Czy Ameryka Łacińska nienawidzi kobiet?

Izabela Niedziałek

 

Co trzy godziny w Ameryce Łacińskiej zostaje zamordowana kobieta, w Brazylii z rąk swoich partnerów lub byłych parterów codziennie giną trzy kobiety – wynika z raportu „‘El feminicidio, la expresión más extrema de la violencia contra las mujeres’ („Kobietobójstwo, najbardziej ekstremalny przejaw przemocy wobec kobiet”) opublikowanego przez Komisję Gospodarczą Narodów Zjednoczonych ds. Ameryki Łacińskiej i Karaibów (UNECLAC).

 

Zdjęcie autorstwa Kat Jayne pobrane z serwisu Pexels

 

Feminicido czyli kobietobójstwo

Ameryka Łacińska jest regionem, w którym dochodzi do największej liczby tego typu przestępstw. Żeby zrozumieć skalę problemu, wystarczy spojrzeć na listę krajów z największym odsetkiem morderstw na kobietach – w pierwszej dziesiątce tej listy znalazło się aż 7 państw regionu. Zabójstwa kobiet stały się na tyle „popularne”, że rządy wprowadziły kategorię kobietobójstwa do kodeksów karnych, między innymi od 2011 roku Meksyk odróżnia to przestępstwo od zwykłego zabójstwa.

W 2014 roku Hiszpańska Akademia Królewska (RAE), instytucja odpowiedzialna za regulowanie i rozpowszechnianie języka hiszpańskiego, ogłosiła, że wprowadza do słownika nowy termin feminicidio, czyli kobietobójstwo, choć był on w powszechnym użyciu już od ponad 20 lat. RAE definiuje feminicidio jako zabójstwo kobiety ze względu na fakt bycia kobietą. Ponadto, jak podaje UNECLAC, w większości przypadków w państwach regionu, feminicidios są popełniane przez kogoś, z kim ofiara była w związku.

 

Ofiary kochanków

We wspomnianym wcześniej raporcie  czytamy, że w 2017 roku ofiarami swoich kochanków padło 2795 kobiet. Spośród 23 krajów, które zostały zbadane, niechlubne pierwsze miejsce pod względem liczby przypadków przestępstw przeciw kobietom zajęła Brazylia (1133).  Na drugim miejscu uplasował się Salwador (345), następne pozycje zajmują: Argentyna (251), Honduras (246), Gwatemala (221) i Kolumbia (114 kobiet).

W raporcie podkreślono jednak, że Salwador ma najwyższy wskaźnik kobietobójstwa w przeliczeniu na liczbę mieszkańców, co „nie znajduje porównania z żadnym innym krajem w regionie”. W Salwadorze zarejestrowano 10 przypadków morderstw na 100 000 kobiet. Należy zauważyć, że w Komisja Gospodarcza nie wspomina się o liczbach z Meksyku, które w ostatnim raporcie Międzyamerykańskiego Banku Rozwoju (Inter-American Development Bank) wymieniono jako najbardziej brutalne państwo w Ameryce Łacińskiej w stosunku do kobiet.

Sytuacja nie ulega poprawie. Już w styczniu 2019 roku odnotowano kilka przypadków zabójstw kobiet w Ameryce Łacińskiej. W Argentynie popełnione zostały dwa takie przestępstwa, jedno w Chile, a trzy morderstwa w Boliwii, mimo że prawo chroniące kobiety przed wszelkimi rodzajami przemocy obowiązuje w tym państwie już od 2013 roku i karze sprawców najcięższych przestępstw trzydziestoletnim więzieniem. Najwięcej jednak, aż siedem kobiet zamordowano w tym roku w Meksyku.

Wreszcie UNECLAC dostrzegł, że dane liczbowe dla regionu są wysokie w porównaniu z krajami Unii Europejskiej, a to wymaga większej uwagi, tym bardziej, jeśli weźmie się pod uwagę, że w Ameryce jest bardzo rozwinięty  przemysł narkotykowy. Przemoc generowana przez handel narkotykami jest paliwem, które tylko nasila problem agresji i ogromnej brutalności wobec kobiet.

 

Kultura macho i brutalność wobec kobiet

Feminicidio jest specyficzne nie tylko ze względu na to, że jest ekstremalnym skutkiem  mizoginii, ale także ze względu na niezwykłą brutalnością w sposobie popełniania przestępstw, czym różni się od zwykłego morderstwa. Kobietobójstwo zwykle jest poprzedzone gwałtem, torturami lub znęcaniem się nad ofiarami, a następnie ciała często są porzucane w plastikowych workach, rozczłonkowane i bezczeszczone.

Z czego wynika szczególne okrucieństwo Latynosów wobec swoich kobiet? Być może z niezwykle silnej pozycji mężczyzny w świecie latynoamerykańskim. Tzw. machismo, czyli dominacja mężczyzn nad kobietami jest praktykowane w Ameryce od wieków. To mężczyzna ma decydujący głos, jest silny, nie znosi sprzeciwu, kobieta natomiast ma się podporządkować, pełnić rolę matki i  uległej żony. Przemoc domowa, która często była skutkiem tego podziału, przez lata nie spotykała się z żadnymi konsekwencjami, a w końcu ewoluowała do ekstremalnych rozmiarów. Niestety policja i wymiar sprawiedliwości często nie przykładają należytej wagi do problemu, a oprawców spotyka minimalna lub żadna kara.

Zaskakujące jest także podejście samych kobiet oraz nastolatków do problemu. W badaniu przeprowadzonym przez Oxfam, międzynarodową organizację humanitarną, w ośmiu państwach Ameryki i Karaibów, dwóch na pięciu nastolatków uważa, że ​​pijana kobieta jest winna gwałtu, nawet jeśli jest nieprzytomna. Ponadto połowa przebadanych kobiet między 15 a 25 rokiem życie traktuje przemoc domową jako normalne zachowanie. Jest to tylko potwierdzeniem, że machismo jest akceptowane i tolerowane przez Latynosów, a przemoc wobec kobiet jest nadal normalna dla dużej części populacji.

Ameryka usilnie stara się walczyć z dominacją macho i przekonaniem, że mężczyźni są lepsi od kobiet, niestety jest to niezwykle długi żmudny proces. Całkowite wyzbycie się kultury machismo zajmie im najprawdopodobniej dziesiątki lat.

 

Źródła: