Komentarz eksperta: Kwalifikacje prowadzą do emigracji

Wasyl Woskoboinyk, Prezes Ogólnoukraińskiego Stowarzyszenia Firm Międzynarodowego Zatrudnienia (Ukraina)

Epidemia koronawirusa i związane z nią masowe zwolnienia, spadające zarobki oraz rozczarowania – pierwsze miesiące 2020 r. stały się prawdziwą próbą dla milionów Ukraińców. Ludzie są niepewni, nie mają wystarczającej „poduszki finansowej” i już szukają pracy za granicą. Czy w tym roku Ukraińcy wyjadą za granicę do pracy, czy ich liczba za granicą wzrośnie czy odwrotnie zmniejszy się? Spróbujemy odpowiedzieć na te pytania i opracować prognozę migracji zarobkowej w 2020 r.

 

 

Praca niewykwalifikowana

Według najnowszych badań opinii publicznej 38% Ukraińców myśli o migracji zarobkowej za granicę. 45% osób planujących pracę za granicą twierdzi, że są do tego zmuszone, aby zaspokoić minimalne potrzeby swojej rodziny. Wynika to z utraty pracy w kraju i spadku płac. W przeciwieństwie do obywateli UE, którzy w większości mają „poduszkę finansową” w postaci pieniędzy na rachunkach bankowych i państwowej pomocy społecznej, przeciętny Ukrainiec nie może sobie pozwolić na brak pracy przez kilka miesięcy, ponieważ nie ma na to wystarczających środków. Nie może liczyć na pomoc ze strony swojego państwa, ponieważ Ukraina jest w trudnej sytuacji finansowej, co uniemożliwia zapewnienie pomocy milionom ludzi, którzy stracili pracę. Dlatego większość Ukraińców widzi wyjście z tej trudnej sytuacji w pracy za granicą. W takich krajach jak Polska, Czechy, Słowacja oraz w krajach bałtyckich pracodawcy czekają na Ukraińców z już utworzonymi miejscami pracy.

Widzimy tutaj pełny konsensus, ponieważ istnieje praca, która jest opłacana wyżej niż na Ukrainie, i są ludzie, którzy chcą ją wykonywać. Po prostu trzeba tam przyjechać i pracować. Większość Ukraińców nie zna języków krajów, do których jadą do pracy, ani nie może potwierdzić poziomu wykształcenia, jakie otrzymali w domu. Dlatego w większości przypadków muszą pracować rękami i wykonywać prace niewykwalifikowane. To ciężka fizyczna praca przez 10-12 godzin dziennie, ale pozwalająca zarobić 3-4 razy więcej niż w domu. Ponadto pracując legalnie, Ukraińcy otrzymują takie samo ubezpieczenie społeczne jak pozostali mieszkańcy kraju zatrudnienia. Często pracodawcy zapewniają im mieszkanie, a czasem nawet jedzenie. W ten sposób migranci niewykwalifikowani mają możliwość wykonywania pracy bez rozpraszania się na rozwiązywanie problemów związanych z pobytem w innym państwie. W ciągu 3-6 miesięcy zarabiają niezłe pieniądze, które są następnie zabierane do domu, gdzie pracujący odpoczywają od pracy. Taki sposób życia jest dziś o wiele bardziej opłacalny niż stałe zamieszkanie na Ukrainie i praca za wynagrodzenie minimalne. W 2020 r. liczba niewykwalifikowanych migrantów zarobkowych z Ukrainy do krajów europejskich znacznie wzrośnie. Jednocześnie należy rozumieć, że osoby te są dość mobilne, ich rodziny są na Ukrainie i dlatego w każdej chwili są gotowe do zmiany orientacji na inne kraje lub pozostania w domu, jeśli znajdą tam pracę.

 

Wykwalifikowana siła robocza, młodzież i przedsiębiorcy

Kolejną kategorią są specjaliści znający języki obce i posiadający niezbędne wykształcenie dla zagranicznych pracodawców. Mogą to być lekarze, programiści, wykwalifikowani pracownicy – spawacze, elektrycy, ślusarze. Ci ludzie mają okazję zarobić znacznie więcej w Europie niż w domu. Ponadto często mają możliwość zawarcia długoterminowej umowy o pracę oraz pozostania w kraju goszczącym na zawsze. I rzeczywiście, jeśli spojrzeć na to z punktu widzenia ciągłej niepewności zarobkowej Ukraińców w ich kraju, istnieje dla nich dobra opcja – emigracja i spokojne, przewidywalne życie za granicą. Przynajmniej tak myśli większość z nich. Ta kategoria obejmuje również przedstawicieli małego biznesu, którzy na Ukrainie stale cierpią z powodu nacisków różnych agencji rządowych i nie mogą rozwijać się. Europejskie ustawodawstwo gwarantuje wystarczającą ochronę tej kategorii obywateli i dlatego oni również chętnie wyjeżdżają za granicę, aby zajmować się swoją ulubioną sprawą – otwierać małe kawiarnie, świadczyć usługi, zakładać produkcję towarów na małą skalę. Jest jeszcze jedna kategoria Ukraińców, którzy chętnie wyjeżdżają do UE – młodzi ludzie, którzy wychowali się na wartościach europejskich, są gotowi studiować i pracować, chcą odkrywać świat, kochają wolność i są przyzwyczajeni do wybierania własnej drogi życiowej.

Młodzi Ukraińcy studiują na europejskich uniwersytetach i już podczas studiów planują pozostać w Europie na zawsze. Bardzo niewielki odsetek młodych ludzi wraca na Ukrainę. Dla tych ludzi problemem do życia w domu jest to, że ich wartości nie pokrywają się z ukraińskimi realiami i że czują się niekomfortowo, mieszkając we własnym państwie. W 2020 r. jeszcze więcej wykwalifikowanych pracowników, przedsiębiorców i młodzieży będzie szukać możliwości przeprowadzenia się do Europy i pozostania tam w roli emigrantów zarobkowych. Nie chcą czekać na zmiany w domu, ponieważ przez ostatnie 25 lat zostali całkowicie zawiedzeni próbami budowy nowoczesnej Ukrainy. Próby ograniczenia migracji przez ukraińskich urzędników państwowych tylko drażnią społeczeństwo i nie będą w stanie zatrzymać procesu migracji.

Podsumowując trendy migracyjne Ukraińców w 2020 r. dodam, że migracja siły roboczej z Ukrainy znacznie wzrośnie po zakończeniu kwarantanny. Głównym kierunkiem migracyjnym pozostaną kraje europejskie. Niewykwalifikowani migranci będą nadal pracować za granicą przez nie więcej niż sześć miesięcy, a następnie wracać do domu. Wykwalifikowana siła robocza, przedsiębiorcy i młodzi ludzie będą szukać możliwości emigracji z Ukrainy na zawsze. Skala migracji zależeć będzie od tego, jak bardzo ucierpi ukraińska gospodarka oraz od tego, czy nastąpi ożywienie gospodarcze w krajach europejskich.

Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności – Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030