Blok Tematyczny „Transgraniczne przestrzenie gospodarcze – od peryferii do motoru wzrostu”

Przed panelem odbyło się specjalne wystąpienie zatytułowane „Nowa polityka regionalna dla nowej Ukrainy”. Prelegentem był Jarosław Żaliło, Dyrektor Programów Ekonomicznych przy Instytucie Studiów Społecznych i Gospodarczych na Ukrainie. „Reforma polityki regionalnej powinna się stać przyczynkiem do instytucjonalnej odbudowy państwa ukraińskiego” stwierdził Żaliło. Omówił również wyzwania stojące przed naszym wschodnim sąsiadem związane z faktem, że istnieje tam duża dysproporcja w rozwoju poszczególnych regionów. „Szczególnie istotne w całym projekcie są terytoria obecnie okupowane. Nie możemy dopuścić do tego, by obwody na południu i wschodzie zostały zmarginalizowane” podsumował ekspert.

Do debaty panelistów zaprosił moderator, Serhij Tatusiak, Przewodniczący Euroregionu „Dniestr” z Ukrainy. „Jak widzicie współpracę transgraniczną? Czym powinniśmy się zajmować, żeby prowadzić ją efektywnie?” zapytał panel.

Pierwszy odpowiedział Jean-Michel Berlemont, Wicemer francuskiego Nancy ds. Współpracy Międzynarodowej, Europejskiej i Transgranicznej. „We Francji współpraca transgraniczna nie zawsze dotyczy jedynie najbliższej zagranicy. Tworzymy też partnerstwa z Brazylią czy Australią” stwierdził Francuz. Za najważniejszy projekt swojego regionu uznał jednak kooperację na granicy Francji, Luksemburga, Niemiec i Belgii. Jak podkreślił, każdy z tych członków współpracy transgranicznej ma indywidualne problemy i kluczowa jest ich identyfikacja. „Na przykład w Luksemburgu infrastruktura nie jest dostosowana do ilości pracowników zagranicznych przybywających tam każdego dnia” uznał Berlemont.

Jens Gabbe, Przewodniczący Kolegium Doradczego Stowarzyszenia Europejskich Regionów Granicznych z Niemiec, argumentował, że „dla współpracy transgranicznej absolutnie konieczne jest zaufanie oraz próba poznania zagadnień dotyczących drugiej strony, tak by zidentyfikować wspólne punkty kooperacji”. Dobrymi instrumentami współpracy między regionami są wieloletnie programy finansowe, na przykład takie jakie zapewnia Unia Europejska.

„Gospodarka transgraniczna może być bardzo nieprzewidywalna. Zależy w dużej mierze od ustawodawstwa, atmosfery współpracy, polityki celnej i relacji między dwoma krajami” podkreślił Oleksandr Hanushchyn, Przewodniczący Lwowskiej Rady Obwodowej. Każdy region jest inny i współpraca będzie przebiegała według innych priorytetów między Meksykiem a USA, Polską a Słowacją, czy Ukrainą a Mołdawią.

Dumitru-Tudor Jijie, Dyrektor Stowarzyszenia Euroregionu Siret-Prut-Dniestr z Rumunii, wspomniał, że istnieje ponad 200 euroregionów. „Dzięki współpracy transgranicznej możemy łatwiej wychwycić potencjalne zyski i zniwelować wspólne zagrożenia” zauważył Rumun. Omówił skomplikowaną historię regionu przydniestrzańskiego, którego największym problemem było zawsze pozostawanie na peryferiach dużych imperiów. Sytuację zmieniła dopiero akcesja Rumunii do Unii Europejskiej. „Decentralizacja i lepsze fundusze stały się początkiem odbudowy regionu. Teraz czas pomóc Mołdawii” podsumował Jijie.

„Choć dużo mówimy dziś o euroregionach, to dla dobrej współpracy międzyregionalnej istotne jest także wewnętrzne prawodawstwo danego państwa, nakierowane na wspieranie inicjatyw międzynarodowych” zauważył były kandydat na Prezydenta RP oraz Senator Grzegorz Napieralski. Odniósł się do polityki transgranicznej Szczecina i Pomorza Zachodniego jako pozytywnego przykładu z ostatniej historii Polski.

Debatę zamknęła wypowiedź Jurija Sołozobowa, Dyrektora Projektów Międzynarodowych przy Instytucie Strategii Narodowej w Rosji. Opowiedział on o współpracy transportowej na osi Europa-Rosja-Kazachstan-Chiny. „Dla przemysłu jest to współpraca absolutnie niezbędna. Umożliwia wymianę handlową i rozwój regionalny na terenie całej Eurazji. Jest też projektem, który łączy, a nie dzieli” ocenił Rosjanin.

Uczestnicy dyskusji uznali współpracę transgraniczną za pozytywny czynnik rozwoju na kolejne lata.