Eksport i ekspansja polskich firm – aspiracje, klimat, bariery i szanse [RELACJA]

Obecna ekspansja polskich firm na rynki europejskie, gdzie trafia 80% naszego eksportu, dla wielu przedsiębiorców nie jest już wystarczająca. Swoje produkty i usługi dostarczają oni również do krajów Azji czy Afryki, a także powoli wkraczają na rynek indyjski. Choć całkowita wartość eksportu polskich firm plasuje się na poziomie 183 miliardów euro, zapewniając 8. miejsce w UE i 21. na świecie, rodzimi przedsiębiorcy nie osiadają na laurach, wciąż poszukując nowych wyzwań.

O aspiracjach, barierach i szansach, najogólniej – klimacie dla eksportu i ekspansji polskich firm rozmawiali uczestnicy Forum Przemysłowego w Karpaczu.

Jak podkreślił Longin Wons, prezes firmy Rafamet S.A. –  Nie można się bać, trzeba się odważyć, by dać sobie prawo do błędu. W każdej branży istnieje element ryzyka, nie wszystko można przewidzieć i dlatego z odwagą należy wkraczać na rynki zagraniczne. Jak mówił, dzięki temu podejściu RAFAMET jest dziś uznawanym i cenionym dostawcą wielkogabarytowych obrabiarek specjalistycznych dla odbiorców w przemyśle maszynowym, energetycznym, stoczniowym, hutniczym, lotniczym oraz zbrojeniowym. Firma wyprodukowała i sprzedała ponad 5300 sztuk obrabiarek dla kolejnictwa oraz ponad 700 sztuk innych wielkogabarytowych obrabiarek specjalnych dla odbiorców z ponad 70 krajów świata, a udział eksportu w jej sprzedaży ogółem wynosi 70-80%. Prezes Wons podkreślił, że jego produkt cechuje się niezwykłą niszowością, dlatego dobór wysoko wykwalifikowanej kadry oraz sieci agentów handlowych od początku istnienia firmy zajmuje szczególne miejsce w jej strategii.

Do dyskusji włączył się Janusz Komurkiewicz, członek zarządu firmy Fakro, który podzielił się swoimi doświadczeniami dotyczącymi ekspansji zagranicznej. W jego ocenie, barierami rozwojowymi,  z którymi spotykają się polscy przedsiębiorcy, są przede wszystkim konkurencyjne firmy funkcjonujące już w danym regionie, a co za tym idzie, cieszące się „przywiązaniem” partnerów handlowych. Według prezesa Komurkiewicza, prócz przeszkody, jaką jest konieczność konkurowania na rynkach zagranicznych z firmami o już wcześniej ugruntowanej pozycji, kolejną trudność stanowi również formalno-prawna strona prowadzenia biznesu z partnerami zagranicznymi. Często wymagane są dodatkowe, obowiązujące w danym państwie certyfikaty jakości. Podkreślał też wagę konkurowania jakością: – Nie bez powodu drogę do zdobycia blisko pięćdziesięciu rynków na całym świecie wypełniła firmie Fakro wytrwała praca nad nowymi rozwiązaniami konstrukcyjnymi, ulepszaniem procesu produkcji i doborem najlepszych surowców- mówił.

Podobnego zdania był Alfred Franke, prezes Stowarzyszenia Dystrybutorów i Producentów Części Motoryzacyjnych, zauważając korelację pomiędzy jakością polskich produktów a ceną.  Jego zdaniem, największymi wyzwaniami dla dywersyfikacji  rynków zbytu o te zagraniczne, są unijne regulacje, na przykład  dotyczące redukcji emisji CO2, a co za tym idzie- wzrost kosztów energii, brak rąk do pracy oraz widmo twardego Brexitu. Ogólny pozytywny wydźwięk dyskusji uzupełniły głosy prof. Marka Rockiego, rektora Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie, Janusza Chojny, eksperta z Polskiego Instytutu Ekonomicznego oraz Jakuba Lechowicza z Agencji Rozwoju Przemysłu S.A.