Długi cień propagandy- wojna informacyjna z Ukrainą i Zachodem [RELACJA]

Amanda Moskal

Propaganda to celowe działanie zmierzające do ukształtowania określonych poglądów i zachowań, czyli stworzenie wizji, przez którą określona jednostka lub grupa jednostek postrzega świat. Problem szkodzi ogółowi, nie tylko w kręgach europejskich. Propaganda jest bowiem oparciem się na niesprawdzonych informacjach lub dezinformacji.

Panel dyskusyjny: Długi cień propagandy – wojna informacyjna z Ukrainą i Zachodem potwierdza fakt, że Rosja w swoich działaniach często bardzo otwarcie ujawnia swoje intencje. Czyni to rozpowszechniając fałsz, a także wspierając polityków o skrajnych poglądach. Tym samym – podważa demokrację i destabilizuje ład międzynarodowy.

Moderatorem panelu był Jewhen Mahda, jeden z czołowych ukraińskich politologów, a także autor badań na temat przeciwdziałania rosyjskiej agresji hybrydowej.

Wydaje mi się, że najlepszym rozwiązaniem jest dialog

Pierwszym z prelegentów był hiszpański dziennikarz – Pablo González. W swojej wypowiedzi położył szczególny nacisk na wagę prowadzenia walki z kłamstwami, zawartymi w newsach i propagandzie rosyjskiej. Rosja twierdzi, że świetnie radzi sobie z przewagą Internetu. Przykrym potwierdzeniem jest fakt, że duża liczba mediów, które chcą pokazywać w Rosji prawdę jest zablokowana. – Moglibyśmy mówić o propagandzie tak długo jak o piłce nożnej – stwierdził dziennikarz. Propaganda w kontekście Rosji zmienia się w wojnę. Jako swoistą receptę na konflikt González proponuje zastosowanie dialogu, który pozwoli przebić się do Rosji z demokratycznym podejściem. Zdaniem dziennikarza przyjazne gesty ze strony państw europejskich mają realnie wpłynąć na odbiór polityki przez samych Rosjan. Prowadzenie przyjaznej polityki i umożliwienie podróży na Zachód, miałyby także poszerzyć perspektywy Rosjan. Zdaniem Gonzáleza sankcje prowadzone w stosunku do społeczeństwa rosyjskiego są niepotrzebne. – W ten sposób dajemy Rosji paliwo do działania – mówił dziennikarz. – Według mnie nie trzeba karać państwa sankcjami, zamiast tego, obciążyć nimi oligarchów – zakończył swoją wypowiedź.

Za trollami stoi algorytm

Dziennikarka z Włoch, pracująca w dziale spraw zagranicznych Corriere della Sera – Maria Serena Natale w swojej wypowiedzi przedstawiła wizję propagandy, jako swoistą ,,wojnę informacyjną”. Podkreśliła, że kluczowym elementem dziennikarstwa powinno być odsłonienie faktów, które pokażą tzw. ,,fake newsy”, czyli nieprawdziwe informacje, obecne w przestrzeni medialnej. – To się dzieje przez sieci telewizyjne, internet, boty czy trolle. Wrogiem nie jest osoba fizyczna, z którą da się walczyć. Za tym stoi algorytm – mówiła. Zdaniem dziennikarki fala propagandy to strategia, aby poprzez fake newsy wypierać prawdziwe informacje z obiegu medialnego. Każda wojna ma bowiem swoje chwyty. – Ukraina to od 2014 roku pole bitwy, głównym celem Rosji jest raczej poróżnienie grup narodowościowych – podsumowała Natale .

Wszystko to słowa, głupcze!

Dla historyka z Czech – Davida Svobody przyjmując linię podziału za fakt, dajemy przyzwolenie Rosji na to, aby była pełnoprawną stroną konfliktu. Jednocześnie pojawia się konieczność zarysowania linii podziału pomiędzy Zachodem, a wywiadem rosyjskim. Historyk winą za obecną sytuację obarcza media, które podświadomie pomagają kształtować obraz konfliktu, który został wyreżyserowany przez Moskwę. – Należy krytycznie wgryzać się w treść – zauważył. Pomimo upływu czasu, społeczeństwo nadal posługuje się treścią która jest nieporozumieniem. – Liczy się gospodarka, głupcze! – pod tym hasłem Bill Clinton wygrał w 1992 kampanię prezydencką w USA. Historyk w trakcie wypowiedzi, przekształcił słynną wypowiedź, tłumacząc że obecnie jesteśmy świadkiem swoistej transformacji. Wszystko sprowadza się do… słowa.  Swoje wystąpienie David Svoboda zakończył postulatem wypowiedzenia wojny, jednak nie konkretnemu państwu czy jego mieszkańcom. Jako przeciwników typuje ignorancję i brak wiedzy.

