List rektora Uniwersytetu Rolniczego im. Hugona Kołłątaja w Krakowie, dr hab. inż. Sylwestra Tabora, prof. UR

Szanowni Państwo, 

rozpoczęte w latach 80. XX wieku przemiany polityczno-ekonomiczne, których symbolem stały się częściowo wolne wybory do parlamentu, miały na celu nie tyko zmianę ustroju politycznego, ale także wprowadzenie nowego modelu ekonomicznego. I chociaż wielu młodych ludzi to kontestuje, to jednak gdy spojrzeć na te doświadczenia z perspektywy czasu, widać, że demokracja i kapitalizm stały się dla kolejnych pokoleń urodzonych po 1990 roku naturalnym środowiskiem życia. Jednak – i o tym już zapominamy – u podstaw tych reform leżało jeszcze jedno, najważniejsze zadanie – zbudowanie społeczeństwa obywatelskiego. Wtym roku mija 31 lat od ogłoszenia Ustawy z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym1, gdzie w art. 1 ust. 1 czytamy: 

„Mieszkańcy gminy tworzą z mocy prawa wspólnotę samorządową”. 

Była to w opinii wielu naukowców, oprócz o ponad 1 rok starszej ustawy o działalności gospodarczej2 autorstwa Mieczysława Wilczka, najważniejsza norma prawna tworząca obraz Polski, jaką obecnie znamy. 

Jednostki samorządu terytorialnego (JST) zajmują szczególne miejsce w świadomości obywatelskiej, a stan ten wynika z poczucia zaufania i bliskości. Wybierając w wyborach bezpośrednich wójta, burmistrza, czy prezydenta miasta, wiemy, kim jest ta osoba, wiemy, że to właśnie na niej spoczywa ciężar odpowiedzialności za rozwój naszej małej ojczyzny. Do władz lokalnych w pierwszej kolejności idziemy, gdy chcemy coś poprawić, ale i wtedy, gdy spotkało nas nieszczęście. Z kolei włodarze wiedzą, że będąc znani i rozpoznawalni, nie unikną odpowiedzialności za podejmowane decyzje, gdyż nie mają one charakteru kolegialnego, lecz indywidualny. To wzajemne poczucie zależności jest w stanie wykształcić zaufanie nie tyle do systemu sprawowania władzy (diffuse trust), co do konkretnych ludzi (personal trust)3. To właśnie zaufanie umożliwia skuteczne realizowanie zadań podejmowanych przez cały sektor publicznyO szczególnej roli samorządu w społeczeństwie obywatelskim świadczy fakt, że (jak wynika zprzeprowadzonych w roku 2019 badań) ponad 70% Polaków było zadowolonych zdziałań władz lokalnych4. Są to ostatnie badania przeprowadzone w realiach przedpandemicznych. Czas pokaże, czy ten wielki kapitał został pomnożony, a jeśli tak, to w jaki sposób. Jednak już wiemy, że pod koniec kwietnia bieżącego roku dużo bardziej Polacy (51%) byli zadowoleni z tego, jakie środki w celu zwalczania pandemii podejmowały władze regionalne i lokalne niż władze centralne (36%)5. To kolejne potwierdzenie dużego zaufania obywateli do swoich lokalnych władz, których efekty działań można obserwować na co dzień. 

Akademia Samorządowa organizowana od trzech lat przez Instytut Studiów Wschodnich cieszy się wysoką frekwencją i aktywnością uczestników. Ta godna pochwały inicjatywa służy łączeniu praktyki z wypracowywanymi na uczelniach rozwiązaniami naukowymiPołączenie tych dwóch biegunów pomoże nie tylko właściwie wykorzystać szanse, ale także może nas uchronić przed popadnięciem w pułapkę średniego dochodu6. Dlatego koniecznym wydaje się włączenie w to forum dyskusyjne zarówno humanistów, jak i inżynierów, a nade wszystko praktyków. Praktyków, którzy z jednej strony będą wskazywać problemy konieczne do rozwiązania, a z drugiej – będą wdrażać innowacje do powszechnego stosowania. Bo tylko oparcie na innowacjach wysokiego tempa rozwoju gospodarczego jest nas w stanie skutecznie uchronić przed taką pułapką. Każda dyscyplina naukowa ma swoje miejsce w tworzeniu takich innowacji. Miejsce, którego nie można ani pomijać, ani przeceniać. Co więcej, Akademia powinna wypracować efekt w postaci upowszechnienia dobrych praktyk rozwiązywania  problemów JSTgdzie wiele z nich jest problemami wspólnymi, ale większość to problemy indywidualneTu można przywołać słowa Lwa Tołstoja:  

Wszystkie szczęśliwe rodziny są do siebie podobne, każda nieszczęśliwa rodzina jest nieszczęśliwa po swojemu7. 

