Cło na imigrację

Izabela Niedziałek

W ubiegły czwartek prezydent USA – Donald Trump zaognił trwający konflikt pomiędzy Stanami Zjednoczonymi i sąsiadującym z nimi Meksykiem. Powodem wzrostu napięcia w relacjach między państwami była nieoczekiwana reakcja Trumpa na sytuację na granicy amerykańsko-meksykańskiej. Trump zapowiedział nałożenie cła na wszystkie produkty importowane zza południowej granicy.

O swojej Donald Trump decyzji poinformował opinię publiczną za pośrednictwem konta na Twitterze: „10 czerwca Stany Zjednoczone nałożą 5% taryfę na wszystkie produkty, które przylatują do naszego kraju z Meksyku, aż do chwili, gdy nielegalni imigranci przybywający do naszego kraju z Meksyku zatrzymają się.” Ponadto zapowiedział także, że będzie powoli zwiększał cło, nawet do 25 %, aż do rozwiązania kryzysu migracyjnego. Zdaniem prezydenta Stanów Zjednoczonych dopiero w momencie, w którym rząd meksykański zatrzyma nielegalny przepływ imigrantów cło zostanie zniesione.

Groźba 5 % cła na produkty meksykańskie pojawiła się po otrzymaniu przez Biały Dom informacji o masowym napływie latynoamerykańskich rodzin z dziećmi na południowej granicy państwa. Patrol graniczny zgłosił w notatce, że we wczesnych godzinach rannych zatrzymał największą grupę jaka kiedykolwiek usiłowała przedostać się do USA.  Było to 1036 osób zatrzymanych w stanie Teksas. Osoby zatrzymane, to tak jak w przypadku słynnej karawany, głównie mieszkańcy Ameryki Środkowej – Gwatemali, Hondurasu i Salwadoru. Masowo opuszczają swoje państwa, w których panuje bieda i przemoc.

Podczas konferencji prasowej prezydent Trump podtrzymał swoje stanowisko i dodał: „Jeśli kryzys (na granicy) będzie się utrzymywał, taryfy wzrosną do 10% 1 lipca 2019 roku. Podobnie, jeśli Meksyk nie podjął jeszcze działań w celu drastycznego ograniczenia lub wyeliminowania liczby nielegalnych cudzoziemców przekraczających jego terytorium do Stanów Zjednoczonych taryfy wzrosną do 15% 1 sierpnia, do 20% 1 września i do 25% 1 października 2019 roku”.

Prezydent Meksyku Andres Manuel Lopez Obrador zareagował na wiadomość o podatku wysyłając do prezydenta USA list, w którym pisze między innymi, że problemy społeczne „nie są rozwiązywane przez podatki ani środki przymusu”. Wskazuje również, że ludzie państwa i narodu „są zobowiązani do poszukiwania pokojowych rozwiązań kontrowersji i do wprowadzenia w życie na zawsze pięknego ideału niestosowania przemocy”.

Z drugiej strony Meksyk ostrzegła, że „naturalną i intuicyjną reakcją” byłoby odpowiedzenie „okiem z oko: z 5-procentową cłem na cały import z USA”. Strona meksykańska jednak doskonale wie, że jako jeden z głównych partnerów handlowych nie mogą pozwolić sobie na zaostrzenie i tak już napiętych relacji. Pomimo napięć, wymiana handlowa między oboma krajami poprawiła się w ostatnich miesiącach, aż do momentu, gdy w styczniu i lutym Meksyk stał się głównym partnerem handlowym, przewyższając Chiny. Ponadto oba kraje i Kanada właśnie osiągnęły porozumienie w sprawie zniesienia ceł na stal i aluminium.

Skutki decyzji strony amerykańskiej boleśnie odbiją się na gospodarce meksykańskiej. Dlatego w swoim liście prezydent Meksyku poprosił Donalda Trumpa o pogłębienie dialogu w celu znalezienia alternatywy dla problemu migracyjnego, uniknięcia konfrontacji i przykrych skutków gospodarczych płynących z tej decyzji.

López Obrador przypomniał Trumpowi, że jego rząd przestrzega „w możliwym zakresie i bez naruszania praw człowieka” z obowiązkiem zapobiegania przepływu nielegalnych imigrantów przez Meksyk. Prezydent zapewnia, że walka z korupcją, którą prowadzi, próbuje stworzyć warunki, aby Meksykanie pozostali w swoim kraju i nie musieli rozpoczynać marszu na północ.

Meksyk deportował ponad 45 000 osób, głównie z Ameryki Środkowej, w pierwszych miesiącach rządów Partii Odrodzenia Narodowego (MORENA). Tylko w kwietniu 15 000 imigrantów powróciło do swoich krajów. Jest to najwyższa miesięczna liczba zarejestrowana w ostatnich latach. Mimo to patrole USA zatrzymały w tym miesiącu prawie 100 000 migrantów na wspólnej granicy.

Z listu prezydenta wynika, że Meksyku bardzo poważnie przyjął groźbę Trumpa. López Obrador poprosił prezydenta USA o przyjęcie swojego kanclerza Marcelo Ebrarda, który ponownie ma pojawić się w Waszyngtonie z misją dialogu.

Pierwsze skutki zapowiedzianego cła na produkty meksykańskie są już widoczne. Meksykańskie peso spadło w piątek do najgorszego poziomu w tym roku, wstrząśnięte groźbami prezydenta USA Donalda Trumpa. Dolar wzrósł do 20 pesos w sprzedaży, czyli jest o 60 centów droższy, a zakup znajduje się na poziomie 19,55 pesos, zgodnie z danymi banku Citibanamex.

https://elpais.com/internacional/2019/05/31/mexico/1559269851_817143.html

https://elpais.com/internacional/2019/05/31/estados_unidos/1559256743_016777.html

https://www.elmundo.es/economia/2019/05/31/5cf07ca5fc6c83f4148b45d8.html

https://cnnespanol.cnn.com/2019/05/31/el-peso-mexicano-toca-su-peor-nivel-en-el-ano-por-culpa-de-donald-trump/

https://cnnespanol.cnn.com/2019/05/31/carta-de-amlo-a-trump-el-lema-estados-unidos-primero-es-una-falacia/