Filary polskiej gospodarki [RELACJA]

Wielkim wyzwaniem dla Polski oraz krajów Europy Środkowej jest zmniejszenie dystansu do gospodarek Europy Zachodniej. Według ekspertów, tym, co możemy obecnie zrobić, jest m.in. niwelowanie kryzysu demograficznego, dążenie do stabilizacji podatkowej oraz wzmacnianie solidarności krajów regionu. Przeszkodą w naszych dążeniach może być jednak zapowiadane spowolnienie gospodarcze. Na jakich filarach możemy się oprzeć, aby się przed nim uchronić?

Punktem wyjścia do debaty stała się analiza sukcesu opartego na precyzyjnie  zaprojektowanej strategii. Wkrótce nad Zalewem Szczecińskim powstanie jeden z najnowocześniejszych zakładów chemicznych w naszej części Europy – Polimery Police. Koszt jego budowy wyniesie 1,5 mld Euro. To inwestycja Zakładów Chemicznych Azoty. Według Sławomira Lipkowskiego, prezesa zarządu Grupy Azoty, inwestycja ta pozwoli zdywersyfikować przychody grupy i uniezależnić się od dotychczasowych dostawców. W jego opinii, to właśnie podejmowanie przez firmy nowych inwestycji może być ochroną przed spowolnieniem gospodarczym. Inwestycja Grupy Azoty nie tylko zdominuje rynek w naszej części Europy, ale też stworzy około 400 miejsc pracy, przyczyniając się do rozwoju regionu oraz jego logistyki.

W opinii Adama Kasprzyka z Grupy LOTOS, przyszłość tej firmy należy wiązać się z Grupą ORLEN. Według niego, takie połączenie bardzo silnych i zdrowych organizmów gospodarczych, które wzajemnie się uzupełniają, zwiększyłoby pozycję Spółek. Obie są zresztą w bardzo dobrej kondycji finansowej, m.in. w wyniku wprowadzenia monitoringu handlu paliwami, co niemal wyeliminowało szarą strefę w tej branży. Grupa LOTOS inwestuje też w nowe technologie pozwalające efektywniej wykorzystywać surowiec i zminimalizować ilość frakcji odpadowych. Grupa inwestuje też i testuje nowe produkty, m.in. instalacje wodorowe do tankowania pojazdów.

Zdanie o potrzebie łączenia polskich podmiotów w duże i silne spółki Skarbu Państwa podzielił też biorcy udział w dyskusji senator Krzysztof Mróz. Wskazał on, że rząd polski chce, aby rodzime firmy się integrowały, skuteczniej realizując politykę państwa. Według niego, im silniejsza gospodarka, tym większa suwerenność Polski i odporność na możliwe spowolnienie gospodarcze.

Jak jednak wskazywał Jacek Cieplak z Biura Rzecznika Małych i Średnich Przedsiębiorstw, aby wzmocnić polskie firmy i uchronić je przez spowolnieniem gospodarczym, należy przede wszystkim uprościć prawo. Obecnie małym przedsiębiorcom zajmuje zbyt wiele czasu śledzenie i implementowanie nowych przepisów, często na dodatek rodzących wątpliwości interpretacyjne. Musi też nastąpić zmiana mentalności urzędniczej. W opinii Jacka Ciepielaka, urzędnicy powinni prowadzić dialog z przedsiębiorcami. O tym, że tak nie jest, najlepiej j-ego zdaniem- wiedzą przedsiębiorcy z sektora MŚP.

Według Zbigniewa Warmuza – Prezesa Zarządu firmy Synthos, w firmie tej brakuje obecnie produktu, jakim można konkurować z innymi firmami. Do niedawna o konkurencyjności produktu stanowiły koszty, jednak bez innowacji dalsza konkurencja na tym polu nie będzie możliwa. Firma już teraz doświadcza efektów spowolnienia gospodarczego oraz zalewu towarów wprowadzanych na teren Unii Europejskiej po cenach dumpingowych. Niestety, w opinii Zbigniewa Warmuza, obecnie działające w UE mechanizmy zabezpieczające przed takim działaniem są niewystarczające i mogą doprowadzić do upadku firmy o małej skali innowacyjności.

Konieczność rozwoju firmy podkreślał też wiceprezes Przemysław Myszakowski z Portu Lotnicznego we Wrocławiu i zapowiada nowe połączenia lotnicze mające uatrakcyjnić ofertę tego przewoźnika. W 2020 roku planuje on wprowadzić nowe destynacje, m.in. do Zaporoża na Ukrainie (w 2019 r. z lotniska we Wrocławiu skorzystało 100 tys. pasażerów z tego kraju), do Oslo, a także do Chorwacji i na Sardynię. Według prognoz, w Polsce do 2035 roku nastąpi siedmioprocentowy wzrost liczby osób korzystających z połączeń lotniczych.

Niezależnie od tego, jaką drogę rozwoju wybiorą polscy przedsiębiorcy, jest mało prawdopodobne, aby oczekiwali oni nadejścia spowolnienia gospodarczego z założonymi rękami. Inwestując w rozwój swoich pracowników oraz dbając o innowacyjne i bezpieczne dla środowiska produkty, mogą zminimalizować skutki dekoniunktury. Państwo jednak powinno wesprzeć legislacyjnie te działania, na przykład wprowadzając zachęty podatkowe dla przedsiębiorców w postaci wcześniejszej amortyzacji maszyn oraz umożliwiając wyższe odpisy podatkowe na badania i rozwój.