Europejski rynek energii elektrycznej a ceny energii dla konsumentów

Energia elektryczna może być tańsza jeżeli będzie pochodziła z naturalnych źródeł. Jej ceny to nie tylko kwestia produkcji, ale także przesyłu a nawet magazynowania. Rząd pracuje nad planem optymalizacji jej zużycia, który także może wpłynąć na ceny.

Panel dyskusyjny poświęcony europejskiemu rynkowi energii elektrycznej otworzył przemówieniem minister Krzysztof Tchórzewski. Skupił się przede wszystkim na podkreśleniu współpracy pomiędzy spółkami energetycznymi, które dążą do zoptymalizowania cen prądu tak, by były odpowiednie zarówno dla przedsiębiorców jak i pojedynczych gospodarstw domowych. Zaznaczył rosnącą rolę energetyki na rynku inwestycyjnym. Tłumaczył również, że ceny energii elektrycznej zawierają w sobie nie tylko sam prąd ale także jego transport, naprawy awarii  czy inwestycje w poszukiwanie innowacyjnych rozwiązań w zakresie energetyki. Podczas panelu przedstawione zostały statystyki obrazujące ceny energii elektrycznej na podstawie danych z 2015 i 2018 roku. Wynika z nich, że w 2015 rocznym wynagrodzeniem płacy minimalnej Polacy mogli opłacić roczne zużycie prądu natomiast w 2018 – 14 miesięcy. Podczas panelu minister Tchórzewski zwrócił uwagę na dużo szybszy czas lokalizowania awarii elektrycznych w obliczu huraganów i powodzi niż w uprzednich latach. 

Tadeusz Dąbrowski wypowiadając się o planie regulacji klimatyczno-energetycznej powiedział jedynie, że dotrzymanie terminu do końca roku jest realne jednak Polska nie jest w stanie zaakceptować stuprocentowej redukcji emisji CO2.

Podczas panelu została poruszona również kwestia zużycia węgla wobec innych źródeł pozyskiwania energii. Prezes PGG jasno określił warunki transformacji w polskim systemie energetycznym: – Transformacja kosztuje – Niemcy wydali na nią w ciągu 18 lat 200 miliardów euro. Jeśli szybko chcemy zmienić strukturę, musimy liczyć się s kosztami restrukturyzacji.