Czy trwałość Grupy Wyszehradzkiej (V4) jest zagrożona?

Martin Barčík

Grupa Wyszehradzka powstała w 1991 roku w celu pogłębiania i promowania współpracy pomiędzy jej krajami członkowskimi: Słowacją, Czechami, Polską oraz Węgrami. W początkowej fazie najważnejsze były kwestie przystąpienia do struktur Unii Europejskiej (UE) i Paktu Północnoatlantyckiego (NATO).

Czy Grupa Wyszehradzka przetrwa próbę czasu oraz interesów?

Na spotkaniu założycielskim z udziałem prezydentów ówczesnej Czechosłowacji (Václav Havel), Polski (Lech Wałęsa) oraz Węgier (József Antall) ustalono, że w przyszłości państwa te będą wzajemnie konsultować i koordynować swoje działania. Na arenie międzynarodowej będą wzajemnie wspierać swoje dążenia. Cele te udało się z powodzeniem zrealizować. Teraz pojawia się pytanie, czy tym samym formuła Grupy Wyszehradzkiej nie została wyczerpana.

Po upływie 27 lat każdy z członków Grupy Wyszehradzkiej przeszedł długą drogę. Pomimo wielu wspólnych płaszczyzn porozumienia, pojawia się coraz więcej różnic w realizacji własnej polityki zagranicznej każdego kraju. Można zaryzykować stwierdzenie, że pojęcie Grupa Wyszehradzka powoli staje się nic nie znaczącym frazesem.

Widocznych jest wiele różnych podziałów, między innymi dążenia prounijne (Słowacja i Czechy) i nacjonalistyczne (Polska i Węgry). Za przykład niech posłuży unijna polityka niektórych państw Europy Zachodniej zmierzająca w kierunku podziału na tak zwaną „Europę dwóch prędkości“. Słowacja aspiruje do elitarnego klubu UE, którego wyznacznikiem jest przede wszystkim strefa euro, której członkiem jest od 2009 r. Pozostałe państwa w najbliższej perspektywie czasowej nie planują wprowadzenia tej waluty.

Kolejną przeszkodą na drodze do lepszego wykorzystania potencjału Grupy Wyszehradzkiej są częste zmiany w strukturach rządowych poszczególnych państw. Po wyborach parlamentarnych w październiku 2017 roku, w Czechach przez dłuższy czas nie udało się przegłosować wotum zaufania dla nowego rządu premiera Andreja Babiša, który po wygranych wyborach nie uzyskał wsparcia parlamentu. W Polsce w grudniu 2017 roku na premiera powołany został Mariusz Morawiecki, który zrekonstruował rząd w styczniu 2018 roku. Słowacja wciąż przeżywa kryzys rządowy, związany z głośnym morderstwem dziennikarza śledczego Jána Kuciaka tropiącego wykorzystywanie funduszy unijnych przez włoską mafię powiązaną z członkami słowackiego rządu. Po symbolicznych personalnych zmianach w rządzie i mianowaniu nowego premiera Petera Pellegriniego, z punktu widzenia rady ministrów, sytuacja powoli się stabilizuje. Innego zdania jest znaczna część obywateli Słowacji, żądających wcześnejszych wyborów. Na Węgrzech 8 kwietnia 2018 r. odbyły się wybory parlamentarne, które prawdopodobnie zakończą się zwycięstwem rządzącej dotychczas koalicji Fidesz premiera Viktora Orbána i partii KDNP. Pytanie brzmi, czy zdobyta ilość mandatów nie skomplikuje sytuacji przy tworzeniu nowego rządu. Frekwencja wyborcza była nadzwyczaj wysoka – sięgająca 70%. Newiadomo jednak, czy oznacza to znaczące poparcie dla Viktora Orbána, czy wręcz przeciwnie.

Dalszą kwestią jest podejście do kwestii uchodźców. Słowacja uniknęła działań Komisji Europejskiej przeciwko pozostałym państwom V4 za nieprzestrzeganie przepisów dotyczących limitów przy rozdzielaniu uchodźców. Wystarczyło, że Słowacja zadeklarowała chęć przyjęcia 16 uchodźców z obozu w Grecji. Przyjęcie pięciu matek z jedenastoma dziećmi uczyniło Słowację wyjątkiem w ramach V4.