Moim zdaniem – Putin ma ubaw

Cecile Vaissie to dziekan Wydziału Studiów Rosyjskich w Uniwersytecie w Rennes. To także autorka książki: Siatki Kremla we Francji. Zauważyła, że w ostatnim czasie kolejno sprawdziły się prognozy zarysowane przez nią 4 lata temu w książce. Dotyczą one przede wszystkim zastosowania przez Rosję tych samych narzędzi w stosunku do różnych państw. Aktualnie działanie takie można zaobserwować śledząc media społecznościowe, bo to one stają się opiniotwórczą formą wyrazu. Vaissie podkreśliła, że wracając do przeszłości, można zauważyć fakt, że kiedyś tą bronią była prasa. – Mechanizm działania władzy jest więc ten sam. Powinniśmy mówić o tym, jak walczyć z problemem, brakuje tego. Konkretne działania ze strony rosyjskich władz, które miały za zadanie jedynie manipulować wydarzeniami historycznymi to między innymi obchody 75. rocznicy wyzwolenia nazistowskiego obozu Auschwitz-Birkenau w Izraelu. Faktem jest, że nie zaproszono na nie polskiego prezydenta. Celem było jedynie „wypuszczenie” propagandy w świat. – Pozwalamy Rosjanom bawić się tym najświętszym elementem naszej kultury. We Francji Rosjanie są bezwstydni, działają bez obaw, cały czas. Robią to dużo bardziej intensywnie niż 4 lata temu – zakończyła swoją wypowiedź.

Łatwiej jest walczyć pożyczoną bronią niż własną

Przedstawiciel Dowódcy Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych, generał brygady Wojciech Marchwica potwierdził prawdziwość stwierdzenia, że propaganda prowadzona przez Rosję jest jedynie częścią wojny informacyjnej. – Jako wojskowy zawsze szukam celu. Ukraina nie była celem Rosji, a jedynie środkiem do osiągnięcia tego celu.

Im słabsze społeczeństwo, tym słabszy kraj

Jarosław Chołodow to przewodniczący ukraińskiej organizacji pozarządowej ,,NGO our way”. W swojej wypowiedzi wyróżnił kilka narzędzi, ale także metod zastosowanych przez Rosję wobec światowej polityki. Celem Rosji ma być na przykład wzrost wpływu gospodarczego i politycznego na świecie czy wyrażenie przyzwolenia na korupcję. – Osoby ważne na Kremlu są skorumpowane, mówił prelegent. Zaznaczył też, że propaganda stanowi doskonałe narzędzie, zdolne do stworzenie większego zamętu niż broń palna. – Zasoby wojskowe, broń… Przecież propaganda jest tańsza.  Potwierdzeniem tej tezy może być przykład fake newsa rozpowszechnionego w Rosji na temat zagrożenia płynącego ze strony szczepień. Mimo, że były to rosyjskie trolle – zadziałało. – Półprawda jest cięższa do ujawnienia – gorzko zauważył Chołodow, tłumacząc, że fake news ma podzielić społeczeństwo, które przez to staje się słabsze. – Im słabsze społeczeństwo tym słabszy kraj – podkreślił. Chołodow stawia na rzetelność informacji, zauważając że w odpowiedzi na rosyjską propagandę, zaczęły powstawać specjalne organizacje, weryfikujące rozpowszechniane kłamstwa. Przykładem może być organizacja stopfake.org. Aby rozpoznać granice faktu, należy jego zdaniem postawić na rzetelną edukację, opartą o krytyczną analizę i samodzielne myślenie.

Media społecznościowe i dostęp do nich to aktualnie kluczowe kwestie, swoista broń. W zależności od ich wykorzystania – mogą być dobrym narzędziem, dającym dostęp do faktów szybciej niż media tradycyjne. Jednak użyte w sposób nieprawidłowy, mogą stać się zagrożeniem nastawionym na manipulację odbiorcy. Propaganda dotyka aktualnie szczególnie krajów, gdzie 1/3 mieszkańców mówi po rosyjsku. Bardzo istotną kwestią jest więc dotarcie z demokratycznym, obywatelskim, wolnym od propagandy przekazem do Rosjan.

Na zakończenie dyskusji rozważano kwestię karania sankcjami po równo – oligarchów i społeczeństwa. Ostatecznie, po wielostronnej wymianie zdań dyskusję podsumowano tym, że stopień prowadzenia propagandy jest zależny w szczególności od rozpowszechnienia fake newsów, które rozprzestrzeniają się znacznie szybciej niż prawdziwe informacje. Przykrą konkluzją jest to, że do tej pory żadne zakazy nie są w stanie ich powstrzymać.