Betonowe czy zielone miasto

Tomasz Dzbeński, Fundacja Instytut Studiów Wschodnich

Każda wolna przestrzeń zalana betonem i ocieplający się klimat. Lato w wielu miastach nie kojarzy się już z niczym przyjemnym. Czy udostępnianie nowych terenów zielonych ułatwi życie w miastach?

Autor zdjęcia: Rajeev Bector, pobrano z serwisu Unsplash.

Podsumowanie:

  • W miastach lato jest coraz gorętsze.
  • Miasto pochłania i emituje olbrzymie ilości ciepła.
  • Gminy miejskie inwestują w parki i zieleńce.

Utwardzone powierzchnie betonowe i asfaltowe pochłaniają promieniowanie słoneczne, przegrzewają się, dodatkowo nagrzewając chodniki i jezdnie. W miastach nagminnie występują tak zwane wyspy ciepła: wielkie betonowe place, miejsca, w których temperatura jest najwyższa. Zgodnie z badaniami NASA, negatywne działanie owych wysp ciepła można zneutralizować poprzez poszerzanie terenów zielonych. Jak się okazuje, jeśli tereny zielone stanowią 65 procent areału miasta, temperatura w centrum jest wyższa od temperatury obrzeża miasta o zaledwie 1,3 stopnia Celsjusza.

Jedynym sposobem na uczynienie miasta życzliwym dla mieszkańców są nakłady na rozbudowę oraz rewitalizację terenów zielonych. Ta zielona infrastruktura pomaga w niwelowaniu negatywnych skutków „wysp ciepła” – tak pod względem obniżania temperatury, jak i umożliwiając przepływ i magazynowanie wody w mieście.

Alejki i trawniki, przepuszczalne chodniki posiadają ponadto właściwości chłodzące oraz ułatwiają prawidłową cyrkulację powietrza i wody. Zabetonowanie miasta, tak często spotykane w terenach zurbanizowanych, grozi – w przypadku ulewnych deszczów – jego zalaniem (jak to miało miejsce w Warszawie w początkach lipca).

Wygląda na to, że włodarze miast w końcu zauważyli, że inwestycje w zieleń służą mieszkańcom. Przybywa parków i zieleńców. We Wrocławiu w tym roku na inwestycje w miejską zieleń przewidziano prawie 30 mln złotych. 1/3 tej sumy zostanie przeznaczona na stworzenie Parku Henrykowskiego – projektu, który wygrał zeszłoroczną edycję Wrocławskiego Budżetu Obywatelskiego. To ponad 12 hektarów zdegradowanych terenów kolejowych, które w roku 2019 zostały przekazane przez PKP S.A. Gminie Wrocław. Na etapie projektowania jest nowy park Krzycki.

W Krakowie z Budżetu Obywatelskiego jest tworzony park o powierzchni 3 hektarów. Zarówno Wrocław, jak i Kraków zdecydowały się na inwestowanie w małe parki – tzw. parki kieszonkowe. To pomysł, by nawet najmniejsze wolne przestrzenie przeznaczyć na zieleń. Mini- parki (do 5 tysięcy m2) które mają stać się refugium w czasie upałów dla okolicznych mieszkańców.

W Warszawie w wakacje do użytku publicznego ma zostać oddany Park Zachodni. Rusza także rewitalizacja Pola Mokotowskiego, na którą przeznaczono 20 milionów złotych.

Jednym z głównych elementów zielonej infrastruktury w mieście są drzewa. Produkują tlen, a zarazem pochłaniają dwutlenek węgla, oczyszczają powietrze, zacieniając asfaltowe bądź betonowe powierzchnie, ograniczają nagrzewanie się powierzchni. Jednak tu potrzebna jest rozsądna gospodarka drzewostanem – posadzenie nowego drzewa nie jest rozwiązaniem problemu – dopiero starsze drzewa przynoszą realną korzyść dla środowiska.

Widać więc, że oddolne działania społeczne, propozycje i oddane głosy na delegację środków z budżetu obywatelskiego działają. Gminy inwestują w miejską zieleń i poprawę standardu życia dla mieszkańców. Istnieje duża szansa, że za parę lat polskie miasta zazielenią się. A latem łatwiej będzie w nich żyć i wypoczywać.

 

Źródła: