Kontrakty Terytorialne – rządowe założenia vs samorządowe oczekiwania

Marta Bruczuk-Figiel

We wrześniu minie 6 lat od podpisania pierwszych kontraktów terytorialnych. Nowy instrument służący porozumieniu pomiędzy samorządem a stroną rządową została po raz pierwszy zaproponowany w Strategii Rozwoju Regionalnego 2010-2020: Regiony, Miasta, Obszary wiejskie[1]. Miał zrewolucjonizować politykę rozwoju w regionach. Czym są kontrakty i czy spełniły pokładane w nich nadzieje?

źródło: mazowieckie.pl

Pierwsze prace związane z przygotowaniem kontraktów terytorialnych w poszczególnych województwach podjęto w 2012 roku. W urzędach marszałkowskich ogłoszono nabory propozycji projektów, następnie w każdym z województw wybrano listy tak zwanych „propozycji przedsięwzięć priorytetowych”.  Z uwagi na brak odgórnie ustalonych kryteriów wyboru, projekty list przedsięwzięć zawierały od kilkunastu do nawet kilkudziesięciu propozycji w każdym z regionów. Wybrano projekty między innymi z zakresu infrastruktury transportowej, podniesienia jakości życia i dostępności usług, ochrony zdrowia, badań naukowych ramach regionalnych agend naukowo – badawczych, inwestycji na rzecz rozwoju miast, kultury, sportu, energetyki, cyfryzacji czy na przykład szkolnictwa wyższego.

Tak szeroki wachlarz proponowanych do zrealizowania celów i  przedsięwzięć priorytetowych o istotnym znaczeniu dla rozwoju kraju oraz danego województwa nie odpowiadał założeniom kontraktu. Miał on porządkować proces identyfikowania najważniejszych projektów w programach krajowych oraz regionalnych w taki sposób, aby wzajemnie się one uzupełniały. Dodatkowo sprawę komplikował fakt, że źródłem finansowania tych inwestycji miały być środki pochodzące m.in. z: regionalnego programu operacyjnego, krajowych programów operacyjnych, budżetu województwa, państwa, jednostek samorządu terytorialnego, środków jednostek sektora finansów publicznych, środków państwowych funduszy celowych oraz innych środków publicznych. Jeżeli zaistniałaby taka potrzeba, miała również pojawić się możliwość włączenia środków prywatnych.

Wyżej wymienione założenia kontraktu dały więc podstawę samorządowcom do myślenia, że umieszczenie w nim propozycji przedsięwzięcia priorytetowego, pozwoli na jego realizację niezależnie od wskazanego źródła finansowania. Obrazując w możliwie najprostszy sposób ówczesne samorządowe nastroje –  skoro projekt może być hybrydą finansową i nie musi być dedykowany do konkretnego regionalnego czy krajowego programu, środki na jego realizacje się znajdą. A jak wyglądała praktyka?

Po ok. 2 latach prac ustalono tzw. stanowiska negocjacyjne, które przedstawiono samorządom z regionu. Zaproponowano w nich po kilkanaście a nawet kilkadziesiąt projektów w różnych obszarach tematycznych. Analogicznie Rada Ministrów przyjęła w formie uchwały stanowisko negocjacyjne zawierające rządowe propozycje. Tak wypracowane stanowiska były podstawą do negocjacji kontraktu terytorialnego.

Podczas negocjacji z rządem okazało się, że na liście przedsięwzięć priorytetowych nie znajdą się wszystkie regionalne propozycje. Poproszono o skrócenie list do maksymalnie kilku projektów. Dodatkowo strona rządowa uzupełniła kontrakty o swoje propozycje. Okazało się, że realizacja przedsięwzięć uzależniona jest m.in. od dostępności środków finansowych, ostatecznego kształtu programów operacyjnych na lata 2014-2020 czy dokończenia prawnych i formalnych warunków umożliwiających rozpoczęcie realizacji. Ostatecznie przedsięwzięcia priorytetowe, które miały być realizowane, musiały przechodzić taką samą ścieżkę konkursową jak pozostałe, nie priorytetowe projekt.

W kolejnych latach podpisano aneksy do kontraktów terytorialnych, które zawierały zapisy regulujące wysokość, sposób i warunki dofinansowania regionalnych programów operacyjnych. Nie znalazły się w nich jednak oczekiwane przez władze samorządowe, konkretne rozwiązania gwarantujące realizację projektów. Przełom we wdrażaniu kontraktów terytorialnych w regionach  przyniósł rok 2016. Wtedy strona rządowa podjęła kroki mające na celu zapewnienie dodatkowych punktów lub preferencji w trakcie procedury konkursowej do krajowych programów operacyjnych.

W 2017 roku podpisano drugie aneksy do kontraktów terytorialnych. Kontrakty rozszerzono o nowe strategiczne projekty z obszaru kultury i ochrony dziedzictwa kulturowego oraz nadano im priorytetowe znaczenie. Wpisanie projektów do kontraktów zapewniło im uzyskanie preferencji w konkursach, tym samym zdominowały one nabory w ramach VII priorytetu Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko.

Rezultatem zawarcia kontraktów terytorialnych miało być zharmonizowanie działań samorządu z prowadzonymi na terenie województwa działaniami rządu oraz zapewnienie lepszej integracji środków pochodzących z różnych źródeł finansowania. Czy się to udało? Jeszcze za wcześnie na ostateczne podsumowanie niemniej jednak wszystko wskazuje na to, że nie uda się zrealizować pierwotnie zakładanych założeń. Samorządy wcale nie zyskały znaczącego wpływu na proces planowania oraz kreowania polityki rozwoju kraju. Wartość dodana kontraktów jest daleka od pierwotnie zakładanych efektów a ich kształt to wyniki konsensusu między początkowymi rządowymi założeniami a oczekiwaniami przedstawicieli władz samorządowych.

[1] Krajowa Strategia Rozwoju Regionalnego 2010-2020: Regiony, Miasta, Obszary wiejskie, M.P.2011 nr 36 poz.423.