Dalsze różnice są widoczne w podejściu poszczególnych członków V4 do USA i Rosji. Podczas, gdy Polska uważa Stany Zjednoczone za swojego strategicznego partnera, a jej stosunki z Rosją wciąż się ochładzają, pozostałe kraje członkowskie starają się utrzymać bardziej zrównoważone stosunki z oboma mocarstwami. Słowacja stara się utrzymywać dobre relacje z Rosją ze względu na kwestie energetyki. Ostatnim przykładem może być decyzja o nie wydaleniu rosyjskich dyplomatów ze Słowacji w ramach sankcji nałożonych na Rosję po próbie zabójstwa byłego agenta Siergieja Skripala. Słowacja jest jedynym państwem V4, które podjęło taką decyzję. Węgry we współpracy z Rosją zamierzają zbudować elektrownię jądrową w miejscowości Paks. Czesi starają się utrzymywać dobre stosunki na równi z USA i Rosją.

Innym mocarstwem, które planuje rozszerzyć swoje wpływy w regionie Europy Środkowej są Chiny. Powstaje projekt „Jeden pas, jedna droga“, mający na celu reaktywację Jedwabnego Szlaku. Został przedstawiony w 2013 roku jako strategiczny projekt ekonomiczny i inicjatywa polityczna Chin. Ma on polegać na rozbudowie sieci infrastruktury między Chinami i Europą oraz Afryką. Wszystkie państwa Grupy Wyszehradzkiej są zainteresowane współpracą z Chinami w tym zakresie. Jednak każde ma w tym swój własny cel i należy oczekiwać raczej rywalizacji, niż współpracy.

Inną ważna inicjatywą, o której coraz częściej się mówi, jest koncepcja Trójmorza (ABC) forsowana przez Polskę. Jako cel stawiany jest rozwój infrastruktury w kierunku północ-południe i rozwój współpracy pomiędzy 12 państwami wchodzącymi w skład projektu. Koncepcja ta nie jest nowością, jedynie zmodifikowaną wersją planów marszałka Józefa Piłsudskiego i jego Międzymorza. Celem Piłsudskiego było zapobieżenie rozwojowi współpracy Rosji z Niemcami i miała być jej przeciwwagą. Temat ten był obecny w exposé ministra spraw zagranicznych Polski – Jacka Czaputowicza, który zapowiedział, że powstanie Fundusz Trójmorza. Instytucjonalizacja tego przedsięwzięcia nie jest zgodna z wizją Słowacji i Czech, które opowiadają się za wzajemną współpracą, ale są przeciwne powstaniu instytucji konkurencyjnej do Unii Europejskiej.

W dalszej części swojego exposé minister Czaputowicz wskazywał na potrzebę współpracy w ramach V4, jednak imiennie wymienił tylko Węgry, nie wspominając nawet o Słowacji i Czechach.

Wszystkie te czynniki są przykładem częstej rozbieżności interesów państw członkowskich V4. Być może kwestią czasu pozostaje wejście w konkurencyjne struktury Słowacji i Czech, co może spowodować jeszcze większe rozbieżności lub nawet zagrożenie istnienia i współpracy V4. Jako przykład może służyć tak zwany Trójkąt Sławkowski (Austerlitz), w którego skład wchodzą Słowacja, Czechy oraz Austria. Inicjatywa ta jest wspierana między innymi przez francuskiego prezydenta Emmanuela Macrona.

Czas pokaże, czy Grupa Wyszehradzka przetrwa w obecnym kształcie. Miejmy nadzieję, że pomimo różnic w interesach poszczególnych państw, potencjał grupy zostanie w pełni wykorzystany.

Na podstawie: https://www.etrend.sk/trend-archiv/rok-2017/cislo-28/bud-vysehrad-alebo-jadro.html

https://www.irozhlas.cz/komentare/pryc-od-visegradu-tahle-skupina-nam-svazuje-ruce-a-kazi-povest_1707200700_pj