Gospodarka Chin w dobie koronawirusa

Agnieszka Bińczak

Według sondaży przeprowadzanych wśród ekonomistów, w pierwszym kwartale wzrost gospodarczy w Chinach spadnie do poziomu 4,5%, co oznacza najwolniejsze tempo od czasu kryzysu finansowego. Kryzys w Państwie Środka zagraża również globalnej gospodarce.

Concept of coronavirus quarantine. MERS-Cov, Novel coronavirus (2019-nCoV), man with medical face mask in the city.Air pollution

Chiny utrzymują się w czołówce największych gospodarek świata, są liderem pod względem handlu. Pierwszy kwartał 2020 okazał się bardzo ciężkim pod względem gospodarczym, nie tylko dla Chińczyków. Ograniczenia w dostawach ropy, zamknięcie fabryk, odwołanie wydarzeń sportowych i kulturalnych, ograniczenie turystyki, mają niestety skutek globalny.

Według przedstawicieli branży motoryzacyjnej, sprzedaż samochodów w Chinach spadła w pierwszej połowie lutego o 92%, a precyzując,  spadek w skali kraju wyniósł aż  96% w pierwszym tygodniu lutego przy średniej dziennej wynoszącej zaledwie 811 pojazdów. Chińskie Stowarzyszenie Samochodów Osobowych (CPCA) poinformowało, że potencjalni nabywcy unikają miejsc publicznych, do których zaliczamy salony samochodowe. Chiński producent samochodów Geely właśnie uruchomił usługę „bezdotykową”, która pozwala klientom kupować samochody przez Internet, z dostawą bezpośrednio do domu.

Producenci tacy jak Nissan czy Hyundai czasowo zawiesili pracę w fabrykach na całym świecie ze względu na brak dostarczanych im części. Apple ostrzegł, że zakłócenia łańcuchów dostaw wpłyną na podaż iPhonów. Samsung poddał kwarantannie pracowników z fabryki w Gumi w Korei Południowej. To tylko niektóre z przykładów firm, które musiały ograniczyć swoje działania przez wirus.

Sun Lijian, dyrektor Centrum Badań Finansowych Uniwersytetu Fudan w Szanghaju, twierdzi, że trudno jest przewidzieć długoterminowy wpływ koronawirusa na gospodarkę Chin. Kluczową kwestią w tym momencie jest to, jak szybko wybuch epidemii zostanie powstrzymany. Niektórzy obserwatorzy widzą w nim punkt krytyczny w trwającym kryzysie chińskiego sektora produkcyjnego. Liu Kaiming, kierownik Instytutu Współczesnej Obserwacji, który bada warunki pracy w fabrykach w całych Chinach, powiedział South China Morning Post, że jeśli sytuacja nie uspokoi się do marca, to „chińskie łańcuchy dostaw i status światowej fabryki mogą spaść na dno ”.

Walka z koronawirusem niewątpliwie będzie bardzo kosztowna i zagrozi niektórym ostatnim osiągnięciom chińskich władz w zakresie ograniczania ryzyka finansowego.