Jestem przekonany, że właśnie takie wspólne przezwyciężenie indywidualnych kłopotów przyniesie pozytywny dla wszystkich skutek. 

Inicjatywa Instytutu swoją kolejną edycję ma w wyjątkowym momencie – w czasie nie tylko epidemii koronawirusa, ale i uzasadnionych wątpliwości o kondycję JST. Tymczasem to właśnie samorządy są miejscem agregowania największych dochodów, gdyż to sektor mikro, małych i średnich przedsiębiorców zatrudnia najwięcej ludzi, najszybciej wdraża wspomniane innowacje procesowe i systemowe, a także ma znaczący udział w dochodach państwa. Dobrym przykładem jest Polska Strefa Inwestycji8, która zlokalizowana jest naszych gminach ipowiatach. To właśnie rodzimemu kapitałowi, opartemu o lokalny rynek i krótkie łańcuchy dostaw, korzystającemu z zachęt podatkowych dostępnych w całej Polsce, zawdzięczamy kolejne wysokie ratingi przygotowane przez instytucje finansowe9, opublikowane w marcu bieżącego roku i podające Polskę za wzór nie tylko pod względem wskaźnika PMI10, produkcji przemysłowej11, ale i najniższego w Unii Europejskiej bezrobocia12. Bo pomimo tego, że premiowane są przede wszystkim przedsięwzięcia mające wpływ na konkurencyjność iinnowacyjność regionalnych gospodarek, to w konsekwencji wpływają one na rozwój gospodarczy całego kraju. 

Akcesja Polski do struktur UE, która dokonała się 1 maja 2004 roku, przyniosła wielkie przemiany społeczne i ekonomiczne, pociągając za sobą także koszty w postaci emigracji. Jednak bilans tych 17 lat wydaje się dodatni, jeżeli spojrzymy, jak wypiękniały nam miasta, jak wielkie aglomeracje, realizując założenia smart city13, stały się bardziej humanistyczne, bardziej dla ludzi przyjazne. Również na wioskach efekty przemian widoczne są na każdym kroku. Przybrały one postać wykształconej świadomości ekologicznej, której symbolami stały się: przydomowe ekologiczne oczyszczalnie ścieków14, rozpowszechnienie odnawialnych źródeł energii15, ale też racjonalna, choć trudna gospodarka odpadami16 i ponad 200 tys. złożonych wniosków w ramach programu Czyste Powietrze17. 

Przed nami kolejne zadanie – Europejski Zielony Ład18 (European Green Deal)w tym przypadku skupiający się wokół trzech segmentów: analizy stanu istniejącego, optymalizacji działań i transformacji przestrzennej. W każdym z tych obszarów są krytyczne elementy, zktórymi borykają się burmistrzowie i prezydenci miast. Dla przykładu w pierwszym segmencie znajduje się brak aktualnych miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego, które uporządkowałyby styl i charakter zabudowy, ale też pomogłyby wydobyć prawdziwe perły przyrody i zabytki kultury, których przecież nam nie brakuje.  

Optymalizacja działań to nic innego jak regulacja struktury własności gruntów, gdyż ich rozdrobnienie stanowi barierę dla  rozwoju gmin oraz pojedynczych mieszkańców. Warto wtym miejscu przywołać fakt, że Wspólna Polityka Rolna nadal zachowuje zasadę, iż podstawową jednostką produkcyjną wrolnictwie jest gospodarstwo rodzinne. To rozdrobnienie najsilniej daje się we znaki wMałopolsce, gdzie dominują gospodarstwa poniżej 5 ha (80%)awiele z nich trudno nawet nazwać gospodarstwami. Nierzadko prowadzą działalność na działkach rozporoszonych, długich i wąskich, zlokalizowanych na terenach oniekorzystnym ukształtowaniu. Dlatego obecnie grunty wyłączone z produkcji w niektórych gminach południowej i środkowej części Małopolski wręcz dominują nad użytkami w dobrej kulturze rolnej (3%)19. 

