Dunajska Federacja Milana Hodžy – dawny pomysł na Unię (Środkowo)Europejską

Martin Barčík

W okresie międzywojennym wiele geopolitycznych wizji szukało swojego zastosowania w przestrzeni Europy Środkowej, między innymi: Mitteleuropa (F. Naumann), Panslawizm, Imperium rosyjsko-słowiańskie (Ľudovít Štúr), Wszechsłowiańska Unia (N. J. Danilevskij), Austriacka Federacja (F. Palacký), Państwo Narodowe (T. G. Masaryk), Mała Ententa itd. Pojawił się także pomysł na Dunajską Federację.

źródło: R. W. Seton-Watson „Racial problems in Hungary” (1908), strona 253

Dziś przedstawimy mniej znaną koncepcję (czecho)słowackiego polityka okresu międzywojennego, która wpłynęła również na późniejsze koncepcje geopolityczne w tym regionie. Chodzi o dzieło Milana Hodžy pod tytułem Federation in Central Europe (Londyn, 1942 r.).

Milan Hodža (1878 – 1944), jako pierwszy Słowak i jedenasty premier państwa, stanął na czele rządu Czechosłowacji (1935 – 1938). Po porozumieniu monachijskim (nazywanym też zdradą monachijską) przewodniczył Słowackiej Radzie Narodowej w Paryżu (1939 – 1940). Zmarł na rok przed zakończeniem wojny na Florydzie.

Już w połowie lat trzydziestych 20. wieku Milan Hodža przedstawił tzw. Plan Dunaju, który poprzez zniesienie ceł, regulację produkcji, stworzenie korzystnych warunków płatności i transportu, miał zapewnić ściślejszą współpracę gospodarczą w regionie. Jego koncepcja jednak znalazła nie znalazła uznania mocarstw, zwłaszcza Niemiec.

W 1942 roku, już na emigracji, Hodža przygotował propozycję utworzenia federacji składającej się z Czechosłowacji, Austrii, Węgier, Polski, Rumunii, Bułgarii, Jugosławii i Grecji. Poszczególne państwa miały mieć znaczną autonomię, wspólne miały być ministerstwa: spraw zagranicznych, obrony i finansów, sprawiedliwości i transportu. Hodža ominął niektóre kwestie problematyczne, takie jak oficjalny język przyszłej konstytucji lub położenie stolicy. Ostatecznie plan ten nie wzbudził zainteresowania, a wielu polityków uważało go za nierealny.

Już pierwsze zdanie książki pokazuje czytelnikowi cel utworzenia federacji: „Wydarzenia wojenne w Europie Środkowej przedstawiają prawdę o idei przyszłej, ściśle zorganizowanej współpracy ośmiu państw, które leżą w bliskim sąsiedztwie geograficznym między Rosją, Niemcami i Włochami.“

Milan Hodža chciał doprowadzić do stowarzyszenia czterech słowiańskich i czterech niesłowiańskich państw regionu. Unia miała połączyć aż 582 000 mil kwadratowych terytorium – prawie tyle samo, co ówczesna Wielka Brytania, Francja, Niemcy i Włochy, razem z około 100 milionami obywateli. Zdaniem Hodžy wolność i bezpieczeństwo małych narodów mogła zagwarantować tylko taka federacja.

Hodża uważał też, że Niemcy nie były geograficznie predestynowane do liderowowania w  Europie Środkowej. Autor nie był zwolennikiem koncepcji Mitteleuropa z jej faworyzowaniem BBB – Bukaresztu, Belgradu i Budapesztu.

W marcu 1931 roku Milan Hodža w swoim wykładzie na temat: Czechosłowacja i Europa Środkowa stwierdził, że geopolityka na kontynencie europejskim zawiera dwa duże korytarze z północy na południe:

1) Zachodnioeuropejski korytarz, który łączy Morze Północne z Morzem Śródziemnym i podąża za linią Ren – Rodan, z okolicy Flushing do Szwajcarii, następnie południową Francją (Marsylia) przez przełęcze alpejskie aż do Włoch.

2) Środkowoeuropejski korytarz, który biegnie równolegle do pierwszego korytarza. Zaczyna się na rzece Wisła, przez przełęcze kontynuuje w kierunku rzeki Morawy lub Wagu, następnie przez Dunaj (Czechosłowacja, Węgry, Jugosławia), przy Belgradzie kontynuuje przez serbską rzekę Morawę aż do Wardar i Saloniki. Korytarzom tym Hodža przypisywał znaczenie cywilizacyjno-organizacyjne.

