Dyskusja na temat zrównoważonego rozwoju Europy Karpat z udziałem Ministra Infrastruktury Andrzeja Adamczyka

Dyskusja pod hasłem „Rozwój zrównoważony Europy Karpat: komunikacja, kultura, środowisko, zasoby” zakończyła cykl paneli XXVI Forum Ekonomicznego, poświęconych tej części Europy. Uczestnicy zastanawiali się, w jaki sposób zwrócić uwagę największych gospodarek świata na region karpacki, jakie są fundamenty oraz zagrożenia dla zrównoważonego rozwoju, a także w jaki sposób wykorzystać ogromny potencjał, ukryty w Karpatach.

Andrzej Adamczyk, Minister Infrastruktury i Budownictwa zwracał przede wszystkim uwagę na postępy prac nad planowanym szlakiem handlowym Via Carpatia, mającym przebiegać z północy na południe Europy. Przypomniał, że jeszcze 10 lat temu nikt nie wierzył w sukces projektu, a dziś „żyje on swoim życiem”.

– Ten projekt nie jest tylko i wyłącznie pomysłem Grupy Wyszehradzkiej, tych, którzy chcą ożywić polską ścianę wschodnią. Będzie realizowany przez stronę słowacką, węgierską, rumuńską, bułgarską, turecką. Obserwatorzy po stronie czeskiej również mają nadzieję, że ten szlak będzie dla nich niezmiernie korzystny, podobnie, jak strona litewska – mówił.

Minister poinformował, że zainteresowanie inwestycją wyraziła strona irańska oraz ukraińska. Przyznał, że obecnie trwa poszukiwanie poparcia również w państwach zewnętrznych UE.

– To projekt ważny z punktu widzenia interesów geopolitycznych wszystkich państw, przez które przebiegają główny korytarz komunikacyjny Via Carpatia albo jego odnogi – dodał.

Mariusz Jędrysek, Główny Geolog Kraju, Sekretarz Stanu w Ministerstwie Środowiska wskazywał z kolei na olbrzymie bogactwo naturalne, której kryją Karpaty. Opisywał proces wypiętrzania się skał, co spowodowało wytworzenie się złóż ropy i gazu.

– Potencjał jest przeogromny, ale bardzo mało zbadany. Perspektywiczne zasoby gazu można oceniać na około sto lat zapotrzebowania kraju. Jeśli chodzi o ciepło ziemi, Słowacja czy Węgry za pomocą odpowiednich technologii mogłyby zaoferować ogromną ilość energii elektrycznej dla tej części Europy – tłumaczył, wskazując jednocześnie na problem osuwisk. Wiele gmin położonych w Karpatach jest bowiem nimi zagrożona.

Z kolei na małą promocję regionu karpackiego narzekał Bogdan Rzońca, poseł PiS. Podkreślał, że wiedza o Karpatach jest w Europie bardzo mała, nie dochodzi również do podpisywania różnego rodzaju dokumentów czy umów, które mogłyby przyczynić się do rozwoju tej części Europy.

– Gdy mówimy o Karpatach, niewiele zrobiliśmy, aby je wypromować, pokazać na szczytach w Brukseli, Stanach Zjednoczonych. Karpaty to bardzo ważne miejsce w Europie, ale mamy tam wielki problem demograficzny – mówił. Dodał też, że ogromny potencjał w regionie karpackim tkwi w lasach oraz wodzie, z której „żyje pół Europy”.

Na aspekty turystyczne zwracał Marian Suplata, wykładowca słowackiego Uniwersytetu Mateja Bela. Podkreślał jednocześnie, że wymogi działalności biznesowej często spierają się z tymi, które stawia ochrona środowiska czy kultura.

– Europa jako całość jest wiodącą destynacją dla światowej turystyki. Połowa całego ruchu turystycznego zmierza ku Europie, to 6 mln wizyt rocznie. Część bogactwa turystycznego jest ukryta w przyrodzie – mówił.

Jego zdaniem, zasoby naturalne w Karpatach mogłyby przynosić zysk nawet 600 mld dolarów rocznie.

Różnorodność przyrodnicza to również ważna kwesta dla Serbii. Jak informował Ivan Karić, prezes Serbskiej Partii Zielonych, jedynie 0,35 proc. powierzchni Karpat znajduje się na terenie jego kraju. Mimo to zasoby są świetnie wykorzystywane w energetyce: Serbia czerpie energię solarną, z biomasy oraz wody z tego regionu. Zwrócił jednak uwagę na problem wyludniania się tamtych okolic:

– Młodzi ludzie nie chcą mieszkać w serbskiej części Karpat. Musimy poprawić warunki życia dla tamtejszych mieszańców. Republika Serbii jest bardzo zainteresowana, aby być jedną ze stron podpisujących protokół związany z rolnictwem, który nazywany jest Konwencją Karpacką – wyjaśniał.

Natomiast Bartosz Tkaczyk, Partner Zarządzający Energizers LLC zwrócił uwagę, że rozwój regionu karpackiego nie będzie możliwy, jeśli podejmujący decyzje nie zwrócą uwagi na zasoby ludzkie oraz tworzenie odpowiednich strategii.

– W Polsce 90 proc. pracowników strategii nie zna strategii swoich firm. Badania PwC pokazują, że te firmy, które mają spisane swoje strategie generują 35 proc. zysku na każdego pracownika.

W opozycji do niewłaściwego podejścia rządzących w Europie podał Dubaj. Kraj ten chce być najlepszy, zaś problemem w Europie jest „doganianie”, a nie „przeganianie” najbogatszych państw – wskazywał.

Paulina Błaziak