Krym – kość w gardle Rosji

Oleh Vysochan

18 marca minęło dokładnie siedem lat od rozpoczęcia okupacji Autonomicznej Republiki Krymu przez Rosję. Tego dnia w 2014 roku Władimir Putin podpisał odpowiednie porozumienie z przedstawicielami samozwańczych władz półwyspu. Jednak już w dniu 20 lutego 2014 r.  rozpoczęła się aktywna faza rosyjskiej operacji mającej na celu okupację ukraińskiego półwyspu. Obecnie Krym pozostaje pod okupacją już siedem lat. Jak żyją jego mieszkańcy?

Utrata turystów

Bezpośrednio po rozpoczęciu okupacji w 2014 roku półwysep stracił 70% turystów – przyznały to również samozwańcze władze Krymu. Dla porównania, w 2013 r. Autonomiczną Republikę Krymu odwiedziło ok. 540 tys. turystów z Unii Europejskiej, Turcji i innych krajów świata oraz 320 tys. z Białorusi. Jednak przez lata okupacji Rosja przekształciła półwysep w rozległą bazę wojskową i obecnie nie jest to atrakcyjna lokalizacja dla ludzi z innych stron świata. Przyjeżdżają tam przeważnie obywatele Rosji, jednak nawet oni są zdziwieni nieracjonalnie wysokimi cenami żywności  i zakwaterowania.

Katastrofa ekologiczna

Siedem lat po okupacji tereny krymskie, zwłaszcza na północy, coraz bardziej przypominają pustynię. Ponad 60% terytoriów półwyspu cierpi z powodu dotkliwego niedoboru słodkiej wody. Jak wiadomo, przed okupacją Ukraina przez Północny Kanał Krymski zapewniała do 85% potrzeb Krymu w słodkiej wodzie. Jednak od 2014 roku odcięto dopływ wody do Krymu z Dniepru. Na półwyspie brakuje zasobów wodnych do nawadniania terenów, a regiony stepowe są zagrożone zasoleniem gleby. Tymczasem przedstawiciele okupacyjnych władz półwyspu planują pozwać Ukrainę do sądu domagając się naprawienia rzekomych szkód spowodowanych blokadą wodną. Na Ukrainie groźby uznano za nie na miejscu i stwierdzono, że Ukraina dostarczy wodę na Krym dopiero po jego deokupacji.

Most krymski nie spełnił oczekiwań

Przez około cztery lata osoby wspierające okupację Krymu przez Rosję czekały na otwarcie mostu Kerczeńskiego, którego budowa kosztowała ponad 6 miliardów dolarów. Budowa obiektu, choć uprościła dostawę towarów na Krym, to nie wpłynęła jednak radykalnie na polepszenie sytuacji gospodarczej: niegdyś niskie ceny żywności są obecnie o 30-50% wyższe niż w Kijowie, czy nawet w samej Rosji.

Kryzys ekonomiczny

Po 2014 roku Krym przestał być atrakcyjny dla inwestorów, a jeżeli przed aneksją w gospodarkę półwyspu zainwestowano 1,9 mld dolarów bezpośrednich inwestycji zagranicznych, to w 2014 roku wielkość ta spadła prawie trzykrotnie. Dodatkowo warto pamiętać o sankcjach. Chociaż prorosyjskie władze deklarują rozwój gospodarczy i wzrost dochodów na Krymie, to w rzeczywistości po aneksji poziom życia mieszkańców półwyspu spadł, biorąc pod uwagę skok cen i rosnącą inflację. Ze względu na trudną sytuację gospodarczą wiele osób opuszcza Krym. Dla porównania: do 2014 roku na półwyspie mieszkało 921,8 tys. osób aktywnych zawodowo, w 2019 roku już 889,1 tys. W maju 2020 r. kontrolowane przez Rosję władze Krymu poinformowały, że lokalne centra zatrudnienia zostały dosłownie zalane licznymi dokumentami orzekającymi bezrobocie.

Łamanie praw człowieka

Wraz z przybyciem Rosji na Krym wywierana jest presja na Ukraińców i Tatarów krymskich. Dlatego w ramach polityki rusyfikacji półwyspu władze rosyjskie organizują naloty na domy Tatarów krymskich, meczety i szkoły. FSB prześladuje także Ukraińców, którzy otwarcie ośmielają się wyrazić sprzeciw wobec okupacji Krymu. Obecnie w Rosji przetrzymywanych jest kilka tysięcy obywateli Ukrainy: dokładna liczba więźniów politycznych nie jest znana, podobnie jak ich liczba na okupowanym Krymie oraz liczba obywateli, którzy zostali przetransportowani z półwyspu do Rosji.

Militaryzacja

Pod okupacją Krym militaryzuje się w szybkim tempie. Obecnie na Krymie znajdują się korpusy wojsk okupacyjnych, bazy morskie, dywizja lotnictwa i dywizja obrony przeciwlotniczej. Kontyngent wojskowy okupantów liczy około 30 tys. ludzi. Na półwyspie szybko powstają nowe obiekty wojskowe, niektóre z nich na terenie uzdrowiska. W czasach radzieckich na Krymie stacjonowała broń jądrowa. Zgodnie z warunkami memorandum Budapeszteńskiego Ukraina zrzekła się statusu nuklearnego, a Krym stał się wolny od broni jądrowej. Do Rosji wywieziono broń, zamrożono budowę elektrowni atomowej, a opustoszałe miejsce składowania odpadów atomowych przypomina o geopolitycznych zakusach komunistów. Po okupacji rosyjski minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow powiedział, że jego kraj nie planuje zrealizować istniejącego potencjału nuklearnego Krymu. Jednak już w 2015 roku pojawiły się informacje, że na Krym sprowadzono głowice jądrowe. W tym samym czasie na Krym przybyły bombowce strategiczne Tu-22MZ i „Iskandery”, które mogły stać się nośnikami ładunków jądrowych. Ponadto wznowiono prace w dawnym składzie amunicji jądrowej w Kiziltash pod nazwą kodową „Feodosia-13” (aka „Symferopol-10”, czyli obiekt „712”).

Przygotowania Rosji do rozmieszczenia broni jądrowej na Krymie stanowią poważne zagrożenie dla całej Europy i cywilizowanego świata. Próba dominacji Federacji Rosyjskiej w basenie Morza Czarnego jest dużym zagrożeniem dla gospodarki Ukrainy, Turcji i innych krajów europejskich.

 

https://uacrisis.org/uk/announce/tema-7-rokiv-okupatsiyi-krymu-shho-dumaye-ukrayinske-suspilstvo

https://novyny.24tv.ua/richnitsya-okupatsiyi-krimu-21-lyutogo-2021-yak-zminivsya-za-7-rokiv_n1546841