W swojej pracy wyraził także poglądy na temat państw bałtyckich: „Państwa, które oddzieliły się od Rosji, mam na myśli trzy kraje bałtyckie, teraz patrzą w kierunku Europy Środkowej, a nie na Petersburg i Moskwę …“

Milan Hodža przedstawił obraz Europy Środkowowschodniej od Bałtyku do Morza Egejskiego. Europę Środkową autor traktuje jako kontynuację zachodnioeuropejskiej cywilizacji. Jako przedstawiciel Republikańskiej Partii Rolniczej był przekonany, że Europa Środkowa będzie producentem rolnym, a Europa Zachodnia konsumentem tych produktów.

Największe zagrożenie dla Europy Środkowej widział w położeniu między Niemcami a Rosją. Jego zdaniem Niemcy cywilizacyjne nie należą do Europy Środkowej, ale są częścią Europy Zachodniej. „W Europie Środkowej z Niemcami wszystkie ludy nieniemieckie nie będą sojusznikami, ale wasalami.“ Za kręgosłup Europy Środkowej Hodža uważa korytarz: Wisła – Śląsk Cieszyński – Przełęcz Żylińska – rzeka Wag – środkowy Dunaj – serbska Morawa – Wardar – Saloniki.

W swoich notatkach O regionalnym federalizmie autor odniósł się do słów Ottokara II, który w 1278 r. zwrócił się do Polaków: „Gdy będą dobyte Czechy, chciwy głód Niemców staje się jeszcze bardziej żarłoczny i ten potwór rozszerzy swe macki na ziemie polskie … ponieważ ich arogancka chciwość nigdy nie będzie usatysfakcjonowana zdobyciem tylko naszej ziemi.“ Słowa te potwierdziły się boleśnie w okresie międzywojennym.

Milan Hodža był przekonany, że tylko Europa Środkowa bez stref wpływów i federacja środkowoeuropejska mogą skutecznie uniemożliwić Niemcom odzyskanie hegemonii w tym regionie lub osiągnięcie wiodącej pozycji w przyszłej Europie. „Z wolną, zjednoczoną Europą Środkową, z Francją, która wstanie z kolan i z Rosją, która będzie wspierać współpracę europejską i międzynarodową, Niemcy będą tylko silnym partnerem, ale nie dyktatorem.“ Ostrzegał, że jeśli Europa Środkowa zostanie podzielona na strefy wpływów, te obszary prędzej czy później znajdą się w wzajemnym konflikcie.

Dunajska Federacja Hodžy musi opierać się na równowadze i partnerstwie, które nie będą mozaiką kilku słabych państw, ale federacją wszystkich. Silna Europa Środkowa powinna stać się dla Europy Zachodniej niezbędnym kontynentalnym rdzeniem bezpieczeństwa europejskiego. Milan Hodža był przekonany o tym, że: „Ogólny interes europejski polega na tym, że Europa Środkowa nie może być słabym, ale silnym partnerem Niemiec. Słabym partnerem były narody środkowoeuropejskie. Tylko ich federacja będzie silna.” Jego opinie mogły mieć wpływ też na Richarda Coudenhove-Kalergiego (twórca paneuropeizmu), z którym utrzymywał intensywny kontakt.

Na czele federacji miał stanąć prezydent federalny wybierany przez federalny kongres. Podstawą federacji środkowoeuropejskiej miała być unia celna. Szefem rządu miał zostać federalny kanclerz. Ministrowie powinni mieć swoich sekretarzy stanu wybranych spośród członków wszystkich narodów federacji. Kontrola nad budżetem rządu federalnego byłaby prowadzona przez federalny kongres, którego członkowie byliby wybierani przez większość dwóch trzecich parlamentów narodowych (jeden przedstawiciel na milion mieszkańców).

Większość dwóch trzecich członków powinna zdecydować też o języku urzędowym kongresu. Każdy kongresman, zdaniem Hodžy, mógł posługiwać się językiem narodowym w indywidualnej wypowiedzi ograniczonej do 15 minut.

Koncepcja Milana Hodžy była interesującą ideą, która mogła wpłynąć na późniejsze koncepcje, znane do dzisiaj. Można ją uznać za godną uwagi ideę starającą się zastosować teorię równowagi sił w praktyce. Z dzisiejszej perspektywy można kwestionować niektóre tezy, m. in.: przewidzianą rolę Dunaju, która nie okazała się wystarczającą siłą do stworzenia solidarności środkowoeuropejskiej w żadnej wojnie XX wieku. Dalszą kwestią jest też rola rolnictwa, którą można nazwać „konserwatywnym romantyzmem agrarnym“.

To są niektóre podstawowe powody, dla których federacji nie udało się wprowadzić w życie po drugiej wojnie światowej. Najważniejszą przyczyną niepowodzenia tego projektu był fakt, że mocarstwa miały inne zamiary wobec Europy Środkowej.

Na podstawie:
Oskar Krejčí – Geopolitika středoevropského prostoru

Federalizačné plány v strednej Európe