Debata „Rola wschodniej flanki NATO w budowie regionalnego partnerstwa”

Wobec konfliktu zbrojnego na Donbasie i coraz bardziej agresywnej polityki Federacji Rosyjskiej, sytuacja na tzw. wschodniej flance Sojuszu Północnoatlantyckiego pozostaje jedną z kluczowych kwestii dla bezpieczeństwa europejskiego, która znalazła się w programie obrad X Forum Europa – Ukraina w Rzeszowie.

Tak zwana „wschodnia flanka NATO” to kraje położone wzdłuż wschodnich granic Paktu Północnoatlantyckiego. To m.in. państwa bałtyckie, Polska, Słowacja, Rumunia, Bułgaria oraz Turcja. Ich wspólną cechą (nie licząc Turcji, która zresztą nie zawsze jest do tego grona zaliczana) jest wstąpienie do NATO po 1991 roku (tj. po rozpadzie ZSRR) oraz w kilku wypadkach (tj. Polski i krajów bałtyckich) posiadanie granicy lądowej z Federacją Rosyjską, co w znaczący sposób wpływa na sytuację strategiczną wspomnianych krajów.

Problem obronności krajów wschodniej flanki, choć wcześniej sygnalizowany (zwłaszcza w przypadku krajów bałtyckich), długo pozostawał na marginesie zainteresowań decydentów w krajach zachodnich i nawet rosyjska agresja na Gruzję w 2008 roku (oraz rok wcześniejsze ataki cybernetyczne na Estonię) nie doprowadziły do szerszych zmian w myśleniu o bezpieczeństwie tych państw. Dopiero aneksja Krymu i rosyjska agresja na Donbasie, a co za tym idzie coraz większa nieprzewidywalność dalszych agresywnych działań Rosji zmusiły kraje NATO do ponownego zastanowienia się nad omawianym problemem. Efektem tego procesu był szczyt NATO w Warszawie oraz podjęcie decyzji o rozmieszczeniu w krajach „wschodniej flanki” żołnierzy w ramach wielonarodowych batalionowych grup bojowych. Mają one stacjonować w Polsce i na Litwie, Łotwie i Estonii, a w innych państwach pojawiać się regularnie na ćwiczeniach.

W ramach panelu dyskusyjnego pt. „Rola wschodniej flanki NATO w budowie regionalnego partnerstwa” głos zabrali m.in. przedstawiciele krajów wchodzących w skład tej grupy. Zdaniem Vytautasa Umbrasasa, wiceministra obrony narodowej Litwy, dyskusja o wschodniej flance ma miejsce w kluczowym momencie, wobec trwającej agresji Rosji na Ukrainę, także dlatego, że Rosja stara się podważyć wiarygodność NATO, dążąc do przekonania poszczególnych państw, że nie będzie ono w stanie podjąć obrony każdego z członków – co jest przecież podstawą zapisów traktatowych tworzących Pakt. „Mamy sąsiada, która poważnie nam zagraża – Rosję, a obecna sytuacja jest wyzwaniem dla Sojuszu, wymaga zmian, w tym wzrostu budżetów obronnych i większego zaangażowania” – powiedział wiceminister Umbrasas.

Na znacznie większą sprawność Rosji w sferze podejmowania decyzji o użyciu siły militarnej uwagę zwrócił podsekretarz stanu w polskim MON, Tomasz Szatkowski. „Taka sytuacja nie może nie budzić naszych obaw (…) rośnie znaczenie współpracy i wielonarodowych przedsięwzięć wojskowych takich jak np. LITPOLUKRBRIG” – powiedział Tomasz Szatkowski. Zwrócił uwagę na działania polskiego rządu, który wspólnie z partnerami z innych krajów na bieżąco udziela pomocy wojskowej Ukrainie, m.in. w formie przedsięwzięć szkoleniowych realizowanych zarówno w Polsce jak i na Ukrainie.

Głos w dyskusji zabrał także Ołeksandr Chalyi, prezes Grant Thornton Ukraine. „Trzeba przemyśleć na nowo system OBWE jako że pokażą on swoją nieefektywność wobec agresji Rosji na Ukrainę” – powiedział panelista z Ukrainy. Zwrócił również uwagę, że być może, gdyby NATO zadecydowało o przyznaniu planu na rzecz członkostwa Ukrainie i Gruzji na szczycie w Bukareszcie w 2008 roku, być może nie doszłoby do agresji na Gruzję i Ukrainę. Zdaniem eksperta, NATO musi zastanowić się nad ofertą i formułą współpracy z Kijowe, Tbilisi czy Baku.

„Wszędzie widać zmiany na szczytach władzy, tylko Putin pozostaje ten sam” – stwierdził z kolei Werner Faslabend, prezes Austriackiego Instytutu Europy i Polityki Bezpieczeństwa. Zwrócił uwagę również na aktualne tendencje w polityce międzynarodowej i transatlantyckiej: to, że Ameryka staje się bardziej nacjonalistyczna i bilateralne w swoich relacjach nie może pozostać bez wpływu na sytuację w Europie, jako że nowy prezydent USA będzie dążył do unikania wszelkiego ryzyka konfrontacji z Rosją za wszelką cenę – co odbije się zapewne na sytuacji strategicznej krajów NATO we wschodniej Europie, jak również Ukrainy, Gruzji i Mołdawii.

Źródło: Portal Polsko-Ukraiński polukr.net – partner medialny X Forum Europa – Ukraina