Energia odnawialna bez państwowych subwencji? Perspektywy rozwoju [RELACJA]

Przyszłość należy do odnawialnych źródeł energii. Energia wiatrowa, biogaz i fotowoltaika mogą, w perspektywie średnioterminowej, zastąpić spalanie paliw kopalnych, takich jak węgiel lub ropa naftowa. W 2017 r. odnawialne źródła energii stanowiły 17,1% światowego zużycia energii. Tematem dyskusji będzie, w jaki sposób energia odnawialna może być dalej rozwijana w przyszłości, podczas gdy dotacje na nią systematycznie spadają. Poruszone zostaną kwestie infrastrukturalne, takie jak rozwój sieci elektrycznych, magazynowanie energii i stabilność sieci, a także polityczne, dotyczące powiązań między odpowiedzialnością ekologiczną z rentownością ekonomiczną.

Uruchomiony program priorytetowy „Mój prąd”, który stanowi bezprecedensowy na dotychczasową skalę instrument wsparcia rozwoju energetyki prosumenckiej w zakresie tzw. mikroinstalacji fotowoltaicznych. Program w założeniu ma znacząco przyczynić się do spełnienia międzynarodowych zobowiązań naszego kraju dotyczących energetyki odnawialnej, poprawy jakości powietrza oraz zwiększenia bezpieczeństwa energetycznego. Według uczestników dyskusji program „Mój prąd” zdecydowanie pozytywnie wpłynął na wzrost popularności fotowoltaiką w Polsce. Aczkolwiek fakt subwencji postanowili również wykorzystać producenci i dystrybutorzy urządzeń do montażu instalacji podnosząc ceny. Nie wpłynęło to jednak w szczególny sposób na skalę zainteresowania tym rodzajem energii odnawialnej.

Subwencji i innych form wspierania rozwoju OZE przez państwo bronił Prezes Zarządu Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej  Łukasz Kasztelowicz. Poza programem „Mój prąd” istnieje też szereg innych instrumentów choćby w postaci ulg, co świadczy o tym, że państwo podchodzi poważnie do tego zagadnienia. Mowa jednak tylko dofinansowaniu osób fizycznych.

W sektorze małych instalacji fotowoltaicznych dużo zostało zrobione i widać tego efekty, dużo gorzej szedł rozwój branży większych instalacji – stwierdził Wiceprezes Zarządu Polskiego Stowarzyszenia Fotowoltaiki Łukasz Krawcewicz. Dodał jednak, że jesteśmy świadkami wzrostu. Rynek fotowoltaiki uległ podwojeniu. Fotowoltaika jest tym źródłem miksu energetycznego, które rozwija się zdecydowanie najszybciej. Krawcewicz zwrócił uwagę, że istnieją wciąż bariery dla większych instalacji zwłaszcza tych, które mogą być wykorzystywane w przemyśle. Rozpoczęły się właśnie konsultacje programu „Prosument dla przemysłu”. Mowa o mocy powyżej 50 kW. Niestety nastręcza to szereg problemów natury administracyjnej, co Krawcewicz porównuje niemal do procedur przy budowie wielkiej elektrowni.

Zdaniem Prezesa Zarządu Stilo Energy Mirosława Bielińskiego państwo z jednej strony pomaga, a z drugiej blokuje. Dla fotowoltaiki pozostaje wciąż kilka przeszkód spośród których największą wydaje się limit 50 kW. Polski prosument wciąż nie może produkować więcej na własny użytek. Bieliński zwrócił również uwagę na problemy proceduralne związane choćby z wymogiem, że każda instalacja fotowoltaiczna musi być podłączona do sieci przesyłowej.

Podobną opinię co do stanu mikroinstalacji wyraził Krzysztof Ławrywjaniec z Sun Investment Group. Stwierdził, że w tym segmencie mamy do czynienia z naprawdę dobrą sytuacją. Wśród przeszkód wymienił przede wszystkim obecne regulacje prawne zgodnie z którymi budując dziś w Polsce elektrownie fotowoltaiczną, a następnie odsprzedając wyprodukowaną przez nią energię, właściciel takiej elektrowni staje się automatycznie wytwórcą energii takim samym jak wielkie koncerny energetyczne. Konieczne jest też dostosowanie energetycznego prawa krajowego do rozwiązań europejskich.

Inną ważką kwestią, która poruszono w trakcie debaty był dostęp do zarówno do fotowoltaiki, jak i dotacji do niej dla spółdzielni i wspólnot. Ławrywjaniec przyznał, że jego firma zrealizowała kilka takich projektów na Litwie, gdzie zdecydowanie łatwiej spółdzielniom i wspólnotom instalować panele fotowoltaiczne. Krawcewicz ad vocem powołał się na przykład jednej z wrocławskich spółdzielni mieszkaniowych, na której budynkach dzięki subwencjom udało się zainstalować urządzenia fotowoltaiczne. Niemniej jednak jest to jednostkowy przypadek. Bez dotacji podobnych realizacji już nie przeprowadzono.

W zasadniczym przedmiocie dyskusji zgodzono się, że subwencje nie są obecnie koniecznym instrumentem. Oczywiście program „Mój prąd” wpłynął pozytywnie zwłaszcza na przyspieszenie procesów decyzyjnych. Dodatkowo nie można mu odmówić też waloru edukacyjnego. Niemniej jednak warto zastanowić się nad innymi formami wsparcia wśród których wymieniono min. ulgę termomodernizacyjną czy zwolnienie od podatku. Innym instrumentem mogłoby być wydłużenie terminu spłaty pożyczki zaciągniętej na montaż instalacji fotowoltaicznej.

Podsumowując dyskusję, największą barierą pozostają niewielkie moce, na których ciągle operuje fotowoltaika. To sprawia, że szczególnie w przemyśle energetyka wiatrowa znajduje większe zastosowanie. Fotowoltaika zaś pewnie będzie domeną osób fizycznych.