Optymalizacja to także wypracowanie nowego sposobu racjonalnego i efektywnego gospodarowania nie tylko odpadami, ale także wodami opadowymi. Nawalne deszcze, nawet te z zeszłego roku, w czasie których spadało nawet milion litrów wody na hektar, powodowały tzw. powodzie miejskie, generujące znaczące straty w infrastrukturze. Dlatego musimy dążyć do maksymalizacji retencji wód opadowych nie tylko przy domach, ale także w przestrzeni publicznej czy na terenach uprawnych20. Posiadana wiedza, wizja i pozyskane środki na realizację tych zamierzeń przybiorą finalny efekt w postaci transformacji przestrzennej, z której za kilka lat będziemy dumni, tak jak z efektów rewitalizacji centrów miast. Powinniśmy jednak uzbroić się w cierpliwość, gdyż jak wskazują eksperci, na efekty tych działań potrzebny jest czas21. Jednakże już teraz warto obserwować liderów zmian. W pracach nad rewitalizacją iprzekształcaniem przestrzennym specjalizu się liczne zespoły naukowców z Uniwersytetu Rolniczego, w tym jeden kierowany przez prof. Urszulę Litwin. W ramach współpracy zwładzami Krakowa, Warszawy oraz około stu innymi jednostkami samorządu terytorialnego w Polsce przygotowano wytyczne i nadzorowano zmianę ładu przestrzennego obejmującego m.in. prace scaleniowe, wykonanie nowych map, nasadzenia roślinności. Obecnie zespół ten przystępuje do opracowania planu dla gminy Skała, mającego na celu zeroemisyjność tego obszaru tworzącego otulinę Ojcowskiego Parku Narodowego. 

*** 

Uniwersytet Rolniczy w Krakowie od wielu lat prowadzi nie tylko badania, ale także specjalizuje się w implementacji ich efektów do codziennego życia. Dla przykładu, Europejskie Centrum Badawcze Drobnych Gospodarstw Rolnych22 skupia specjalistów z zakresu ekonomicznego wykorzystania potencjału tego typu gospodarstw i stanowi forum wymiany doświadczeń dla agrobiznesu z całej Europy. Centrum Badawcze Ochrony i Rozwoju Ziem Górskich23 jest jednostką powstałą w celu kompleksowego wspierania zrównoważonego rozwoju terenów górskich oraz tworzenia warunków dla skutecznej komercjalizacji wyników prac rozwojowych dedykowanych takim regionomCentrum Naukowe Biotechnologii24 koordynuje i realizuje badania służące wdrażaniu w skali przemysłowej innowacji opartych na procesach biologicznych, w tym głównie mikrobiologicznychWspółpracę z biznesem isamorządem promujemy także poprzez liczne inicjatywy, takie jak Giełda Agroturystyczna czy Forum Green Smart City – głos nauki w walce ze smogiem25, które stały się platformą wymiany doświadczeń JST, gdyż ich wspólnym mianownikiem pozostaje troska o środowisko i redukcja niebezpiecznych gazów emitowanych do atmosfery. Każda katedra i każdy wydział specjalizuje się wdziałaniach mających ogromne znaczenie nie tylko dla życia i zdrowia, ale także dla komfortu mieszkańców. Jednak z uwagi na interdyscyplinarność wielu problemów, tylko we współpracy z innymi jednostkami mogą je skutecznie i kompleksowo rozwiązywać. Posiadamy unikatową aparaturę badawczą oraz akredytowane laboratoria, których wyniki są honorowane w Unii Europejskiej. Najważniejsze jest jednak, że Uczelnia to miejsce pracy ludzi ciekawych świata, dla których nie ma spaw trudnych, są tylko ekscytujące wyzwania. I do współpracy z tymi ludźmi wszystkich Państwa zachęcam. Zapraszam też do kontaktu z nami przez stronę www.urk.edu.pl. Wchodząc tam, szybko przekonacie się, że jesteśmy „Z natURy najlepsi”. 

Ambasadorami Uniwersytetu Rolniczego są nasi absolwenci, pracujący na wszystkich szczeblach administracji rządowej i samorządowej – jestem przekonany, że wielu z Państwa należy do tej grupy, powiem nawet więcej: tworzy naszą akademicką rodzinęInni zpowodzeniem realizują się w biznesie, prowadząc własną działalność gospodarczą i dając zatrudnienie. Z tej perspektywy widać, że nie ma lepszej reklamy niż dobrze wykonana robota. 

Akademia Samorządowa Instytutu Studiów Wschodnich to wspaniała inicjatywa adresowana do ludzi pomysłowych, aktywnych i mających odwagę, by ulepszać świat, dlatego serdecznie zapraszam do udziału w jej tegorocznej edycji.  

dr hab. inż. Sylwester Tabor, prof. UR 

rektor Uniwersytetu Rolniczego im. Hugona Kołłątaja w Krakowie