznych? Na te i inne pytania podczas Forum Ekonomicznego w Karpaczu odpowiadali goście zaproszeni do debaty pod patronatem Gaz-Systemu.

W dyskusji prowadzonej przez Wojciecha Jakóbika — redaktora naczelnego BiznesAlert.pl — uczestniczyli: Paweł Majewski, prezes PGNiG, Tomasz Stępień, prezes Gaz-Systemu, Paweł Jakubik, dyrektor ds. Transformacji Cyfrowej w Chmurze w firmie Microsoft, Mateusz Radecki, wiceprezes PERN, oraz Tomasz Szulc, dyrektor działu analiz Europejskiego Centrum Projektów Pozarządowych. W tym gronie rozmawiano — jak co roku podczas Forum Ekonomicznego — o polskim bezpieczeństwie energetycznym.

Stabilność dostaw gazu

Jako pierwszy głos zabrał Paweł Majewski, przybliżając portfolio PGNiG w 2023 roku.

— Celem strategicznym działania PGNiG jest zapewnienie nieprzerwanych dostaw paliwa gazowego do klientów. Nie udałoby się to bez kontraktu jamalskiego, gdyby nie dywersyfikacja, którą zapewnia nam infrastruktura budowana przez Gaz-System, ale też nasze własne kompetencje w zakresie handlu i wydobycia gazu ziemnego — podkreślał.

PGNiG utrzymuje wydobycie własne — oprócz tego w kraju — na stabilnym poziomie około 4 mld m sześc. gazu ziemnego rocznie. Do tego inwestycje na szelfie norweskim i ostatnia transakcja z INEOS wzmacniają portfel polskiego koncernu gazowego dodatkowe 2,5 mld m sześc. gazu ziemnego, a w 2027 r. w wyniku uruchomienia nowych odwiertów eksploatacyjnych na szelfie tamtejsze wydobycie może wzrosnąć nawet do 4 mld m sześc.

— Oczywiście ten gaz trafi do nas przez Baltic Pipe, czyli sztandarową inwestycję Gaz-Systemu — tłumaczył Paweł Majewski.

Prezes PGNiG wspomniał też o dwóch inwestycjach, które mają być gotowe do 2023 r. — o gazociągu Polska-Litwa i interkonektorze ze Słowacją — oraz o rozbudowie gazoportu w Świnoujściu.

— Zapełniamy go na razie paliwem głównie z Kataru, ale w wyniku zwiększonych kontraktów amerykańskich z firmą Cheniere oraz dzięki kontraktowi z Venture Global będziemy dysponować łącznym wolumenem około 9 mld m sześc. gazu ziemnego z USA. Tym gazem będzie można handlować na całym świecie, gdyż we flocie PGNiG będziemy mieli cztery wyczarterowane specjalistyczne statki — gazowce do przewozu LNG.

Podsumowując swoje wystąpienie, Paweł Majewski zapewnił, że dostawy gazu na polski rynek po zakończeniu kontraktu jamalskiego będą stabilne i ciągłe.

Gazociągi gotowe

Kwestią równie istotną dla polskiego bezpieczeństwa energetycznego jak zapewnienie nieprzerwanych dostaw paliwa jest odpowiednio rozbudowana sieć przesyłowa gazu. O nią właśnie — a konkretniej o realizację drugiego gazoportu, czyli pływającego terminala typu FSRU, który stanie w Zatoce Gdańskiej — Wojciech Jakóbik pytał prezesa Gaz-Systemu Tomasza Stępnia.

— Regazyfikacja na pokładzie statku to technologia na tyle już dojrzała i opłacalna, że można ją zastosować w Zatoce Gdańskiej. W tej chwili — żeby podjąć ostateczną decyzję o gabarytach i możliwościach tej jednostki — konsultujemy się z rynkiem.  Sprawdzamy dokumentację związaną z całą procedurą, aby finalnie zawrzeć kontrakty i podjąć ostateczną decyzję o skali i parametrach drugiego gazoportu — mówił Tomasz Stępień.

