FCA + PSA = nowy lider rynku motoryzacyjnego?

Po kilku nieudanych próbach znalezienia odpowiedniego partnera, wydaje się, że grupa Fiat Chrysler Automobilies (FCA) wreszcie trafiła na właściwego gracza, który pomoże jej w dalszym rozwoju. Mowa o francuskiej Groupe PSA. Trwające aktualnie (i ponoć bardzo zaawansowane) rozmowy na linii FCA – PSA mogą doprowadzić do powstania czwartej siły na rynku, produkującej około 9 milionów pojazdów rocznie.

Włosko-francuskie umizgi

Informacje o możliwej fuzji FCA z PSA pojawiały się w mediach już od jakiegoś czasu. Kilka miesięcy temu, w czerwcu tego roku, niewiele brakowało, by włosko-amerykańska grupa połączyła się z innym francuskim producentem – Renault. Pertraktacje były już w kluczowym punkcie, ale wątpliwości francuskich władz oraz wysokie żądania Renault (siedziba główna w Paryżu, przedstawiciel Francuzów jako prezes nowej grupy) doprowadziły do zerwania rozmów. FCA, a przede wszystkim Fiatowi, zależało w dużej mierze nie tylko na połączeniu z samym Renault, ale również na dostępie do technologii, będącego powiązanym z francuską grupą, Nissana. Pozwoliłoby to na produkcję przez Fiata samochodów elektrycznych (sektor ciągle bardzo słabo rozwinięty przez Włochów) oraz doprowadziło do powstania największej i najsilniejszej grupy na rynku motoryzacyjnym. Wszystko wskazuje jednak na to, że włosko-francuska fuzja może się udać, ale z zupełnie innym partnerem.

Spełnienie marzenia Sergio Marchionne

Dobre kontakty FCA z PSA nie są tajemnicą od dawna. Dlatego decyzja o połączeniu się tych dwóch grup wydaje się naturalną koleją rzeczy. Powinna posłużyć obu stronom i umocnić ich pozycję na coraz bardziej wymagającym rynku motoryzacyjnym. Fuzja z PSA będzie też spełnieniem marzenia i doprowadzeniem do skutku działań zmarłego w ubiegłym roku Sergio Marchionne. Były dyrektor generalny FCA to prawdziwa legenda grupy. Zajmował najwyższe stanowiska w Fiacie, był prezesem oraz dyrektorem generalnym Ferrari, to dzięki niemu doszło do zakupu przez włoskiego producenta Chryslera, dzięki czemu FCA stało się wówczas drugą siłą na rynku. Marchionne był w stanie jednak dostrzec słabe punkty Fiata (i później FCA), dlatego bardzo zależało mu by częścią grupy stały się również Peugeot oraz Opel (wchodzący w skład Groupe PSA). To właśnie tych producentów Marchionne postrzegał jako najlepszych partnerów dla FCA, którzy idealnie uzupełnią ofertę włosko-amerykańskiej grupy i pomogą jej w dalszym rozwoju. Dziś do spełnienia jego marzenia brakuje już bardzo niewiele.

Obustronne korzyści

Na fuzji FCA-PSA powinny znacznie skorzystać obie strony, choć nie da się ukryć, że ma ona służyć przede wszystkim dalszemu rozwojowi FCA (a w szczególności Fiata). Co najważniejsze dla Włochów, zyskaliby oni dostęp do wypróbowanej już technologii pozwalającej na produkcję samochodów elektrycznych. Już od jakiegoś czasu Fiat znajduje się w ogniu krytyki za bardzo opieszałe, lub nawet znikome działania mające na celu wprowadzenie na rynek samochodów elektrycznych. Jak na razie, jedyne próby odbywają się na amerykańskim rynku, jednak w Europie włoski producent już teraz pozostał daleko w tyle. Dlatego doświadczenie PSA w produkcji elektrycznych pojazdów marek Peugeot i Opel może bardzo pomóc Fiatowi. Inną korzyścią dla FCA, na czym również bardzo jej zależało, ma być dostęp do nowych platform modułowych z powodzeniem wykorzystywanych już od jakiegoś czasu przez PSA. Mowa tutaj o dwóch platformach wzorowanych na rozwiązaniu Volkswagena (kosztującej 60 miliardów euro Mqb Modulare Querbaukasten, która od 7 lat pozwala na produkcję dziesiątek modeli pojazdów): najnowszej CMP (Common modular platform) oraz EMP2 (Efficient Modular Platform 2). Platformy modułowe można porównać do klocków Lego, dzięki którym skonstruowanie samochodu odbywa się znacznie szybciej i łatwiej, a przede wszystkim podobne moduły można wykorzystać przy wielu modelach pojazdów. Dodatkowym plusem dla FCA będzie umocnienie pozycji na rynku europejskim dzięki takim markom jak Peugeot, Citroen, DS i Opel.

Połączenie z FCA ma nieść za sobą również duże korzyści dla PSA. Przede wszystkim pozwoli to francuskiej grupie na zaznaczenie swojej obecności na amerykańskim rynku, który jak dotąd pozostawał nieco poza jej zasięgiem. Dodatkowo fuzja z FCA da Francuzom możliwość rywalizacji z innymi producentami (głównie niemieckimi) w segmencie samochodów premium, dzięki markom takim jak Alfa Romeo, a zwłaszcza Maserati. Z kolei rozpoznawalny i odnoszący sukces na całym świecie Jeep zwiększy prestiż i popularność grupy.

Cel: walka o prymat na rynku

Siedziba nowej grupy ma mieścić się w Holandii (siedziba FCA), w skład zarządu ma wchodzić 5 członków z FCA, 5 członków PSA oraz dyrektor generalny nowej grupy Carlos Tavares (aktualny dyrektor generalny Groupe PSA). Prezesem ma być John Elkann (prezes FCA). Nowa spółka ma być notowana na giełdach w Paryżu, Mediolanie oraz na Wall Street. Szacuje się, że wspólne zyski w krótkim terminie wyniosłyby 3,7 miliarda euro rocznie i nie przewiduje się zamknięcia jakichkolwiek fabryk. Dzięki połączeniu nowa grupa stałaby się bardzo silnym graczem na trzech z czterech rynków: Europa, Ameryka Północna i Ameryka Południowa. Gorzej wygląda sytuacja na rynku azjatyckim i to właśnie podbicie Azji będzie największym wyzwaniem dla nowej grupy. Jednak jak zgodnie podkreślają w swoich wypowiedziach: Carlos Tavares, Mark Mosley (dyrektor generalny FCA) oraz John Elkann, przyświeca im jeden cel: zostanie światowym liderem rynku motoryzacyjnego.

Źródła:

https://www.ilsole24ore.com/art/fca-psa-tutti-vantaggi-una-fusione-planetaria-piattaforme-e-tecnologie-condivise-ACJbBTv

https://www.ilsole24ore.com/art/fca-psa-accordo-fatto-la-fusione-pari-ecco-tutti-numeri-e-dettagli-AC6q6mv

https://www.ilsole24ore.com/art/fca-e-psa-piattaforme-centro-dell-integrazione-ora-ci-sono-basi-i-nuovi-modelli-fiat-e-alfa-romeo-ACHQTnv

https://www.ilsole24ore.com/art/fca-e-psa-possibili-modelli-futuri-ACbtYiv