Inwestycje w gminie

Zeszłoroczny wybuch pandemii w oczywisty sposób wpłynęły na finansową zdolność polskich samorządów. Ograniczone przychody z podatków oraz zwiększone nakłady na zdrowie i bezpieczeństwo obywateli nie mogły nie przejść niezauważenie w budżetach JST. Jak stan pandemii wpłynął na inwestycyjne plany polskich samorządowców? Na debacie zatytułowanej „Inwestycje w gminie – czy to recepta na kryzys?” spotkali się Prezes PFR Paweł Borys oraz przedstawiciele samorządów które zajęły wysokie miejsca w Rankingu Finansowym Samorządów 2020 – Prezydent Gliwic Adam Neumann (trzecie miejsce w kategorii miasta na prawach powiatu) oraz Starosta Wrocławski Roman Potocki (pierwsze miejsce w kategorii powiat ziemski).

Moderator, Przewodniczący Rady Programowej Forum Ekonomicznego Zygmunt Berdychowski rozpoczął dyskusje pytaniem skierowanym do Prezydenta Gliwic, prosząc o odpowiedź, co nowego na forum inwestycyjnym wydarzyło się w mieście ubiegłym, pandemicznym roku? Czy Gliwice – w skutek paraliżującej kraj pandemii – ograniczyły swoje wydatki inwestycyjne?

Prezydent Gliwic Adam Neumann odparł, że w Gliwicach nie zatrzymano procesów inwestycyjnych. Gliwice znajdują się w dobrej sytuacji materialnej – to stan, który wypracowywano przez lata – i w mieście nie musiano wyhamować inwestycji. Owszem, zanotowano mniejsze wpływy z podatków PIT i CIT, czynszów oraz przychodu z komunikacji miejskiej, jednak – także dzięki szybkiemu ograniczeniu wydatków miejskich udało się je zbilansować. A inwestycje to najlepsza recepta na kryzys, gdyż tworzą miejsca pracy.

Starosta Wrocławski Roman Potocki stwierdził, że w jego powiecie nie wstrzymano inwestycji. Są one planowane z wieloletnim wyprzedzeniem oraz dobrze przemyślane – a w efekcie tańsze. I można ich więcej zrealizować. Starosta nadmienił, że planując budżet władze uważnie przyglądają się środkom, którymi dysponują. Przyznał jednak, że elementem finansowego sukcesu powiatu jest… brak szpitala na terenie powiatu. Środki, które musiał by dokładać do funkcjonowania placówki zdrowotnej można przeznaczyć na inwestycje.

Paweł Borys, Prezes PFR, opisując działania zarządzanej przez siebie instytucji podkreślił, że Fundusz sprawnie zrealizował Tarczę 2.0 – pomoc dla małych i mikro firm. Beneficjentem takich działań były także samorządy Tarcza ochroniła miejsca pracy (a należy przyznać, że poziom bezrobocia nie wzrósł w istotnym zakresie) a także dofinansowała spółki samorządowe (jak spółki ciepłownicze i komunikacyjne). Po ciężkim okresie wiosny ubiegłego roku gospodarka „odbiła”, a sytuacja ustabilizowała się. Do końca pierwszego kwartału ubiegłego roku wydatki inwestycyjne otarły się o historyczny rekord. Udało się także wypracować nadwyżkę finansową w samorządach.

Kolejne pytanie moderatora dotyczyło roku bieżącego. Jak zmiany, w związku z wchodzącym w życie programem Polski Ład, wpłyną na programy inwestycyjne w samorządach?

Obaj samorządowcy zgodzili się, że zmiany wprowadzane przez program będą skutkować zmniejszeniem inwestycji w gminach. Starosta Wrocławski podkreślił, że samorządy będą musiały przeznaczyć kolejne środki mn. na dofinansowanie oświaty. Prezydent Neumann z kolei uważa, że rozwiązania proponowane przez rząd są dla samorządów niekorzystne. Nastąpi ograniczenie dochodów własnych, a nadwyżka operacyjna spadnie – co w ostatecznym rozrachunku utrudni wprowadzanie w życie zaplanowanych inwestycji. Utraty dochodów nie zrekompensują przyznawane uznaniowo, z poziomu centralnego, dotacje inwestycyjne. Chcemy rządzić się sami, być bardziej samorządnymi – dodał.

Paweł Borys ripostował podkreślając, że celem Polskiego Ładu nie jest obniżanie dochodów samorządów.  Nie należy zapominać o słabych samorządach, które potrzebują pomocy – co jest logiką funduszy spójności. Nadmienił, że działający Fundusz Inwestycji Samorządowych funduje kilka projektów o wartości kilkuset milionów złotych. Nie należy zapominać, że w przeciągu 2-3 lat otrzymamy dużą transzę środków finansowych z funduszy unijnych, które także trafią do samorządów. Czeka nas okres, kiedy pieniędzy do rozdzielenia będzie sporo – a teraz mamy czas by rozmawiać o stworzeniu właściwych procedur oraz w jaki sposób wykorzystać owe środki.

Prezydent Neumann zauważył, że owszem, Unia wyasygnuje środki, ale będą to pieniądze dodrukowane i w przyszłości grozi nam inflacyjny kryzys. To jedno z najpoważniejszych zagrożeń. Pomimo rosnących kosztów inwestycji miasto Gliwice nie chce ich ograniczać – od ponad dwudziestu lat kontroluje budżet i uważnie dysponuje pieniędzmi, jednak, kiedy Polski Ład wejdzie w życie sytuacja może się zmienić na niekorzyść. To program antyrozwojowy i antymotywacyjny, powrót do centralizacji.

Starosta Wrocławski podkreślił, że w inwestycjach najważniejsze jest dobre ich przygotowanie – jak wczesne przetargi. Podczas ich przygotowywania należy uwzględnić przyszły wzrost kosztów materiałów, energii etc. Problemem w wykonaniu zaplanowanych inwestycji jest natomiast brak rąk do pracy.

Prezydent Neumann, zapytany o realizowanie inwestycji, które nie przyniosą zwrotu kapitałowego (jak na przykład domy kultury), odparł ze są to ważne inwestycje i należy je wprowadzać w życie. Wpływają na rozwój miasta – mieszkańcy potrzebują zarabiać, ale także wykształcić dzieci, odpocząć. Nie można z takich projektów rezygnować.

Paweł Borys podkreślił, że przy dystrybucji środków nie należy zapominać o słabiej radzących sobie samorządach i położyć nacisk na gentryfikację. Podkreślił także, jak ważne jest inwestowanie w cyfryzację – nadciąga czas nowych technologii w samorządzie. To z kolei da możliwość oszczędności w procesach wewnętrznych i w rezultacie pomoże w rozwoju JST.

Podsumowując dyskusję Zygmunt Berdychowski powiedział, że najbliższe lata to czas olbrzymich inwestycji w samorządy. Pieniądze z funduszy unijnych muszą być rozdzielone na drodze kompromisu pomiędzy władzą centralną a samorządową. Konieczny jest dialog pomiędzy obiema stronami, a sam proces przyznawania dotacji musi być transparentny a zasady – klarowne.