Zapytany o to, jak kształtują się prognozy zapotrzebowania na gaz ziemny, tłumaczył, że prognozy wskazują na znaczne wzrosty, głównie z powodu wejścia elektroenergetyki i ciepłownictwa w obszar gazu ziemnego. Ze względu na konieczną rozbudowę systemu projektujemy gazociągi, które połączą pływający terminal w Zatoce Gdańskiej z głównym węzłem dystrybucyjnym w Polsce Centralnej. Stąd gaz będzie rozprowadzany dalej na Podkarpacie, Małopolskę i Mazowsze, a nawet na zachód. Będzie to możliwe dzięki współpracy z gazociągiem jamalskim — projekty rozbudowy systemu przesyłowego nowych gazociągów są już w fazie uzyskiwania pozwoleń.

Prezes Gaz-Systemu zwrócił też uwagę na rosnące zapotrzebowanie na gaz w perspektywie kilku najbliższych lat.

— Nasze scenariusze wskazują, że w skali roku o ponad 50 proc. może wzrosnąć zapotrzebowanie na gaz, czyli jeśli dziś Polska zużyła 20 mld m sześc. gazu, to mówimy o dodatkowych 10 mld po 2030 r. — wyjaśniał.

Jak wynikało z wypowiedzi Tomasza Stępnia, Gaz-System realizuje i planuje inwestycje z dużym zapasem i wyprzedzeniem.

— Sieć krajowa jest w tak zaawansowanej rozbudowie, że jesteśmy przygotowani na przyjęcie 30, a nawet 40 mld m sześc. gazu, jeśli będzie taka potrzeba — podkreślał prezes.

Uczestnicy debaty dyskutowali też o cenach gazu. Jak zauważył Paweł Majewski, wzrost cen ma co najmniej kilka przyczyn: postpandemiczne pobudzenie gospodarek europejskich, ale też przekierowanie dostaw LNG do portów w Azji, gdzie ceny są obecnie wyjątkowo wysokie.

— Ceny nieracjonalnie poszybowały. Obecnie są ponad dwuipółkrotnie wyższe niż zimą, gdy osiągają zazwyczaj najwyższy poziom. Mamy nadzieję, że zaczną spadać w drugim kwartale przyszłego roku — mówił prezes PGNiG.

Budowa multikoncernu

Nie tylko przedstawiciele PGNiG oraz Gaz-Systemu przekazali w trakcie debaty ważne informacje dla polskiego sektora gazowego. O możliwościach i wyzwaniach w sektorze naftowym opowiadał wiceprezes PERN Mateusz Radecki. Zapytany o ropociąg pomorski odparł, że projekt jest w toku.

— Wystąpiliśmy o decyzje lokalizacyjne, ale część z nich wstrzymaliśmy na prośbę klientów ze względu na konflikt w ramach połączenia Orlenu z Lotosem. Czekamy więc na rozstrzygnięcie. Liczę jednak na dialog, gdy już będziemy wiedzieli, jak dokładnie ma wyglądać to połączenie, kto będzie procesorem, jaka będzie estymacja połączonego koncernu, jakie mieszanki ropy będą potrzebne.  Wtedy będziemy albo budować to, co wstępnie zaplanowano, albo — żeby zmaksymalizować wykorzystanie rurociągu — przeprowadzimy jeszcze jedną turę rozmów. Kwoty przekraczające mld zł trzeba wydawać sensownie, więc być może po połączeniu obu podmiotów potrzebne będzie jeszcze jedno wspólne „okrążenie”. Budujemy przecież dla rynku, a nie po to, by tylko przecinać wstęgi — skonkludował wiceprezes PERN.  Na koniec debaty głos oddano przedstawicielowi firmy Microsoft Pawłowi Jakubikowi. Tłumaczył on, jak w dobie cyfryzacji energetyki chronić się przed cyberatakami. — Przyszłością branży przesyłu paliw, która pozwoli się dobrze bronić przed cyberatakami, jest technologia chmury hybrydowej. Nie będziemy oczywiście w stanie przenieść całej energetyki do chmury, ale jak najwięcej narzędzi powinno być do niej przenoszone — podsumował Paweł Jakubik.

Źródło: Puls Biznesu

Debata odbyła się podczas XXX Forum Ekonomicznego, w ramach ścieżki tematycznej – Forum Energetyczne, której Partnerem Strategicznym jest PKN ORLEN.