Eko-biznes – młody Ukrainiec otwiera zakład, produkujący papier z opadłych liści

Khrystyna Vlodek

Każdej jesieni europejskie miasta zapełniają się liśćmi, które spadają z drzew i krzewów. Niektóre państwa wprowadziły nawet technologie, dzięki którym liście przetwarzają w sposób przyjazny środowisku. Na Ukrainie są spalane, przez co do powietrza i gleby trafiają niebezpieczne substancje chemiczne. Problem ten ma rozwiązać pomysł studenta, który wymyślił jak można bezpiecznie zutylizować liście i jeszcze na tym zarobić.

W wielu państwach na świecie problem spadających liści rozwiązuje się dzięki technologiom, które przewidują utylizację i przetworzenie liści na biomasę. Opadające liście wywożono także na składowiska dla odpadów twardych lub paliło się. Taki sposób utylizacji powoduje poważne zagrożenia ekologiczne. W ciągu lata liście wchłaniają dużo szkodliwych substancji z powietrza, w tym dwutlenek węgla, który emitują samochody. Ich spalanie powoduje wytworzenie niebezpiecznych dla człowieka substancji, zwłaszcza, jeśli liście są spalane z innymi odpadami. Oprócz tego, spalanie liści doprowadza do wyginięcia mikroorganizmów w glebie, co powoduje spowolnienie jej biologicznej regeneracji.

Student Uniwersytetu Kijowskiego Wałentyn Freczka nie tylko znalazł metodę na rozwiązanie tego problemu, ale potrafił przekształcić ją w biznes. Ze zmielonych opadłych liści Wałentyn odzyskuje celulozę, z której później produkuje papier. Jego know-how rozwiązuje od razu dwa problemy ekologiczne – opadłe liście stają się surowcem, a drzewa, z których zazwyczaj produkowany jest papier nie są wycinane. Według wyliczeń, żeby wyprodukować 20 tysięcy arkuszy (czyli 40 standardowych opakowań), trzeba zebrać 1,681 kilogramów liści. To może uchronić przed wycinaniem aż 10 drzew!

Pomysł ten pozwala na wyprodukowanie pełnego arkusza A4. Papier można łatwo utrzymać w ręce, ma on przyjemny zapach oraz może wytrzymać ciężar aż do 8 kg. Poza tym, papier z liści jest trudno namoczyć bo woda pozostaje na powierzchni. Zdaniem ekspertów, na takim papierze można pisać, rysować i drukować. Ze względu na to, że jest nieco gorszy jakościowo od zwykłego, można go wykorzystywać w opakowaniach. Zdaniem wynalazcy, taki papier może posłużyć, między innymi do produkcji opakowań na jajka, naczyń jednorazowych, chusteczek i papieru toaletowego. Oprócz tego można z niego produkować ekotorby albo doniczki, które będzie można „posadzić” razem z rośliną. Naukowiec uważa, że najbardziej opłaca się produkcja i sprzedaż takiego papieru w formie rolek.

W ciągu ostatniego roku pomysł Wałentyna Freczki zdobył popularność nie tylko na Ukrainie, ale również za granicą. Dzięki temu projektowi młody naukowiec zdobył kilka nagród, w tym wyróżnienie ukraińskiego ministerstwa edukacji oraz zwyciężył w międzynarodowych konkursach ekologicznych w USA. Teraz pomysł Wałentyna Freczki przekształcił się z projektu naukowego w projekt biznesowy. Naukowiec promuje eko-trendy w biznesie i zamierza założyć pierwszą na świecie fabrykę produkcji papieru z liści. Wspólnie ze specjalistami w dziedzinie przemysłu celulozowo-papierniczego przeprowadził pierwsze próby swojej technologii, którą nazwał re-leaf. Badania potwierdziły efektywność wykorzystania liści jako zamiennika drewna w produkcji papieru. Oprócz tego naukowcy sprawdzili możliwość wykorzystania tej technologii na specjalnych maszynach, w warunkach przemysłowych. Teraz technologia jest w pełni gotowa do wykorzystania w praktyce a Wałentym Freczka już pracuje nad stworzeniem pierwszej na świecie fabryki, przetwarzającej liście na papier w przyjazny dla środowiska sposób.

Źródła:

https://osvitoria.media/news/ukrayinskyj-student-gotuye-do-zapusku-pershu-v-sviti-liniyu-z-pererobky-opalogo-lystya-na-papir/